Francja i Włochy rozpoczęły rozmowy z Iranem, których celem jest uzyskanie gwarancji bezpiecznego przepływu statków przez Cieśninę Ormuz – informuje Financial Times. Ruch tankowców praktycznie zamarł po zablokowaniu cieśniny przez Teheran, który przepuszcza jedynie wybrane statki.
Rozmowy objęły europejskie próby wznowienia transportu energii z Zatoki Perskiej przez strategiczny szlak wodny, którym normalnie przepływa około jednej piątej światowego zapotrzebowania na ropę naftową i skroplony gaz ziemny. Ruch jednostek na tym odcinku spadł do śladowego poziomu po irańskich atakach na tankowce i po deklaracji nowego najwyższego przywódcy Iranu Modżty Chameneiego o utrzymaniu cieśniny zamkniętej.
Financial Times podaje, że w europejskich stolicach nie było pełnej zgody co do sposobu postępowania wobec Teheranu. Część rządów opowiadała się za bezpośrednim dialogiem z Iranem, a część sprzeciwiała się takiemu rozwiązaniu, co utrudniało wypracowanie wspólnego stanowiska.
W regionie znajdują się już europejskie okręty wojenne. Włochy, Francja i Grecja uczestniczą na Morzu Czerwonym w unijnej misji morskiej Aspides, jednak żadna z europejskich flot nie była przygotowana do eskortowania statków przez Cieśninę Ormuz w warunkach bezpośredniego zagrożenia atakiem, ponieważ taki krok mógłby doprowadzić do dalszej eskalacji.
Prezydent Francji Emmanuel Macron zadeklarował możliwość rozważenia eskortowania statków po obniżeniu napięcia, podkreślając konieczność przywrócenia wolności żeglugi. Minister obrony Włoch Guido Crosetto wskazał, że państwa europejskie dążą do przedstawienia jednolitego stanowiska i formalnie zabiegają o umożliwienie bezpiecznego przepływu przez Ormuz jednostkom państw nieuczestniczących w konflikcie.
Indie odbyły w ostatnich dniach trzy rozmowy z irańskim ministrem spraw zagranicznych, koncentrując się na bezpieczeństwie żeglugi i bezpieczeństwie energetycznym. Iran prowadził również rozmowy z Bangladeszem w sprawie przepuszczania statków pływających pod jego banderą, a w tym celu miał zostać wprowadzony system wczesnego powiadamiania o przybyciu jednostek.
Przez cieśninę przepłynął także tankowiec pod banderą Liberii przewożący saudyjską ropę, co pokazało gotowość Iranu do współpracy z częścią neutralnych stron. Zgodę na przejście otrzymał również należący do Turcji statek Rozana, który wcześniej korzystał z irańskiego portu. Turecki minister transportu Abdulkadir Uraloglu poinformował, że w pobliżu Iranu oczekuje jeszcze 14 tureckich statków, a Ankara utrzymuje kontakt z irańskimi władzami. Na pokładach tych jednostek znajduje się 171 osób.
Gwałtowny wzrost cen energii skłonił władze wielu państw do podjęcia nadzwyczajnych działań. Międzynarodowa Agencja Energetyczna zapowiedziała w środę uwolnienie rekordowych 400 mln baryłek ropy z rezerw strategicznych.
Producenci ropy z Zatoki Perskiej (Arabia Saudyjska, Irak, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Kuwejt i Bahrajn) stracili już łącznie 15 mld dolarów przychodów od początku wojny.
12 marca amerykańska administracja sygnalizowała wstrzymanie się z eskortowaniem statków przez cieśninę, ale jednocześnie podkreślała zdolność do działania w regionie w najbliższym czasie, po wysłaniu dodatkowych jednostek.
Rosnące ceny ropy wywołane wojną na Bliskim Wschodzie przynoszą Rosji ogromne dodatkowe wpływy. Według obliczeń Financial Times – każdy kolejny dzień konfliktu przynosi rosyjskiemu budżetowi około 150 mln dolarów dodatkowych wpływów.
Władze Stanów Zjednoczonych tymczasowo zezwoliły państwom na zakup rosyjskiej ropy i produktów naftowych objętych sankcjami, jeśli surowiec znajduje się już w transporcie morskim.
Według mediów prezydent USA planuje skorzystać z nadzwyczajnych uprawnień, aby przyspieszyć wznowienie wydobycia ropy u wybrzeży Kalifornii. Jednocześnie zastosowanie nadzwyczajnych przepisów pozwoliłoby ominąć część regulacji stanowych oraz uprościć procedury uzyskiwania niezbędnych zezwoleń.
Kresy.pl/Financial Times































