Po ponad sześciu dekadach belgijski sąd podejmie sprawę zabójstwa Patrice’a Lumumby, pierwszego premiera Konga. Na ławie oskarżonych zasiądzie były dyplomata, 93-letni Etienne Davignon, ostatni żyjący wśród podejrzanych. Rodzina zamordowanego przywódcy domaga się ustalenia odpowiedzialności za zbrodnię z okresu dekolonizacji.

17 marca sąd nakazał 93-letniemu byłemu belgijskiemu dyplomacie Etienne’owi Davignonowi stawienie się przed wymiarem sprawiedliwości w związku z zabójstwem pierwszego premiera Konga Patrice’a Lumumby, co otwiera drogę do pierwszego procesu w tej sprawie od ponad sześciu dekad.

Czytaj też: Fundacja Sorosa wspiera kampanię na rzecz reparacji za kolonializm

Lumumba objął urząd premiera po uzyskaniu przez Kongo niepodległości od Belgii 24 czerwca 1960 roku, jednak już we wrześniu został odsunięty od władzy, a 16 stycznia 1961 roku zamordowany przez grupę rebeliantów wspieranych przez Belgię.

W 2002 roku belgijskie śledztwo parlamentarne uznało „moralną odpowiedzialność” państwa za śmierć Lumumby, co stało się jednym z kluczowych punktów odniesienia dla późniejszych działań prawnych.

W tym samym postępowaniu Davignon, który w czasie wydarzeń był młodszym dyplomatą, został oskarżony o udział w bezprawnym zatrzymaniu i przekazaniu Lumumby oraz o pozbawienie go prawa do rzetelnego procesu. Prokuratorzy zarzucili mu także poddanie przywódcy „upokarzającemu i poniżającemu traktowaniu”.

W tej samej sprawie oskarżono łącznie 10 Belgów o współudział w zabójstwie, jednak Davignon pozostaje jedyną żyjącą osobą wśród podejrzanych. Odpowiada on również za zarzuty związane ze śmiercią współpracowników Lumumby, Maurice’a Mpolo i Josepha Okito.

Jeśli proces dojdzie do skutku, będzie to pierwszy przypadek, gdy belgijski urzędnik stanie przed sądem w związku z tą sprawą od 65 lat od momentu zabójstwa, po którym ciało Lumumby zostało zniszczone poprzez rozpuszczenie w kwasie.

Postępowanie zostało zainicjowane przez rodzinę Lumumby, a następnie przejęte przez belgijską prokuraturę federalną. „Chcemy szukać prawdy i ustalić różne rodzaje odpowiedzialności” — powiedziała wnuczka zamordowanego przywódcy Yema Lumumba.

„To gigantyczne zwycięstwo” — powiedział adwokat rodziny Christophe Marchand. „Kiedy po raz pierwszy w 2011 roku wnieśliśmy sprawę do sądu, nikt nie wierzył, że Belgia będzie w stanie poważnie zbadać tę sprawę. Dla kraju bardzo trudno jest osądzić własne zbrodnie kolonialne” — dodał.

W latach 60. XX wieku Lumumba był postrzegany jako jeden z głównych liderów ruchów antykolonialnych w Afryce, mimo że jego rządy trwały trzy miesiące. W wieku 35 lat został stracony w regionie Katanga przy udziale sił wspieranych przez Belgię.

Jedynymi zachowanymi szczątkami przywódcy pozostał pojedynczy ząb w złotej koronie, który został odebrany córce belgijskiego funkcjonariusza powiązanego ze sprawą zniknięcia ciała. W 2022 roku szczątki zostały przekazane władzom Demokratycznej Republiki Konga podczas uroczystości państwowych.

W trakcie tych wydarzeń ówczesny premier Belgii Alexander De Croo ponownie wyraził „przeprosiny” rządu za „moralną odpowiedzialność” za los Lumumby, co stanowiło element oficjalnego stanowiska państwa wobec wydarzeń z okresu dekolonizacji.

Kresy.pl/Financial Times

Tagi: , , ,
forma płatności