Prezydent Ukrainy alarmuje o możliwym deficycie rakiet obrony powietrznej. Wskazuje, że konflikt na Bliskim Wschodzie osłabia zdolności Kijowa i sprzyja strategii Moskwy.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że jego kraj może wkrótce stanąć w obliczu niedoboru rakiet wykorzystywanych w obronie przed rosyjskimi atakami. Jak wynika z jego wypowiedzi udzielonej w wywiadzie dla BBC, problem ten ma bezpośredni związek z trwającą wojną na Bliskim Wschodzie.
Zełenski ocenił, że konflikt między Stanami Zjednoczonymi, Izraelem i Iranem odciąga uwagę oraz zasoby Zachodu od sytuacji na Ukrainie. „Mam bardzo złe przeczucia co do wpływu tej wojny na sytuację na Ukrainie” – powiedział, dodając, że negocjacje pokojowe są „ciągle odkładane. Jest jeden powód – wojna w Iranie”.
Zobacz też: FT: Bliski Wschód rywalizuje z Ukrainą o amerykańskie systemy obrony
Według ukraińskiego prezydenta sytuacja ta przynosi korzyści Rosji. Wskazał, że wzrost cen energii oraz przekierowanie amerykańskich zasobów wojskowych osłabiają możliwości obronne Kijowa. „Dla Putina długa wojna w Iranie to plus” – stwierdził. Jak wyjaśnił, oznacza to zarówno wyższe ceny surowców, jak i „wyczerpywanie amerykańskich zapasów oraz możliwości produkcyjnych systemów obrony powietrznej. W efekcie my mamy wyczerpywanie zasobów”.
Zełenski podkreślił, że szczególnie dotkliwy może być niedobór rakiet systemu Patriot, które odgrywają kluczową rolę w ochronie przed atakami powietrznymi. „Zdecydowanie będziemy mieli deficyt rakiet Patriot i będzie to wyzwanie” – zaznaczył.
Prezydent Ukrainy zwrócił również uwagę na skalę zużycia uzbrojenia. „Ameryka produkuje 60–65 rakiet miesięcznie. To około 700–800 rocznie. A pierwszego dnia wojny na Bliskim Wschodzie użyto 803 rakiet” – wskazał, podkreślając tempo wyczerpywania zapasów.
W swojej wypowiedzi Zełenski odniósł się także do postawy prezydenta USA Donalda Trumpa wobec wojny na Ukrainie. Ocenił, że Trump nie opowiada się jednoznacznie po żadnej ze stron i stara się prowadzić politykę dialogu. „On chce zakończyć tę wojnę, ale jego strategia polega na bliskim dialogu z Putinem i na tym, by go nie drażnić” – powiedział.
Zdaniem Zełenskiego taka postawa wynika z przekonania, że napięcia ze strony Europy utrudniają rozmowy z Moskwą. Jednocześnie wezwał przywódców Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii do podjęcia bezpośrednich rozmów i wypracowania wspólnego stanowiska wobec trwających konfliktów.
Kresy.pl/BBC































