Eskalacja konfliktu z Iranem wpływa na globalne rynki energii i żywności, zwiększając ryzyko niedoborów. Według prognoz WFP liczba osób dotkniętych głodem może gwałtownie wzrosnąć. Najbardziej narażone pozostają kraje zależne od importu żywności i paliw.
17 marca Światowy Program Żywnościowy przedstawił analizę, zgodnie z którą przedłużenie wojny z Iranem do połowy 2026 roku może doprowadzić do gwałtownego wzrostu liczby osób dotkniętych głodem, co stanowi skutek rosnących cen energii i zakłóceń w globalnym handlu.
Czytaj też: Dyrektor amerykańskiej instytucji antyterrorystycznej odchodzi od Trumpa sprzeciwiając się wojnie z Iranem
W tym samym czasie zastępca dyrektora wykonawczego Światowego Programu Żywnościowego Carl Skau poinformował, że prognozy wskazują na objęcie dotkliwym głodem dodatkowych 45 mln ludzi, co podniosłoby globalną liczbę do ponad 319 mln.
„To oznaczałoby, że poziom głodu na świecie osiągnąłby rekordowy poziom, a to straszna, straszna perspektywa” — powiedział zastępca dyrektora wykonawczego Światowego Programu Żywnościowego Carl Skau. „Już przed tą wojną byliśmy w stanie idealnej burzy, gdzie głód nigdy nie był tak dotkliwy jak teraz, zarówno pod względem liczby ludności, jak i skali tego głodu” — dodał.
Od 28 lutego, gdy rozpoczęły się ataki USA i Izraela na Iran, doszło do poważnych zakłóceń w funkcjonowaniu kluczowych szlaków transportowych, co utrudniło dostarczanie pomocy humanitarnej do regionów dotkniętych kryzysem i zwiększyło koszty operacyjne organizacji pomocowych.
W tym samym okresie koszty transportu wzrosły o 18 proc., a część dostaw została przekierowana, co dodatkowo obciążyło system pomocy humanitarnej w warunkach ograniczonych środków finansowych.
W warunkach narastających napięć niemal całkowite zamknięcie Cieśniny Ormuz oraz zagrożenia dla żeglugi na Morzu Czerwonym doprowadziły do wzrostu cen energii, paliw i nawozów, co bezpośrednio przełożyło się na sytuację krajów zależnych od importu.
„Jeśli ten konflikt będzie się przedłużał, wywoła on szok na całym świecie, a rodziny, które już teraz nie stać na kolejny posiłek, zostaną dotknięte najmocniej” — powiedział zastępca dyrektora wykonawczego WFP Carl Skau.
Przeczytaj: NYT: Błędne dane doprowadziły do uderzenia USA w szkołę w Iranie
W tych warunkach liczba osób dotkniętych ostrym niedoborem żywności może wzrosnąć do 363 mln, przekraczając poziom odnotowany po rosyjskiej agresji na Ukrainę w 2022 roku.
Największe ryzyko dotyczy krajów Afryki Subsaharyjskiej i Azji, gdzie uzależnienie od importu żywności i paliw zwiększa podatność na wahania cen, a prognozy wskazują na wzrost skali niedoborów o ok. 20 proc.
W tym samym czasie Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa oceniła, że ceny nawozów mogą wzrosnąć o 15–20 proc. w pierwszej połowie 2026 roku, co dodatkowo zwiększa presję na produkcję rolną i stabilność dostaw żywności.
W warunkach rosnących cen ropy możliwe jest także zwiększenie produkcji biopaliw, co może ograniczyć dostępność surowców spożywczych i pogłębić zmienność cen w krajach o niskich dochodach.
W ostatnich latach Ukraina odbudowywała swoją rolę w globalnym systemie dostaw żywności mimo działań zbrojnych Rosji, które obejmowały infrastrukturę rolną i próbę blokady eksportu. Po zakończeniu inicjatywy zbożowej na Morzu Czarnym kraj ten utworzył własny korytarz morski, umożliwiający eksport dziesiątek milionów ton ładunków.
W ramach programu „Zboże z Ukrainy” dostarczano pszenicę do najbardziej narażonych państw Afryki i Azji, co ograniczało skutki kryzysu żywnościowego. W warunkach eskalacji napięć na Bliskim Wschodzie i wzrostu kosztów transportu oraz nawozów presja na globalny system bezpieczeństwa żywnościowego ponownie wzrasta.
Zobacz: ONZ: klęska głodu w Gazie została wywołana sztucznie i wymaga natychmiastowej reakcji
Kresy.pl/Reuters
































