Wieloletni doradca Kremla i rosyjski politolog Siergiej Karaganow wzywa do uderzeń w „ośrodki dowodzenia” i infrastrukturę krytyczną w krajach europejskich, a w razie nieskuteczności takich działań — do rozważenia „ograniczonego” użycia broni jądrowej. Tezy te pojawiają się w jego obszernym tekście programowym dotyczącym relacji Rosji z Zachodem.

Karaganow, honorowy przewodniczący rosyjskiej Rady ds. Polityki Zagranicznej i Obronnej, twierdzi, że „aktywny” komponent odstraszania nuklearnego ma być  w jego ocenie jedyną odpowiedzią na „problem europejski”, który przedstawia jako główne zagrożenie dla Rosji. Argumentował, że Europa przygotowuje się do „nowego starcia”, a obecna faza konfliktu weszła w etap pośredni.

Wśród proponowanych działań wskazuje gotowość do użycia broni konwencjonalnej przeciw „ośrodkom decyzyjnym” w państwach europejskich, które mają odrywać kluczową rolę we wspieraniu Ukrainy i operacji wojskowych przeciw Rosji. Dodaje, że jeśli taka presja „zawiedzie”, Moskwa powinna być przygotowana „militarnie, technicznie, politycznie i psychologicznie” do „wystarczająco potężnych” uderzeń nuklearnych o ograniczonej skali, mających przynieść „efekt polityczny”.

Doradca Kremla wskazał, że Europa wykorzysta „resztki ukraińskiej armii i najemników” do wznowienia otwartej agresji. Jego zdaniem jedynym skutecznym środkiem odstraszającym są precyzyjne ataki bronią konwencjonalną na kluczowe cele w krajach europejskich, obejmujące centra dowodzenia, infrastrukturę krytyczną, bazy wojskowe oraz miejsca gromadzenia elit rządzących. W przypadku niepowodzenia takich działań Karaganow przewiduje „ograniczone użycie broni jądrowej”, podkreślając konieczność ponownego rozważenia doktryny militarnej i odrzucenia przekonania, iż w wojnie nuklearnej nie ma zwycięzców. Doradca ocenił, że właśnie to przekonanie „rozbroiło Moskwę i sprowokowało NATO do eskalacji”.

W dalszej części wywodu Karaganow sugeruje też, że w dłuższej perspektywie należy rozważyć „pozbawienie” Francji i Wielkiej Brytanii możliwości posiadania broni jądrowej, uzasadniając to ich rolą w obecnym konflikcie. Ostrzega również inne państwa, w tym Niemcy, że ewentualne wzmacnianie potencjału nuklearnego czyniłoby je w jego ujęciu celem działań wyprzedzających.

Czytaj też: Wygasł traktat rosyjsko-amerykański o redukcji zbrojeń strategicznych

Karaganow odnosi się także do sytuacji w Stanach Zjednoczonych, sugerując, że Waszyngton może dążyć do utrzymania długotrwałego konfliktu Rosji z Ukrainą, a propozycje pokojowe Donalda Trumpa przedstawia jako obliczone raczej na zarządzanie napięciem niż trwałe porozumienie. Jednocześnie postuluje selektywną współpracę gospodarczą z USA tam, gdzie byłaby ona korzystna dla Rosji, przy zachowaniu ostrożności w relacjach z Chinami.

„Można by próbować nawiązać ograniczoną współpracę gospodarczą ze Stanami Zjednoczonymi tam, gdzie jest ona niewątpliwie korzystna i niezawodna. Ale bez nadziei, że stanie się ona poważnym czynnikiem pokoju. Wbrew mitom naiwnych marksistów i ich intelektualnych pobratymców, liberalnych ekonomistów, interesy ekonomiczne nie są głównym wyznacznikiem polityki państwa. Niezmiennie schodzą na dalszy plan, gdy w grę wchodzą poważne zmagania, zwłaszcza wojny, ustępując pierwszeństwa czynnikom geopolitycznym, militarno-strategicznym, a nawet ideologicznym. Co więcej, Stany Zjednoczone czerpią korzyści z ciągłej konfrontacji w Europie. Sprzedają broń, grabią swoich bogatych sojuszników i wabią kapitał przemysłowy, finansowy i ludzki” – pisze w swoim manifeście.

Zobacz: Kraje NATO planują blokadę morską Rosji – twierdzi ambasador Moskwy w Oslo 

W manifeście Karaganow podkreślił także wewnętrzne skutki rosyjskiej agresji na Ukrainie. „Specjalna operacja wojskowa w Ukrainie pomimo wysokich kosztów przyniosła oczywiście istotne korzyści wewnętrzne: poziom patriotyzmu znacznie wzrósł”. „Rosja, która nie ma nic do zaoferowania światu, nie jest Wielką Rosją” — podsumowuje, proponując ideę „Ekosystemu Stworzenia”, model alternatywnego rozwoju wobec Zachodu.

Już w 2016 roku Karaganow domagał się użycia siły militarnej przeciwko Ukrainie. „Istnieje coś takiego jak narzędzie taktycznego zaskoczenia. […] Powinni wiedzieć, że jesteśmy mądrzejsi, silniejsi i bardziej zdeterminowani niż Europejczycy. I doskonałymi wojownikami” — mówił wówczas w rozmowie z „Der Spiegel”.

Karaganow skupił się także na sprawach ideologicznych. W manifeście przedstawia kapitalizm jako system dehumanizujący jednostkę, promujący nadmierną konsumpcję i pogłębiający nierówności. W jego opinii współczesna cywilizacja cyfrowa redukuje człowieka do roli „dodatku do maszyn” i konsumenta nadmiaru informacji. Proponowane wyjście nie oznacza powrotu do gospodarki nakazowej. Podkreśla, że prywatna inicjatywa jest potrzebna, a tłumienie przedsiębiorczości prowadzi do biedy. Jednocześnie krytykuje „wolną amerykankę” z lat 90. w Rosji i ostrzega przed powtórką.

Przeczytaj: Ławrow: Rosja podejmie odwetowe środki w przypadku militaryzacji Grenlandii

Kluczową zmianą ma być redefinicja celu rozwoju: gospodarka nie powinna dążyć do maksymalizacji krótkoterminowego zysku czy „mechanicznego wzrostu PKB”, lecz służyć rozwojowi człowieka i dobrobytowi rodziny. Ostentacyjna konsumpcja, zdaniem Karaganowa, jest społecznie szkodliwa.

Karaganow proponuje również przesunięcie ciężaru rozwoju Rosji na wschód kraju, określane jako „syberyzacja” lub „Zwrot Wschodni 2.0”. W jego wizji Syberia ma stać się obszarem aktywnego rozwoju demograficznego, gospodarczego i infrastrukturalnego, a nie jedynie terytorium peryferyjne. Zakłada budowę niskiej zabudowy, w dużej mierze drewnianej, sprzyjającej życiu rodzinnemu i twórczemu, zamiast dalszej koncentracji ludności w wielkich miastach. Plan obejmuje też rozwój osi transportowych łączących Północny Szlak Morski z Azją i w przyszłości z Afryką, wraz z rozbudową sieci komunikacyjnych i realizacją megaprojektów, takich jak przebudowa syberyjskich rzek czy rozwój floty sterowców w celach logistycznych.

Kresy.pl/globalaffairs.ru

Tagi: , , ,
forma płatności