Ukraińskie Ministerstwo Gospodarki, Środowiska i Rolnictwa zwróciło się do Unii Europejskiej o możliwość sfinansowania programu wsparcia przemysłowych ferm mlecznych w 2026 roku. Stowarzyszenie producentów szacuje potrzebne środki na około 62 mln euro.
Ministerstwo Gospodarki, Środowiska i Rolnictwa Ukrainy wystąpiło do instytucji Unii Europejskiej z wnioskiem o możliwość finansowania programu wsparcia dla przemysłowych ferm mlecznych w 2026 r. Informację tę przekazało w Stowarzyszenie Producentów Mleka (AMP), które wcześniej zainicjowało apel w tej sprawie.
Według AMP sytuacja w sektorze jest krytyczna. „Powodem apelu była krytyczna sytuacja w branży. W ostatnich miesiącach ceny zakupu mleka surowego gwałtownie spadały i już spadły poniżej ekonomicznie uzasadnionego poziomu, co sprawia, że produkcja jest nieopłacalna” – wskazało stowarzyszenie.
Jak podano, w styczniu 2026 r. cena mleka klasy ekstra na Ukrainie wynosiła 31,89 eurocenta za kilogram, podczas gdy średnia cena w Unii Europejskiej sięgała 47,31 eurocenta za kilogram.
Organizacja branżowa zwraca uwagę, że na trudną sytuację wpływa ograniczona konkurencyjność eksportowa zakładów przetwórczych w warunkach globalnego kryzysu mleczarskiego, wzrost kosztów produkcji związany z koniecznością pracy na generatorach diesla nawet przez 16 godzin dziennie, trudne warunki zimowe utrzymania bydła oraz niedobór pracowników spowodowany mobilizacją, migracją i zagrożeniami bezpieczeństwa.
W wystąpieniu skierowanym m.in. do wiceministra Tarasa Wysockiego AMP zaproponowało rozszerzenie programu specjalnej subwencji rekompensującej koszty utrzymania krów w okresie zasuszenia. Tego rodzaju wsparcie było finansowane przez Unię Europejską w latach 2022–2025 w ramach nadzwyczajnego projektu ARISE dla mikro- i małych gospodarstw. Obecnie organizacja postuluje objęcie programem wszystkich przemysłowych ferm mlecznych.
Proponowana skala wsparcia to 160 euro rocznie na jedną krowę. Przy liczbie 386,3 tys. krów przemysłowych na początku 2026 roku łączna kwota potrzebna na realizację programu wynosi około 62 mln euro.
„Mamy potwierdzenie z Ministerstwa Gospodarki, że apel w sprawie możliwości finansowania programu do Unii Europejskiej dotarł. I naprawdę mamy nadzieję na pozytywną decyzję – i ważne jest, abyśmy dostali ją przed rozpoczęciem wiosennych siewów. To będzie ważny sygnał dla gospodarstw mlecznych, by nie porzucały upraw roślin paszowych i nie zmniejszały liczby krów. W obecnych warunkach niezwykle istotne jest zachowanie potencjału produkcyjnego branży oraz ludzi w niej pracujących” – powiedziała dyrektor generalna AMP Hanna Ławreniuk.
Stowarzyszenie podkreśliło, że zapewnienie ciągłości funkcjonowania sektora mleczarskiego ma znaczenie strategiczne dla stabilności ukraińskiego rolnictwa i całej gospodarki. Rząd Ukrainy rozważa również możliwość wprowadzenia krajowych mechanizmów wsparcia producentów mleka w przypadku dalszego spadku cen skupu, w tym programów dopłat do litra mleka lub do jednej sztuki bydła.
Zwracaliśmy uwagę, że ukraińscy producenci mleka sygnalizują wzrost importu serów, przede wszystkim z Polski. Ich zdaniem zjawisko to coraz silniej uderza w krajową produkcję i może doprowadzić do utraty kontroli nad rynkiem. Związek Przedsiębiorstw Mleczarskich Ukrainy (SMPU) podaje, że udział serów z importu wzrósł z 38 proc. do 45 proc. w 2025 roku i nadal się zwiększa. Przy utrzymaniu obecnego trendu, już w marcu lub kwietniu 2026 roku ukraińscy producenci mogą odpowiadać za mniej niż połowę sprzedaży na rynku krajowym.
Zobacz: Po 80 latach Polmlek zamyka mleczarnię „Rokitnianka” w Szczekocinach
Czytaj: Ukraińskie farmy mleczne rosną w siłę. Nadchodzi zalew taniego mleka ze Wschodu?
ukrinform.ua / avm-ua.org / Kresy.pl































