Dwie dostawy skroplonego gazu LNG z Kataru do Polski mogą zostać opóźnione lub anulowane po ogłoszeniu przez QatarEnergy wystąpienia „siły wyższej”. Powodem są zakłócenia produkcji w związku z napięciami na Bliskim Wschodzie i atakami na infrastrukturę energetyczną.

W ostatnich dniach katarska spółka państwowa QatarEnergy poinformowała polski koncern Orlen o wystąpieniu „siły wyższej”, co może wpłynąć na dwie dostawy skroplonego gazu ziemnego LNG przeznaczone dla terminalu w Świnoujściu. Transporty były planowane na kwiecień oraz początek maja i mogą zostać opóźnione o kilka tygodni lub całkowicie anulowane.

Informacja została przekazana w oficjalnym zawiadomieniu skierowanym do polskiej firmy. Decyzja katarskiego koncernu, będącego największym producentem LNG na świecie, jest związana z napiętą sytuacją na Bliskim Wschodzie oraz atakami na infrastrukturę energetyczną w regionie.

Czym jest klauzula „siły wyższej”

Klauzula „siły wyższej” jest mechanizmem prawnym stosowanym w kontraktach handlowych w sytuacjach nadzwyczajnych, których strony umowy nie mogą przewidzieć ani kontrolować. Dotyczy to zdarzeń takich jak konflikty zbrojne, katastrofy naturalne czy ataki na infrastrukturę.

W takich okolicznościach przedsiębiorstwo może czasowo nie wywiązać się ze swoich zobowiązań kontraktowych bez ponoszenia odpowiedzialności umownej.

Polski koncern potwierdził otrzymanie formalnej informacji od QatarEnergy. „Otrzymaliśmy informację od QatarEnergy o wystąpieniu siły wyższej związanej z czasowym wstrzymaniem części produkcji LNG” — przekazał Orlen w komunikacie. Spółka podkreśliła jednak, że zawiadomienie ma charakter formalny i nie oznacza obecnie zakłócenia bieżących dostaw. „Zawiadomienie to ma charakter formalny i dotyczy wybranych wolumenów kontraktowych” — wskazał koncern.

Orlen zaznaczył, że obecne dostawy gazu ziemnego do Polski przebiegają zgodnie z harmonogramem. Dotyczy to także kontraktów realizowanych w marcu.

Dywersyfikacja źródeł gazu

Znaczenie dostaw z Kataru w strukturze zaopatrzenia koncernu jest ograniczone. W 2025 roku stanowiły one mniej niż 10 proc. zapotrzebowania Orlenu oraz jego odbiorców.

„Zdecydowana większość potrzeb rynku jest pokrywana z innych źródeł, w szczególności własnego wydobycia gazu w Polsce i Norwegii, dostaw realizowanych gazociągiem Baltic Pipe, czy LNG z innych kierunków, głównie ze Stanów Zjednoczonych” — podkreślił koncern.

Dodatkowo spółka wskazała, że posiada możliwość zakupu gazu na rynku spotowym oraz stosuje elastyczne narzędzia handlowe pozwalające na bieżące bilansowanie dostaw.

Wojna na Bliskim Wschodzie wpłynęła na całą Europę

W poniedziałek ceny ropy naftowej wzrosły o ponad 5 proc. po wcześniejszym wzroście o ponad 12 proc., a kontrakty terminowe na gaz ziemny w Europie wzrosły o ponad 40 proc. W tych warunkach analitycy wskazywali, że dalszy kierunek cen zależy od czasu trwania wojny na Bliskim Wschodzie i od ryzyka ataków na infrastrukturę energetyczną w rejonie Zatoki Perskiej.

Jak poinformowaliśmy już na naszym portalutankowiec o nazwie Skylight, pływający pod banderą Republiki Palau, został w niedzielę zaatakowany w cieśninie Ormuz. Na statku wybuchł duży pożar. Jego zniszczenie nastąpiło po deklaracji irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej o blokadzie cieśniny.

W Arabii Saudyjskiej celem irańskich uderzeń odwetowych stała się rafineria ropy naftowej należącego do tamtejszego potentata naftowego Saudi Aramco.

Katar, jeden z największych eksporterów LNG na świecie, uderzeniach irańskich dronów ogłosił w poniedziałek wstrzymanie produkcji. Według firmy konsultingowej Kpler, około 20 proc. światowego handlu międzynarodowego LNG pochodzi z Zatoki Perskiej, głównie z tego kraju, i jest transportowane przez Cieśninę Ormuz.

3 marca Grupa Azoty podjęła decyzję o czasowym wstrzymaniu przyjmowania nowych zamówień na nawozy azotowe. Spółka uzasadniła ten krok z gwałtownym wzrostem cen gazu oraz niestabilną sytuacją geopolityczną na Bliskim Wschodzie.

Na sytuację na rynku gazu w Europie zareagowała już Rosja. Prezydent Władimir Putin powiedział, że korzystniejsze dla Rosji może być natychmiastowe odcięcie dostaw gazu do Europy i przesunięcie ich na inne rynki, zamiast czekać na wejście w życie całkowitego zakazu. Komentował on przy tym politykę energetyczną Unii Europejskiej, nazywając ją „nadużyciem «zielonej agendy», wykorzystywanie krajowych narzędzi politycznych i realizacja celów partyjnych lub wewnątrzgrupowych” – zacytowała w środę agencja informacyjna Interfax.

Putin wskazał na wzrost ceny ropy naftowej, jak i gazu w Europie, a ich przyczynę dostrzegł zarówno w „agresji wobec Iranu”, jak ograniczaniu dostępu rosyjskich surowców energetycznych do Unii Europejskiej. Zarazem podkreślił, że gaz do Europy płynie, ale od takich dostawców, którzy sprzedają go po wyższych cenach niż Rosja.

Przypominamy, że w październiku 2025 roku UE przyjęła 19. pakiet sankcji wobec Rosji, który obejmuje zakaz zakupu LNG. Pierwszy etap wejdzie w życie 25 kwietnia 2026 roku i będzie dotyczył wyłącznie kontraktów rocznych. Pełne embargo ma wejść w życie 1 stycznia 2027 roku.

Kresy.pl/Polsat News

Tagi: , , ,
forma płatności