
Media: Statki w Zatoce Perskiej podszywają się pod chińskie, by uniknąć ataków
/0 Komentarze/w bezpieczeństwo i obrona, Bliski Wschód, Wydarzenia /Przez Mateusz PławskiCzęść statków handlowych uwięzionych w Zatoce Perskiej zaczęła zmieniać sygnały identyfikacyjne, sugerując chińskie powiązania. Jak podają „Financial Times” i Bloomberg, załogi liczą, że w ten sposób zmniejszą ryzyko ataku w czasie eskalacji konfliktu w regionie.
Część statków handlowych operujących w Zatoce Perskiej zaczęła zmieniać sygnały nadawane przez transpondery, aby sugerować powiązania z Chinami. Jak informował w piątek „Financial Times”, załogi liczą, że taka taktyka może zmniejszyć ryzyko ataku w trakcie nasilających się działań zbrojnych w regionie.
Według danych z systemu monitorowania ruchu statków MarineTraffic, przeanalizowanych przez dziennik, w ciągu ostatniego tygodnia co najmniej dziesięć jednostek zmieniło w transponderach informacje o celu podróży na komunikaty takie jak „Chinese Owner”, „All Chinese Crew” czy „Chinese Crew Onboard”.
Statki stosujące tę metodę są różnego typu – od kontenerowców po tankowce z ropą. Niektóre przewożą ładunek, inne płyną puste. Większość pozostaje jednak w Zatoce Perskiej lub jej bezpośrednim sąsiedztwie.
Według Lloyd’s Market Association w rejonie Zatoki i w jej pobliżu znajduje się obecnie około tysiąca statków o łącznej wartości szacowanej na około 25 mld dolarów. Jednostki te mają trudności z opuszczeniem regionu z powodu rosnącego zagrożenia dla żeglugi.
„Financial Times” podaje, że Iran prowadzi ostrzał statków nie tylko próbujących przepłynąć przez wąską Cieśninę Ormuz, ale także znajdujących się dalej na północ, m.in. w pobliżu Kuwejtu. W środę dron uderzył tam w pusty tankowiec paliwowy.
Część załóg stosuje także inne metody utrudniania identyfikacji jednostek. Niektóre statki manipulują sygnałami GPS, aby wprowadzić w błąd systemy naprowadzania broni. Na platformach śledzących ruch morski pojawiają się wówczas jako skupione w jednym miejscu, choć w rzeczywistości znajdują się w różnych lokalizacjach.
Analityk platformy danych żeglugowych Kpler Matthew Wright powiedział „Financial Times”, że zmiana danych w transponderach jest stosunkowo prosta. „W zasadzie można tam wpisać wszystko, co się chce” – stwierdził.
Dodał, że jest to forma kamuflażu stosowana przez załogi statków. „Istnieje element podstępu, gdy załogi próbują ukryć powiązania z konkretnymi portami, kierunkami podróży lub narodowościami” – wyjaśnił.
Według Wrighta podobne praktyki pojawiły się już wcześniej na Morzu Czerwonym w 2023 roku, gdy jemeńscy rebelianci Huti zaczęli atakować statki handlowe.
O przypadkach podszywania się pod chińskie jednostki informował także Bloomberg. Agencja podała, że jeden z masowców – pływający pod banderą Liberii statek Sino Ocean – podczas przepływania przez Cieśninę Ormuz nadawał sygnał „CHINA OWNER_ALL CREW”.
Według danych śledzących ruch statków jednostka opuściła cieśninę w sobotę po załadunku w porcie Mina Saqr w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
To kolejny przypadek w ostatnim czasie, gdy statek zadeklarował powiązania z Chinami w czasie przeprawy przez cieśninę. W czwartek podobny manewr zastosował masowiec Iron Maiden, który zmienił sygnał na „CHINA OWNER”, gdy przepływał wzdłuż wybrzeża Omanu.
Inne jednostki próbują stosować odmienne strategie. W pierwszym dniu konfliktu tankowiec LPG Bogazici, przepływając przez Cieśninę Ormuz, nadawał komunikat „Muslim Vsl Turkish”, po czym po opuszczeniu zagrożonego obszaru powrócił do pierwotnej nazwy.
Ruch przez Cieśninę Ormuz niemal zamarł wraz z eskalacją konfliktu w regionie i wymianą uderzeń między USA, Izraelem i Iranem. W Zatoce Perskiej pozostają obecnie dziesiątki w pełni załadowanych statków przewożących m.in. surowce energetyczne i produkty rolne.































