Wojna z Iranem na tyle szybko wyczerpuje zasoby militarne Stanów Zjednoczonych, że Amerykanie zaczęli przemieszczać na Bliski Wschód te, które utrzymują w Korei Południowej.
Al Mayadeen podała we wtorek z lokalnymi środkami masowego przekazu, że USA szykują się do dyslokowania systemów antyrakietowych Patriot z Korei Południowej. Powołując się na anonimowe, zaznajomione ze sprawą źródła, media południowokoreańskie samoloty transportowe C-17, przybyły do bazy sił powietrznych Osan w Korei Południowej w celu zabrania wyrzutni i amunicji tego systemu.
Al Mayadeen uważa, że jest to spowodowane zdolności Iranu do odpowiedzi na atak Izraela i USA – uderzenia odwetowe Teheranu wyczerpują zapasy pocisków i możliwości systemów Patriot i THAAD na Bliskim Wschodzie. Iran skutecznie sięga instalacji amerykańskich w państwach arabskich Zatoki Perskiej, a nawet terytorium Izraela.
Działanie to wzbudza sprzeciw we władzach Korei Południowej. Jednak prezydent tego państwa, Lee Jae Myung umiarkowanie wyraził swoje obiekcje – “USFK [kontyngent sił USA w Korei] może wysłać niektóre systemy obrony powietrznej za granicę [Republiki Korei], zgodnie z własnymi potrzebami wojskowymi. Chociaż wyraziliśmy sprzeciw, rzeczywistość jest taka, że nie możemy w pełni przeforsować naszego stanowiska” – zacytował portal CNBC.
Jeszcze w lipcu 2025 roku doniesienia medialne wskazywały, że zapasy pocisków ziemia-powietrze dla systemu Patriot spadły do zaledwie 25 proc. poziomu uznawanego przez Departament Obrony za niezbędny do realizacji potrzeb operacyjnych. Spadek ten przypisano połączeniu rozległych transferów systemów obrony przeciwrakietowej na Ukrainę, zrelacjonowała Al Mayadeen.
Media donoszą też, że Waszyngton zdecydował o wysłaniu w region Bliskiego Wschodu trzeci lotniskowiec. Do USS Lincoln and USS Gerald R. Ford dołączy trzecia jednostka – USS George H.W. Bush, jak podał tydzień temu portal Ynet.
28 lutego rano USA i Izrael rozpoczęły zbrojny atak na Iran. Fala bombardowań jest znacząco większa niż w czasie pierwszego dnia wojny dwunastodniowej z czerwca zeszłego roku. Atak został przeprowadzony także na bazę proirańskiej milicji w Iraku. Izrael prowadził również bombardowania Libanu, w tym jego stolicy Bejrutu.
Wśród kilku członków irańskiego przywództwa polityczno-wojskowego, w bombardowaniach poległ sam najwyższy przywódca Ali Chamanei. W poniedziałek jego następcą ogłoszono syna – Modżtabę.
Giną też irańscy cywile, w tym dzieci. Łącznie, w ciagu pierwszych dwóch dni USA i Izrael miały przeprowadzić na Iran ponad 2 tys. uderzeń.
Poważniejsza jest także militarna odpowiedź Iranu, który wystrzelił rakiety nie tylko na Izrael, ale na bazy amerykańskie i inne obiekty w Omanie, Jordanii, Katarze, Kuwejcie, Iraku, Arabii Saudyjskiej, Bahrajnie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Celem ataku była też brytyjska baza wojskowa na Cyprze. Iran odnotowuje sukcesy, poraził między innymi radar wczesnego ostrzegania rozlokowany w Zjednoczonych Emieratów Arabskich warty pół miliarda dolarów.
We wtorek doradca głównodowodzącego irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, który w czasie wojny staje się jeszcze ważniejszą instytucją w ramach państwa irańskiego, zadeklarował, że siły Teheranu będą ostrzeliwać każdy statek próbujący przepłynąć przez strategiczną cieśninę, przez którą przepływa do 25 proc. wolumentu ropy w handlu międzynarodowym.
Doprowadziło to już do skoku cen surowców energetycznych. Na poniedziałek rano cena baryłki Brent wyniosła około 108 dol. a baryłki WTI – 103 rol., po tym jako nowy tydzień notowań znów zaczął się od skoku. Oznacza to wzrost ceny Brent o około 52 proc. i WTI o ok. 57 proc.
Z jeszcze większym skokiem mamy do czynienia w przypadku gazu. Cena na amsterdamskim węźle czyli benchmark europejski wzrosła w omawianym okresie 27 lutego-9 marca z 31 euro za gazowy ekwiwalent megawatogodziny do 65 euro za mWh, to jest o 112 proc.
english.almayadeen.net/cnbc.com/ynetnews.com/kresy.pl































