Komisarz UE ds. Obrony Andrius Kubilius spotkał się w piątek z szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Rozmowy dotyczyły rozbudowy produkcji pocisków przeciwrakietowych, z których część trafi na Ukrainę.
Kubilius przyjechał do Polski w ramach tzw. „Misji Pociski”, której celem jest szybka rozbudowa produkcji broni w Unii Europejskiej i zabezpieczenie długoterminowych dostaw dla Ukrainy. „Zapowiedziałem tę «trasę rakietową» miesiące temu… Dlaczego zaczęliśmy od Polski, od Warszawy? Polska jest kluczowym krajem dla przyszłości europejskiej obronności, przyszłości europejskiego przemysłu obronnego i produkcji rakiet w Europie” — powiedział Andrius Kubilius.
Warto przeczytać: Rosja korzysta na wojnie z Iranem. USA wyczerpują zasoby, których potrzebuje Ukraina.
W czasie wizyty w siedzibie MON omawiano przede wszystkim program SAFE. Kosiniak-Kamysz wskazał, że projekt ma znaczenie dla budowy bezpiecznej Polski oraz dla zwiększania zdolności obronnych państw europejskich. Minister zaznaczył, że ostatnie wydarzenia na Bliskim Wschodzie jeszcze mocniej uwidoczniły znaczenie własnej produkcji, sprawnych dostaw i rozwoju przemysłu zbrojeniowego w Europie.
„Mamy bardzo dużo amerykańskiego sprzętu zakontraktowanego. Czekamy na niego, monitorujemy też, czy nie będzie żadnych opóźnień wynikających z tego, co się dzieje na Bliskim Wschodzie. Jeżeli ten konflikt się będzie przedłużał, to na pewno niestety takie ryzyko istnieje” — powiedział minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
„Amerykanie też wyraźnie powiedzieli rok temu, że Europa musi robić więcej” — powiedział minister. Dodał, że odpowiedzią na to wyzwanie stał się program SAFE, przygotowywany przy udziale Polski w czasie jej prezydencji w Radzie UE. „Europa zbroi się, Europa buduje swoje zdolności, Europa daje z siebie wszystko. Daje dużo więcej niż kiedykolwiek. Musi być bardziej odpowiedzialna za swoje bezpieczeństwo” — powiedział minister.
Kosiniak-Kamysz podkreślił, że Polska jest największym beneficjentem programu SAFE i ponowił apel do prezydenta Karola Nawrockiego o podpisanie ustawy wdrażającej ten mechanizm. „To są pieniądze bardzo potrzebne. Jeżeli pojawią się dodatkowe środki, na przykład z Narodowego Banku Polskiego, żeby uzupełnić program SAFE, to tylko będzie więcej możliwego zakupu baterii antydronowych w programie SAN(…). Jesteśmy gotowi na dwa wielkie projekty, ale pierwszy jest gotowy, pierwszy jest na stole. To jest program SAFE. Chcemy go realizować” — podkreślił wicepremier.
Wsparcie Ukrainy z SAFE
W czasie wizyty Kubilius mówił również o planowanym wsparciu dla Ukrainy. Zaznaczył, że Unia Europejska przygotowuje pożyczkę, z której 60 mld euro w latach 2026–2027 ma zostać przeznaczone na wzmocnienie ukraińskiej obronności. „Ukraina ma bardzo jasne priorytety strategiczne dotyczące tego, co musi zostać sfinansowane z tej pożyczki: pociski rakietowe, drony i amunicja o zwiększonym zasięgu kalibru 155 mm. Spośród tych trzech głównych priorytetów, pociski rakietowe wydają się obecnie największym wyzwaniem” — powiedział komisarz.
Komisarz przypomniał, że w 2025 roku Rosja przeprowadziła przeciwko Ukrainie prawie 2 tys. ataków rakietowych, z czego 900 stanowiły rakiety balistyczne. Wskazał przy tym, że amerykański system Patriot pozostaje skuteczny w zwalczaniu takich zagrożeń. „Ukraińcy potrzebowali około 700 pocisków Patriot, PAC-2 i PAC-3 tylko na sezon zimowy, na okres czterech miesięcy. To jest ilość, jaką amerykańscy producenci są w stanie wyprodukować w ciągu roku” — powiedział komisarz. W ocenie Kubiliusa oznacza to, że Ukraina potrzebuje ok. 2 tys. lub więcej rakiet rocznie.
Na tle napięć na Bliskim Wschodzie Kubilius ocenił, że zwiększenie produkcji systemów obrony powietrznej i pocisków balistycznych stało się dla Europy jeszcze pilniejsze. „Teraz jest już zupełnie jasne, że po kryzysie irańskim […] zwiększenie produkcji systemów obrony powietrznej i pocisków balistycznych stało się dla nas w Europie jeszcze pilniejsze” — powiedział komisarz. Dodał też, że Europa nie może opierać się wyłącznie na dostawach z USA w warunkach rosnących napięć globalnych.
W trakcie wystąpienia Kubilius przypomniał również ocenę sekretarza generalnego NATO Marka Ruttego, zgodnie z którą Europa potrzebuje zwiększenia produkcji obrony przeciwrakietowej o 400 proc. „Polska może odegrać tu bardzo ważną rolę. […] Polska będzie tu bardzo ważnym graczem, ponieważ są instrumenty finansowe, które mogą wspierać taki rozwój, jak na przykład pożyczki SAFE, jak pożyczka dla Ukrainy” — podkreślił komisarz.
Polska przeznaczy środki z SAFE Kijowowi?
Na początku marca pełnomocnik rządu ds. SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarneckia powiedziała w Polsat News, że część środków z przewidywanej dla Polski puli około 40 mld euro mogłaby trafić na Ukrainę.
„To będzie niewielka część, która myślę, że będzie zbliżona, bliżej do 4-5 proc. całości kwoty. To nie jest jakieś, bo wczoraj takie dyskusje widziałam, chociażby na portalu X, czy to właściwie wszystko. Absolutnie nie, to jest mały kawałek, ale proszę o jeszcze chwilę cierpliwości, bo jesteśmy z naszymi ukraińskimi partnerami w dialogu” – powiedziała Sobkowiak-Czarnecka.
Ten temat został już poruszony podczas rozmowy prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego z premierem Donaldem Tuskiem w październiku zeszłego roku. Zełenski poruszył wtedy temat wspólnych projektów obronnych i wykorzystaniu instrumentu SAFE. Prosił również o dalsze formy wsparcia militarnego dla Ukrainy, a także możliwości zaangażowania polskich przedsiębiorstw w rozwój ukraińskiego przemysłu obronnego.
Wołodymyr Zełenski apelował również, by Polska dołączyła do programu PURL, w ramach którego państwa NATO finansują zakup amerykańskiej broni na potrzeby Sił Zbrojnych Ukrainy. Mechanizm PURL (Prioritized Ukraine Requirements List) został latem 2025 roku ogłoszony przez prezydenta USA Donalda Trumpa i sekretarza generalnego NATO Marka Rutte. Zgodnie z założeniami projektu Ukraina może korzystać z wyposażenia z zapasów wojsk Stanów Zjednoczonych, o ile zapłacą za to europejscy sojusznicy.
Kresy.pl/gov.pl/Ukrainska Pravda/wnp.pl































