Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz przekonywał, że rząd „wygrał” sprawę paktu migracyjnego. Jednocześnie przyznał, że obowiązywanie paktu zostało jedynie czasowo zawieszone decyzją KE. W tle także umowa UE-Mercosur.
W środę w Radiu Zet wicepremier i szef MON został zapytany o plany dalszych działań rządu w sprawie umowy UE-Mercosur. Pytanie dotyczyło kolejnych kroków, jeśli głosowanie w Parlamencie Europejskim dotyczące wniosku do TSUE w sprawie porozumienia zakończy się porażką. „Czy Polska złoży taki wniosek, jako odrębny kraj?” – zapytał prowadzący Bogdan Rymanowski.
„Miesiąc temu to zapowiedziałem” – odparł Kosiniak-Kamysz (PSL).
Prowadzący przypomniał, że rząd zapowiadał także złożenie wniosku do TSUE w sprawie tzw. paktu migracyjnego, do czego ostatecznie nie doszło.
„Bo wygraliśmy tę sprawę. Przecież Polski nie obejmuje pakt migracyjny. Przecież nasz rząd okazał się tutaj 100-procentowo skuteczny” – odpowiedział wicepremier.
Na uwagę Rymanowskiego, że „na razie mamy zawieszenie na rok”, polityk odparł: „Ale wygraliśmy”.
Przeczytaj: Pakt migracyjny UE. Niemcy też nie będą musiały przyjmować imigrantów, ani za nich płacić
Dopytywany, co będzie dalej, powiedział: „Dopóki będzie rządził PSL, będzie zawieszony pakt migracyjny”.
„Decyduje Bruksela, nie PSL. Z całym szacunkiem. Ma pan pewność?” – zapytał ponownie prowadzący.
„Na razie zdecydowali na korzyść Polski” – skwitował Kosiniak-Kamysz.
Zobacz: „Absurd goni absurd”. Bosak zarzuca rządowi pozorowane działania ws. porozumienia Mercosur
Czytaj także: Protest rolników przed siedzibą PE. Chcą wypowiedzenia umowy z Mercosur
youtube.com / Kresy.pl































