Wielka Brytana chce przekazać wyspy Czagos na Oceanie Indyjskim Mauritiusowi, zachowując dzierżawę bazy wojskowej za 120 mln funtów rocznie. W Londynie trwają głosowania parlamentarne i postępowania sądowe, które mogą jeszcze wstrzymać wejście w życie porozumienia. Zmianom sprzeciwiają się również Stany Zjednoczone, które utrzymują siły militarne w tym regionie.

Brytyjski parlament brytyjski proceduje ustawę ratyfikującą porozumienie w sprawie archipelagu Czagos, w tym bazy Diego Garcia, na mocy którego suwerenność nad wyspami na Oceanie Indyjskim ma zostać przeniesiona z Wielkiej Brytanii na Mauritius, przy jednoczesnym utrzymaniu 99-letniej dzierżawy kluczowej bazy wojskowej Stanów Zjednoczonych na Diego Garcia.

Ustalono, że Wielka Brytania będzie wypłacać co najmniej 120 mln funtów rocznie, co w całym okresie dzierżawy daje łączny koszt szacowany na 34,7 mld funtów.

Diego Garcia jest jednym z najważniejszych obiektów wojskowych USA poza terytorium amerykańskim. Baza umożliwia przeładowywanie okrętów podwodnych o napędzie atomowym, przyjmowanie lotniskowców oraz stacjonowanie i użycie bombowców strategicznych, a także wspiera operacje Sił Kosmicznych. Jej położenie na Oceanie Indyjskim zapewnia projekcję siły USA na obszarze od Bliskiego Wschodu przez Azję Środkową po region Indo-Pacyfiku, co ma znaczenie dla odstraszania Chin i ochrony kluczowych szlaków gospodarczych.

W 2024 roku, gdy traktat został ogłoszony, ówczesny senator Marco Rubio ostrzegł przed jego skutkami. „Stanowi poważne zagrożenie dla naszych interesów bezpieczeństwa narodowego na Oceanie Indyjskim i zagraża kluczowej pozycji militarnej USA w regionie” — powiedział senator Marco Rubio.

Z perspektywy strategicznej dla Stanów Zjednoczonych szczególne znaczenie ma fakt, że Mauritius jest stroną Traktatu o Afrykańskiej Strefie Wolnej od Broni Jądrowej, który „zakazuje badań, rozwoju, produkcji, gromadzenia, nabywania, testowania, posiadania, kontroli lub stacjonowania broni jądrowej” na terytorium państw sygnatariuszy. Po objęciu suwerenności nad Czagos przez Mauritius regulacje te mogłyby formalnie dotyczyć także Diego Garcii, co według krytyków porozumienia stworzyłoby podstawę do kwestionowania obecności sił USA i osłabienia ich zdolności odstraszania w regionie Indo-Pacyfiku.

Dodatkowym elementem ryzyka jest mechanizm finansowy umowy. Zgodnie z jej zapisami, jeżeli Wielka Brytania nie uiści którejkolwiek z należnych płatności, Mauritius zyska prawo do wypowiedzenia dzierżawy, co otwierałoby drogę do utraty przez USA dostępu do bazy. Presja na wstrzymanie płatności już pojawia się w brytyjskiej debacie politycznej, zarówno po stronie lewicy, jak i prawicy, w kontekście trudnej sytuacji fiskalnej kraju.

W tym samym czasie w Wielkiej Brytanii toczy się spór o to, czy porozumienie zostało zawarte z poszanowaniem praw rdzennych mieszkańców Czagos. Potomkowie około tysiąca osób wysiedlonych ponad 50 lat temu, aby zrobić miejsce dla bazy, wskazują, że nie byli konsultowani w sprawie traktatu, a dokument nie gwarantuje im prawa powrotu na wyspy. Wielu z nich posiada obecnie obywatelstwo brytyjskie.

W grudniu Komitet ONZ ds. Likwidacji Dyskryminacji Rasowej sprzeciwił się porozumieniu, a badanie przeprowadzone przez Izbę Lordów wykazało powszechną nieufność społeczności Czagos wobec rządu Mauritiusu i potrzebę przeprowadzenia konsultacji dotyczących ich przyszłości. W reakcji na to powstał „Rząd na Uchodźstwie” Czagos, opowiadający się za pozostaniem archipelagu w granicach Wielkiej Brytanii.

W przeddzień decydujących głosowań w Izbie Lordów oraz wydania orzeczenia Sądu Najwyższego w sprawie skargi prawnej mieszkańców Czagos, stanowisko tej społeczności przedstawił jej tymczasowy przywódca. „Mam ogromną nadzieję co do głosowania w Izbie Lordów i orzeczenia Sądu Najwyższego. Bez względu na to, co się stanie, będziemy nadal o nią walczyć. Nie pozwolimy, by nasza ojczyzna wymknęła nam się z rąk, ot tak, z powodu polityki Keira Starmera, polityki, której, nawiasem mówiąc, nie było nawet w wyborach Partii Pracy” — powiedział pierwszy minister tymczasowy rządu Czagos na uchodźstwie Louis Misley Mandarin.

Równolegle premier Wielkiej Brytanii broni zawartego porozumienia, wskazując na uwarunkowania prawne i bezpieczeństwo sojuszników. „Prezydent Trump, podobnie jak inni sojusznicy, przychylnie odniósł się do porozumienia, ponieważ dostrzega strategiczne znaczenie tej bazy i uważa, że nie możemy oddawać terenu innym, którzy chcieliby wyrządzić nam krzywdę” — powiedział premier Keir Starmer.

Decyzje Izby Lordów i Sądu Najwyższego mają rozstrzygnąć, czy umowa wejdzie w życie w obecnym kształcie, czy też zostanie skierowana do dalszych negocjacji lub wstrzymana. Ich wynik zadecyduje nie tylko o przyszłości suwerenności nad archipelagiem Czagos, lecz także o długoterminowej obecności militarnej Stanów Zjednoczonych w jednym z kluczowych punktów strategicznych Indo-Pacyfiku.

Kresy.pl/independent.co.uk

Tagi: , , , ,
forma płatności