W wywiadzie dla „Der Spiegel” wicepremier Radosław Sikorski oświadczył, że Polska dysponuje obecnie większą liczbą czołgów niż Niemcy, Francja i Wielka Brytania łącznie. Szef MSZ wskazał także na wzrost wydatków na obronność oraz przedstawił koncepcję nowego formatu współpracy największych państw europejskich.
Kilka dni temu wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski udzielił wywiadu niemieckiemu tygodnikowi „Der Spiegel”, w którym omówił kierunki polskiej polityki zagranicznej, relacje ze Stanami Zjednoczonymi oraz kwestie związane z bezpieczeństwem i potencjałem militarnym.
W trakcie rozmowy szef MSZ zwrócił uwagę na poziom nakładów przeznaczanych przez Warszawę na obronność. „Od dwóch dekad wydajemy dwa procent naszego produktu krajowego brutto na obronność, a od 2024 roku nawet cztery procent; w zeszłym roku osiągnęliśmy 4,7 procent. Polska ma obecnie więcej czołgów niż Niemcy, Francja i Wielka Brytania razem wzięte, a ta przewaga będzie się jeszcze bardziej powiększać w nadchodzących latach” – mówił Sikorski.
W jego ocenie konsekwentne zwiększanie wydatków wojskowych przekłada się na wzrost zdolności obronnych państwa i wzmacnia pozycję Polski w strukturach sojuszniczych.
Sikorski odniósł się również do roli największych państw Europy Zachodniej – Niemiec i Francji – w obecnym układzie sił. „Są zbyt małe, aby rządzić Europą. Nie mają nawet blokującej mniejszości” – stwierdził.
Szef polskiej dyplomacji podkreślił, że Polska odgrywa coraz istotniejszą rolę w Unii Europejskiej. „Polska jest nie tylko największym z dziesięciu krajów, które przystąpiły do UE w 2004 roku; nasza gospodarka jest obecnie jedną z 20 największych na świecie” – zaznaczył.
W rozmowie pojawiło się także odniesienie do koncepcji równowagi między wschodnią i zachodnią częścią kontynentu. „Jak powiedział kiedyś nasz wielki rodak Jan Paweł II: Europa musi oddychać dwoma płucami, zachodnim i wschodnim. Polska chce być przedstawicielem interesów naszej części Europy” – dodał Sikorski.
Minister odniósł się ponadto do inicjatywy zaproponowanej przez niemiecką dyplomację. „Jesteśmy wdzięczni niemieckiemu ministrowi spraw zagranicznych Johannowi Wadephulowi za zaproponowanie utworzenia formatu E5 w Monachium w ostatni weekend” – powiedział.
Jak wyjaśnił, nowa grupa miałaby obejmować największe państwa Unii Europejskiej oraz Wielką Brytanię. „Grupa ta powinna składać się z czterech największych krajów UE – Niemiec, Francji, Włoch i Polski – oraz Wielkiej Brytanii” – podkreślał minister spraw zagranicznych.
Czytaj: „Die Welt”: Polska nie potrzebuje niemieckich „darów” wojskowych
spiegel.de / Kresy.pl































