Wojna na Bliskim Wschodzie przyspieszyła zużycie pocisków używanych w systemach Patriot, z których korzystają także siły ukraińskie w obronie przed rosyjskimi atakami rakietowymi. Analitycy ocenili, że państwa Zatoki Perskiej dysponują zapasami pocisków przechwytujących na kilka dni. Stany Zjednoczone już opóźniły dostawy związane z systemem Patriot o kilka lat.
Jeszcze przed kampanią przeciw Iranowi w Stanach Zjednoczonych ograniczona produkcja systemu Patriot i pocisków przechwytujących doprowadziła do wyczerpania rezerw na Ukrainie oraz wydłużyła listy oczekujących wśród europejskich sojuszników. W tych warunkach rosyjskie siły wykorzystywały luki w ukraińskiej obronie przeciwlotniczej, uderzając w infrastrukturę energetyczną.
W pierwszych dniach kolejnej wojny na Bliskim Wschodzie Stany Zjednoczone i państwa Zatoki Perskiej użyły setek pocisków przechwytujących, aby odeprzeć irański ostrzał rakietowy i ataki dronów. W tym samym czasie analitycy oceniali, że państwa Zatoki Perskiej dysponują zapasami przechwytujących na kilka dni w warunkach utrzymujących się ataków, co zwiększa ryzyko sięgania przez Waszyngton po zasoby przeznaczone dla Indo-Pacyfiku i innych regionów.
Iran od początku kampanii wystrzelił ponad 500 pocisków balistycznych i 2 tys. dronów, co mocno testuje amerykańską obronę.
Czy będzie niedobór systemów Patriot?
W tym samym okresie na Ukrainie kluczową potrzebą pozostają pociski PAC-3, które stanowią podstawowy środek zwalczania zagrożeń balistycznych. „Dla nas to kwestia życia” — powiedział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. W poniedziałek ukraiński przywódca podjął rozmowy z europejskimi partnerami finansującymi dostawy broni na Ukrainę, aby ustalić, czy konflikt z Iranem ograniczy dalsze dostawy.
„Największym zagrożeniem dla Ukrainy są rosyjskie ataki rakietowe, a jedynym rozwiązaniem jest system Patriot” — powiedział zastępca dowódcy Sił Powietrznych Ukrainy płk Pawło Jelizarow. W tej samej analizie rosyjskie możliwości produkcyjne oceniono na ok. 80 rakiet balistycznych miesięcznie, a potrzeby ukraińskie określono na co najmniej 60 pocisków PAC-3 miesięcznie dla utrzymania tempa przechwyceń.
W środę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski potwierdził, że Stany Zjednoczone i ich sojusznicy na Bliskim Wschodzie zabiegają o ukraińską wiedzę w zakresie zwalczania irańskich dronów Shahed. Ukraiński prezydent jest skłonny przystać prośby sojuszników, pod warunkiem wymiany na pociski PAC-3
„Tak, mamy deficyt PAC-3. Na przykład, jeśli mówimy o broni, której nam brakuje w czasie wojny, to o pociskach PAC-3 – jeśli nam je dadzą, damy im nasze pociski przechwytujące. To jest równoważna wymiana” — powiedział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podczas briefingu.
Na opóźnienia zwraca również Szwajcaria. Szef tamtejszego resortu obrony Urs Loher, który przebywał w USA w zeszłym tygodniu, poinformował, że dostawa systemu rakietowego Patriot może potrwać nawet pięć lat. Federalny Departament Obrony spodziewa się, że po wybuchu wojny z Iranem dostawa zamówionych jednostek będzie opóźniona jeszcze bardziej. Pierwotnie dostawa systemu Patriot do Szwajcarii miała nastąpić w tym roku.
Ograniczona produkcja
Presję na rynek zwiększają ograniczenia przemysłowe w USA. Łączna produkcja najnowocześniejszego pocisku przechwytującego PAC-3 w 2025 roku wyniosła nieco ponad 600 sztuk, a do zniszczenia pojedynczego pocisku balistycznego zazwyczaj potrzeba co najmniej dwóch przechwytujących, przy czym zdarzają się kolejne odpalenia w razie niepowodzenia. W tym samym czasie wytwarzanie pojedynczego, wielomilionowego pocisku jest czasochłonne, a komponenty pochodzą z wielu lokalizacji w USA i z zagranicy, co utrudnia szybkie zwiększanie podaży.
W tym kontekście pojawiły się sygnały o napięciu produkcyjnym także na szczeblu politycznym w Waszyngtonie. Sekretarz stanu USA Marco Rubio wskazał ograniczenia tempa produkcji, mówiąc, że USA wytwarzają jedynie „sześć lub siedem” pocisków przechwytujących miesięcznie, przy równoczesnym tempie produkcji irańskich pocisków przekraczającym 100 miesięcznie.
Europa chce postawić na własną produkcję
Równolegle w Europie rośnie skala zamówień i napięcie związane z terminami dostaw. Niemcy zamówiły w 2024 roku osiem nowych systemów Patriot za ok. 2 miliardy euro za sztukę, przy braku przybliżonej daty dostawy, a Berlin utrzymuje, że przekazał większość swoich systemów operacyjnych na Ukrainę i na wschodnią flankę NATO, co osłabiło ochronę kraju przed atakami z powietrza. „Ameryka i Europa popełniły poważny błąd strategiczny, nie rozwijając produkcji naziemnej obrony powietrznej na dużą skalę” — powiedział Lange. „Mieli na to cztery lata” — dodał były urzędnik. „Teraz jesteśmy narażeni na niebezpieczeństwo i wszyscy o tym wiedzą: strategie Rosji, Iranu i Chin zostały zdefiniowane na nowo przez świadomość, że produkujemy za mało, za wolno” — dodał.
W odpowiedzi na niedobory w Europie rozpoczęto działania przemysłowe mające zwiększać dostępność przechwytujących. W 2024 roku Niemcy zachęciły europejskiego producenta MBDA do uruchomienia w Bawarii wspólnej produkcji pocisków przechwytujących Patriot z firmą Raytheon, a państwa NATO zamówiły 1000 pocisków z terminem rozpoczęcia dostaw na początku przyszłego roku. MBDA zadeklarowała zwiększenie mocy produkcyjnych o 500 mln euro jeszcze przed pierwszymi dostawami, przewidując dalszy wzrost popytu, a Lockheed Martin zakłada zwiększenie rocznej produkcji przechwytujących do 2 tys. sztuk do końca 2030 roku.
Kresy.pl/The Wall Street Journal/srf.ch
































