W ramach wymiany ciosów w infrastrukturę energetyczną straty ponoszą także Rosjanie. W czwartek prądu nie miała część mieszkańców Biełgorodu.
Biełgorod jest stolicą obwodu graniczącego z Ukrainą, którego obszar już od lat jest celem uderzeń powietrznych Ukraińców a nawet rajdów lądowych. „Odnotowano zakłócenia techniczne w sieci elektroenergetycznej miasta. Z powodu regularnego ostrzału przez ukraińskie siły zbrojne, w Biełgorodzie występują przerwy w dostawie prądu. Obecnie prawie 10 tys. odbiorców w mieście jest tymczasowo pozbawionych prądu” – napisał w czwartek mer miasta Walentin Diemidow.
Mer twierdzi, że ekipy energetyków szybko zaczęły naprawę sieci i przełączenia na źródła awaryjne w mieście zamieszkanym przez 320 tys. mieszkańców. Z tych ostatnich korzystają przede wszystkim obiekty świadczęce ważne usługi społeczne.
„Z powodu awarii zasilania nie działa sygnalizacja świetlna. Ruchem kieruje 14 funkcjonariuszy policji drogowej” – przyznał Diemidow.
Już od 2023 roku Rosja i Ukraina zaczęły intensywnie atakować swoją infrastrukturę. Ukrainy celowali w instalacje naftowe w Rosji, nawet w regionach dalekich od frontu. Rosjanie konsekwentnie niszczą ukraińską sieć energetyczną. Szczególne duże straty zadali jej bieżącej zimy.
W nocy z środy na czwartek Rosjanie przypuścili kolejny zmasowany atak wymierzony w instalacje infrastruktury energetycznej na Ukrainie. W efekcie doszło do braku zasilania na poważną skalę w sześciu ukraińskich regionach.
interfax.ru/kresy.pl






























