Szef dyplomacji Luksemburga Xavier Bettel skrytykował zapowiedzi prezydenta Ukrainy dotyczące możliwego członkostwa w Unii Europejskiej już w 2027 roku. Podkreślił, że proces akcesyjny musi opierać się na jednolitych zasadach i spełnieniu kryteriów kopenhaskich.
Szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Luksemburga Xavier Bettel odniósł się do kolejnych wypowiedzi prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, w których pojawia się postulat przyjęcia Ukrainy do Unii Europejskiej w 2027 roku. Luksemburski minister, mimo podtrzymania jednoznacznego poparcia Europy dla Ukrainy, wyraził niezadowolenie z formy tych apeli.
Bettel zaznaczył, że w rozmowach z ukraińskim przywódcą wielokrotnie apelował o powstrzymanie się od stawiania ultimatum w sprawie rozszerzenia Unii. Jak podkreślił, takie działania nie leżą w interesie Kijowa. W jego ocenie proces akcesyjny nie może być przyspieszany deklaracjami politycznymi, lecz musi opierać się na jasno określonych procedurach.
Minister przypomniał, że obowiązującą podstawą dla wszystkich kandydatów pozostają kryteria kopenhaskie, które regulują kwestie polityczne, gospodarcze oraz prawne związane z członkostwem w Unii Europejskiej. Jak zaznaczył, nie jest możliwe stosowanie innych standardów wobec jednych państw, a innych wobec pozostałych.
„Tak długo, jak kryteria kopenhaskie nie są spełnione, nie możemy mówić: proszę wejść do rodziny, a dla was przymykamy oczy, dla was zamykamy uszy, dla was zamykamy usta. Nie. Mamy zasady i musimy je respektować” – powiedział Bettel.
Jednocześnie luksemburski polityk podkreślił, że jego stanowisko nie oznacza wycofania poparcia dla Ukrainy. Zaznaczył, że Europa nadal wspiera Ukrainę politycznie, finansowo i militarnie, także w kontekście jej długofalowej perspektywy europejskiej. Dodał jednak, że akcesja do Unii wymaga czasu i spełnienia tych samych warunków, które obowiązują wszystkich kandydatów.
Luxembourg’s Foreign Minister Xavier Bettel said:
“I heard that President Zelensky said that they have to be a member next year. I am sorry, I also told him several times: don’t give ultimatums. It is not in your interest. There are rules that we need to fulfill.” pic.twitter.com/La4kYrW1e0
— Polymarket Intel (@PolymarketIntel) January 29, 2026
W niedzielę w Wilnie doszło do spotkania prezydentów Ukrainy, Polski i Litwy w ramach formatu Trójkąta Lubelskiego. Na wspólnej konferencji prasowej przywódcy odpowiadali na pytania dotyczące perspektyw członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ocenił, że jego kraj może osiągnąć techniczną gotowość do wejścia do UE w 2027 roku.
Do tej deklaracji odniósł się prezydent RP Karol Nawrocki, wskazując na złożoność procedur oraz formalne wymogi związane z procesem akcesyjnym. Zaznaczył, że termin wskazany przez Zełenskiego może być „trudno osiągalny”, co czyni go mało realnym.
Z kolei prezydent Litwy Gitanas Nausėda wskazał jako możliwą datę przystąpienia Ukrainy do UE rok 2030. Podkreślił, że tempo akcesji będzie zależeć od wielu czynników, które mogą zarówno przyspieszać, jak i opóźniać cały proces.
„Być może w 2027 roku Ukraina mogłaby korzystać z większości czy ze wszystkich korzyści, a nasza data – 2030 rok – była uzasadniona tym, że proces (akcesji) nie jest prosty” – powiedział prezydent Litwy.
Kresy.pl/Polymarket/The Guardian































