Sekretarz stanu USA Marco Rubio rozpoczyna wizytę w Europie, której centralnym punktem jest Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa. W planach są także rozmowy na Słowacji i Węgrzech dotyczące importu rosyjskich surowców.

W piątek rozpocznie się Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa, na czele amerykańskiej delegacji stanie sekretarz stanu USA Marco Rubio. Wydarzenie potrwa do niedzieli i zgromadzi przedstawicieli państw Zachodu w obliczu napięć w relacjach transatlantyckich, wojny na Ukrainie oraz konfliktu z Iranem.

Rubio przybędzie do Niemiec jako reprezentant administracji prezydenta Donalda Trumpa. W skład amerykańskiej delegacji wejdzie także ponad 50 członków Kongresu. W ubiegłym roku Stany Zjednoczone reprezentował w Monachium wiceprezydent J.D. Vance, którego wystąpienie wywołało szeroką debatę.

Pobyt Rubio w Niemczech potrwa do 15 lutego. Następnie sekretarz stanu uda się na Słowacja oraz na Węgry. Jeszcze przed wylotem do Europy polityk potwierdził, że jednym z głównych tematów rozmów w obu państwach będzie kwestia importu rosyjskich surowców energetycznych.

„Będziemy o tym dyskutować. Porozmawiamy z nimi o tym, co musi się wydarzyć. Nie będę wchodził w szczegóły, co dokładnie powiemy na tych spotkaniach” — powiedział sekretarz stanu. Podkreślił jednocześnie, że oba kraje „bardzo ściśle współpracują ze Stanami Zjednoczonymi” i zaznaczył, że będzie to dla niego okazja do odwiedzenia państw, w których wcześniej nie był.

W styczniu wszedł w życie 19. pakiet sankcji UE, który zakazuje importu rosyjskiego butanu i izobutanu. Wyjątki przewidziano dla krajów bez dostępu do portów morskich – takich jak Węgry i Słowacja, które będą mogły kontynuować odbiór rosyjskiego gazu rurociągami do końca 2027 roku.

Stany Zjednoczone już w październiku zeszłego roku wezwały Węgry, żeby opracowały plan zmniejszenia zależności od rosyjskiej ropy i gazu. Wcześniej Waszyngton ogłosił sankcje na Rosnieft i Łukoil oraz dziesiątki spółek zależnych, co uderzyło w państwa uzależnione od rosyjskiej ropy.

W listopadzie jednak Węgry ogłosiło „pełne i nieograniczone” zwolnieni z sankcji na rosyjskie surowce energetyczne po spotkaniu Viktora Obrana z Donaldem Trumpem w Waszyngtonie. Porozumienie obejmuje rurociągi Przyjaźń i TurkStream. Amerykanie mają też zaangażować się w węgierski sektor energetyki jądrowej.

Węgry od pewnego czasu zaczęły dywersyfikację swoich dostaw. W grudniu Budapeszt podpisał dwuletnią ramową umowę gazową z Azerbejdżanem. Węgierskie spółki otrzymały również udziały w złożach węglowodorów w tym kaukaskim kraju.

Porozumienie z Azerbejdżanem było trzecią umową gazową zawartą przez Węgry od września 2025 roku i elementem szerszej strategii ograniczania zależności od dostaw z Rosji, która mimo wojny na Ukrainie pozostaje istotnym źródłem surowców dla węgierskiej gospodarki. Kraj ten zużywa rocznie około 8 mld metrów sześciennych gazu ziemnego.

W październiku zeszłego roku węgierski hurtownik MVM CEEnergy zawarł z francuskim koncernem Engie kontrakt na dostawy 400 mln metrów sześciennych gazu LNG rocznie w latach 2028–2038. Wcześniej podpisano także umowę z firmą Shell na zakup 200 mln metrów sześciennych gazu rocznie od stycznia 2026 r., co odpowiada około 2,5 proc. krajowego zapotrzebowania.

Kresy.pl/state.gov/Interia

Tagi: , , , , , , ,
forma płatności