Rząd Libanu poinformował, że jego armia będzie potrzebowała co najmniej czterech miesięcy na zakończenie drugiego etapu planu likwidacji zasobów broni Hezbollahu w kolejnym regionie kraju.
Oświadczenie libańskiego ministra informacji Paula Morcosa o tej treści zostało wydane w poniedziałek. “Nastąpiło w obliczu rosnącej presji ze strony Stanów Zjednoczonych i Izraela na rozbrojenie Hezbollahu, w tym niemal codziennych izraelskich ataków na Liban” – podkreśliła Al Jazeera.
W listopadzie 2024 roku doszło do zawarcia zawieszenia broni pomiędzy Libanem a Izraelem przy pośrednictwie USA. Było to następstwem konfliktu, który rozpoczął się w październiku 2023 r., gdy Hezbollah rozpoczął ostrzał izraelskich pozycji na granicy, deklarując jednocześnie poparcie dla Hamasu.
W trakcie walk Izrael zadał Hezbollahowi poważne straty. We wrześniu 2024 roku Izrael zabił wieloletniego przywódcę tej grupy, Hassana Nasrallaha, a w trakcie wojny zabił wielu innych wysoko postawionych przywódców w ramach wyrafinowanej operacji specjalnej obejmującej dotarczenie i detonację pagerów i krótkofalówek.
Rozejm zakładał przerwanie walk, wycofanie z obszaru między granicą izraelsko-libańską a rzeką Litani wszystkich oddziałów Izraela i bojowników Hezbollahu. Na obszarze tym jako siła zbrojna ma stacjonować ma wyłącznie oficjalna armia Libanu, która powinna zlikwidować wszystkie pozycje obronne i magazyny uzbrojenia organizacji libańskich szyitów. O ile na przygranicznym obszarze zostało to generalnie przeprowadzone, o tyle Hezbollah wyklucza całkowite rozbrojenie.
Izrael nadal okupuje co najmniej pięć lokalizacji na terytorium Libanu oraz prowadzi ataki zbrojne na ten kraj. Jeszcze w listopadzie liczba ofiar tych ataków przekroczyła 120 osób.
Druga faza rozbrojenia organizacji libańskich szyitów miałaby dotyczyć obszaru między rzekami Litani i Awali, rozpoczynającego się około 40 km na południe od stolicy Libanu, Bejrutu.
Morcos, libański minister informacji, powiedział na konferencji prasowej po posiedzeniu gabinetu, że rząd „przyjął do wiadomości prezentację dowództwa armii” dotyczącą drugiego etapu planu. „Przewidziano czteromiesięczny termin, który można przedłużyć w zależności od dostępnych możliwości, izraelskich ataków i przeszkód na miejscu” – powiedział.
Hezbollah już odrzucił próby dalszego rozbrajania jako plan amerykańsko-izraelski, twierdząc iż porozumienie o zawieszeniu broni ma zastosowanie „wyłącznie na południe” od Litani.
Hezbollah jest niezłomny i nadal podąża drogą swoich męczenników, oświadczył sekretarz generalny Hezbollahu, szejk Naim Kasim, w poniedziałkowym przemówieniu. “W naszym rozumieniu opór ma charakter narodowy, panarabski, islamski i humanitarny. Nie można ich od siebie oddzielić” – powiedział Kasim uznając, że jak na razie realizacja rozejmu sprowadza się do rozbrojenia jego organizacji.
„Jakie to wsparcie sprawia, że nasz kraj staje się łatwym łupem dla Izraela i prowadzi do narzucania nam zagranicznego nadzoru w interesie mocarstw?” – pytał retorycznie szejk czyniąc aluzję do roli USA – „Chcemy zapewnić, że Liban będzie suwerenny, niezależny i będzie jedynym decydentem w swoich sprawach wewnętrznych. W przeciwnym razie Liban będzie zmierzał ku zagładzie” – zacytował portal Al Mayadeen.
aljazeera.com/english.almayadeen.net/kresy.pl





























