Szef MSZ Turcji Hakan Fidan ostrzegł, że rozszerzenie wojny na Bliskim Wschodzie może doprowadzić do trwałego kryzysu migracyjnego. W Libanie przesiedlonych zostało już ponad milion osób, a państwa europejskie analizują możliwe konsekwencje dla własnych systemów azylowych. W tle wchodzi w życie nowy pakt migracyjny UE.
W marcu podczas konferencji prasowej w Ankarze szef MSZ Turcji Hakan Fidan ostrzegł, że rozszerzenie wojny na Bliskim Wschodzie może doprowadzić do długotrwałego kryzysu migracyjnego, co zwiększy presję na państwa regionu i Europę.
„Jeśli wojna się rozprzestrzeni, istnieje możliwość, że przerodzi się to w trwały kryzys migracyjny, w którym uchodźcy będą szukać schronienia poza granicami swoich krajów” — powiedział minister spraw zagranicznych Turcji Hakan Fidan.
Władze w Ankarze podkreślają, że od początku konfliktu prowadzone były działania dyplomatyczne mające ograniczyć eskalację, jednak dalszy rozwój sytuacji zależy od decyzji Izraela oraz Stanów Zjednoczonych, które odgrywają kluczową rolę w kształtowaniu bezpieczeństwa regionu.
Ponad milion przesiedlonych w Libanie
W marcu na Bliskim Wschodzie jednym z najbardziej dotkniętych państw pozostaje Liban, gdzie według informacji przekazanych przez władze tego kraju ponad milion osób zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów w wyniku bombardowań Izraela.
Czytaj: Napaść Izraela na Liban pogłębia kryzys humanitarny. Tysiące rannych, setki tysięcy przesiedlonych
Skala przesiedleń odpowiada ponad jednej szóstej populacji kraju, co znacząco obciąża jego struktury państwowe i system pomocy humanitarnej.
„To musi się jak najszybciej skończyć” — podkreślił minister Hakan Fidan, wskazując na ryzyko dalszej destabilizacji regionu oraz pogorszenia relacji między państwami Zatoki Perskiej.
Do sytuacji odniosła się także minister spraw zagranicznych Kanady Anita Anand, która oceniła, że „sytuacja humanitarna w Libanie jest głęboko niepokojąca i może ulec pogorszeniu, jeśli dojdzie tam do ofensywy lądowej”.
Europa analizuje ryzyko nowej presji migracyjnej
W marcu w państwach Unii Europejskiej rośnie niepokój związany z możliwą falą migracji z regionu objętego konfliktem, co skłania rządy do analizowania scenariuszy wzmocnienia granic i uszczelniania systemu azylowego.
Wiceminister ds. migracji Cypru Nicholas Ioannides wskazał, że państwa UE muszą przygotować się na potencjalny napływ ludności z obszarów objętych wojną.
„UE nie może ignorować możliwości nowego kryzysu uchodźczego” — powiedział Nicholas Ioannides, podkreślając, że sytuacja może wystawić na próbę skuteczność nowych regulacji.
„Może wystawić na próbę skuteczność nowych zasad obowiązujących w UE i musimy być na to przygotowani” — dodał minister.
Na obecnym etapie nie odnotowano masowego napływu ludności do Europy, jednak doświadczenia regionu pokazują, że przesiedlenia w warunkach konfliktów zbrojnych mają charakter dynamiczny i mogą szybko przybrać dużą skalę.
Destabilizacja Iranu jako czynnik ryzyka
W analizach dotyczących rozwoju sytuacji szczególne miejsce zajmuje Iran, którego destabilizacja może doprowadzić do bezprecedensowych ruchów migracyjnych.
Zobacz też: ONZ ostrzega przed rekordowym głodem. Konflikt z Iranem może dotknąć 45 mln ludzi
W państwie liczącym około 90 mln mieszkańców nawet częściowe załamanie struktur państwowych może wywołać presję migracyjną o skali przekraczającej wcześniejsze kryzysy.
Nowe regulacje UE wchodzą w życie
12 czerwca w Unii Europejskiej zacznie obowiązywać Pakt o Migracji i Azylu, który stanowi odpowiedź na doświadczenia kryzysu migracyjnego z 2015 roku, kiedy o azyl ubiegało się około milion osób, a połowa z nich pochodziła z Syrii.
Nowe przepisy przewidują surowsze procedury rozpatrywania wniosków, mechanizmy reagowania w sytuacjach kryzysowych oraz wsparcie dla państw najbardziej obciążonych napływem migrantów.
Doświadczenia z 2015 roku ujawniły głębokie podziały między państwami członkowskimi, co doprowadziło do wieloletnich prac nad nowym systemem opartym na większej odpowiedzialności krajów i lepszej koordynacji działań.
W marcu w Europie trwa ocena zdolności państw członkowskich do reagowania na potencjalny kryzys migracyjny, który może wynikać z dalszej eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie.
„Przebyła długą drogę od 2015 roku, kiedy wybuchł kryzys uchodźczy” — wskazał Nicholas Ioannides, zaznaczając, że mimo postępów Unia Europejska może stanąć przed jeszcze większym wyzwaniem związanym z ochroną granic i utrzymaniem porządku w systemie azylowym.































