Sejm RP przygotował pismo, w którym wyraził gotowość rozważenia poparcia przyznania Pokojowej Nagrody Nobla Donaldowi Trumpowi, jeśli „jego działania doprowadzą do trwałego i sprawiedliwego pokoju w Ukrainie”. Wcześniej marszałek Włodzimierz Czarzasty obrzucił wniosek o przyznanie nagrody, tłumacząc, że „Trump na nią nie zasługuje”.
W poniedziałek marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty przekazał, że nie poprze inicjatywy dotyczącej wsparcia działań na rzecz przyznania Donaldowi Trumpowi Pokojowej Nagrody Nobla. Propozycja w tej sprawie wpłynęła do Sejmu w ubiegłym tygodniu od przewodniczącego amerykańskiej Izby Reprezentantów oraz przewodniczącego izraelskiego Knesetu, a odpowiedź została przesłana w poniedziałek w korespondencji prowadzonej przez urzędników parlamentów.
„Nie poprę wniosku o Nobla dla prezydenta Trumpa, bo na niego nie zasługuje” – argumentował Czarzasty, dodając, że polityka amerykańskiego prezydenta destabilizuje organizacje międzynarodowe, opiera się na polityce siły oraz transakcyjnym podejściu do relacji międzynarodowych. Krytykował jego stanowisko w sprawach historycznych oraz podejście do innych terytoriów, w tym Grenlandii.
Czarzasty zarzucał Trumpowi także brak szacunku do polskich żołnierzy. „Chcę powiedzieć to głośno i wyraźnie: bezwzględnie potępiam słowa Donalda Trumpa, które obrażają i dyskredytują poświęcenie polskich weteranów. Lekceważenie polskich bohaterów jest niedopuszczalne i wymaga jednoznacznego sprzeciwu”. Komentarz odnosi się bezpośrednio do wypowiedzi Trumpa, w której ocenił, że Stany Zjednoczone nigdy nie potrzebowały wsparcia NATO i „nigdy tak naprawdę o nic nie prosiły” partnerów z sojuszu. Prezydent USA dodał również, że część państw wysyłała swoje wojska m.in. do Afganistanu lub Sudanu, jednak „pozostali trochę z tyłu, trochę z dala od linii frontu”.
Wypowiedź marszałka Sejmu spotkała się z reakcją USA. Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Thomas Rose poinformował o zerwaniu stosunków dyplomatycznych z Włodzimierzem Czarzastym. Decyzja obejmuje zarówno oficjalne spotkania, jak i bieżącą komunikację między ambasadą USA a drugą osobą w państwie.
Sejm postawił warunek
RMF FM, które dotarło do szczegółów odpowiedzi poinformowało, że korespondencje w tej sprawie prowadzili urzędnicy parlamentu. Treść przytaczanej polskiej odpowiedzi jest znacznie bardziej dyplomatyczna niż późniejsze interpretacje – czytamy w ustaleniach stacji.
„Uznanie dla wszelkich działań podejmowanych na rzecz ograniczania konfliktów zbrojnych oraz ratowania życia ludzkiego. Wysiłki na rzecz deeskalacji napięć międzynarodowych i poszukiwania trwałych rozwiązań pokojowych niewątpliwie zasługują na uwagę społeczności międzynarodowej„ – czytamy w piśmie.
„Jednakże po wnikliwej analizie przedstawionej inicjatywy oraz towarzyszącej jej argumentacji Marszałek Sejmu podjął decyzję o nieudzieleniu poparcia dla wskazanej nominacji […] Stanowisko to wynika z przekonania, że trwały pokój i bezpieczeństwo międzynarodowe powinny opierać się na poszanowaniu prawa międzynarodowego, polityce zasad, odpowiedzialności instytucjonalnej oraz wzmacnianiu wielostronnych struktur współpracy” – dodano w odpowiedzi do urzędników Izby Reprezentantów i Knesetu
Jednocześnie zaznaczono, że „Marszałek Sejmu wyraził gotowość rozważenia poparcia podobnej inicjatywy w przyszłości, jeżeli działania Prezydenta Donalda J. Trumpa doprowadzą do trwałego i sprawiedliwego pokoju w Ukrainie”. „Przez sprawiedliwy pokój należy rozumieć jednoznaczne uznanie odpowiedzialności stron konfliktu – rozróżnienie między agresorem a ofiarą, co w przypadku tragicznej wojny toczącej się w Europie pozostaje kwestią fundamentalną” – podkreślono.
Kresy.pl/RMF FM































