Według ustaleń niemieckiego „Spiegla” osoby związane z planowanym sabotażem gazociągów Nord Stream miały wiosną 2022 roku kontaktować się z osobami powiązanymi z CIA. Agencja zaprzecza tym doniesieniom.
Wiosną 2022 roku osoby powiązane z planowanym sabotażem gazociągów Nord Stream miały kontaktować się z osobami związanymi z Centralną Agencją Wywiadowczą Stanów Zjednoczonych – twierdzą dziennikarze niemieckiego tygodnika „Spiegel”.
Z relacji przedstawionych przez gazetę wynika, że jej dziennikarze rozmawiali z kilkoma źródłami na Ukrainie, które miały wiedzę na temat kontaktów pomiędzy ukraińską grupą a Amerykanami. Jak wskazano, wcześniejsze informacje przekazywane przez te osoby zostały później potwierdzone przez niemieckich śledczych.
Zobacz też: Niemiecki polityk żąda od Polski 1,3 biliona euro za Nord Stream
Do spotkania członków ukraińskiej grupy z osobami mającymi wieloletnie kontakty z CIA miało dojść w dzielnicy Podilskiej w Kijowie niedługo po odparciu przez siły ukraińskie rosyjskiej ofensywy na stolicę. Według ustaleń, to właśnie w trakcie tego spotkania po raz pierwszy miała zostać przedstawiona koncepcja podjęcia działań przeciwko rosyjskim gazociągom, które w dalszym ciągu generowały dochody dla Rosji.
Na tym etapie osoby powiązane z amerykańskim wywiadem miały wysłuchać propozycji bez sprzeciwu, co – jak wskazano – mogło mieć na celu uzyskanie bardziej szczegółowych informacji. W kolejnych spotkaniach omawiano kwestie techniczne związane z planowaną operacją. Podczas drugiego z nich uczestnicy ze strony ukraińskiej mieli odnieść wrażenie, że Amerykanie mogą wesprzeć projekt również finansowo.
Według tych samych ustaleń stanowisko strony amerykańskiej uległo później zmianie i zaczęła ona zniechęcać do realizacji planu.
Zobacz też: Ukrainiec podejrzany o udział w wysadzeniu Nord Stream aresztowany przez Włochów
W czerwcu 2022 roku niderlandzki wywiad miał uzyskać od źródła na Ukrainie informacje dotyczące przygotowań do ataku, w tym szczegóły koncepcji operacji, a następnie przekazać je CIA oraz niemieckim służbom wywiadowczym. Stany Zjednoczone miały również poinformować o sprawie Berlin, który początkowo odniósł się do ostrzeżenia sceptycznie, wskazując, że zawierało ono datę operacji, która już minęła.
Według „Spiegla” przedstawiciel CIA w Kijowie miał następnie zwrócić się do Biura Prezydenta Ukrainy z żądaniem wstrzymania operacji. W odpowiedzi na prośbę o komentarz biuro prasowe CIA określiło informacje pochodzące z anonimowych źródeł jako „całkowicie nieprawdziwe”.
Kresy.pl/Spiegel






























