Czarzasty: Nigdy nie byłem komunistą

Włodzimierz Czarzasty w czasie wywiadu na antenie Radia Zet opowiedział się za delegalizacją ugrupowania Grzegorza Brauna, sugerując, że jest ono „faszystowskie”. Jednocześnie zaprzeczył tezie, że jest lub kiedykolwiek był komunistą.

W trakcie rozmowy w Radiu Zet Bogdan Rymanowski wrócił do deklaracji marszałka Sejmu o poparciu delegalizacji ugrupowania Grzegorza Brauna. „W «krótkiej piłce» powiedział pan „tak” na delegalizację partii Grzegorza Brauna jak pan sobie to wyobraża” — zapytał dziennikarz Bogdan Rymanowski.

„Na razie spisuję sobie różne rzeczy na miejscu, w kajeciku. Słyszy pan, co ten człowiek mówi na temat Żydów, na temat Holokaustu, na temat mniejszości wszelkiego typu, zaznaczam. Na temat miejsca Polski na mapie Europy i mapie świata, na temat Rosji, Ukrainy. Słyszy pan jak podburza ludzi. Ogląda pan przy nim różnych ludzi, również tych, którzy na przykład byli mordercami, wracają z RPA i się mówi że na przykład będą na listach do Sejmu…” — powiedział Włodzimierz Czarzasty, zastrzegając, że nie przedstawia procedury delegalizacji, lecz własne poglądy dotyczące działalności Grzegorza Brauna.

W dalszej części rozmowy prowadzący poruszył wątek politycznych skutków takiej deklaracji, wskazując m.in. na wzrost poparcia dla ugrupowania Brauna w sondażach i ryzyko, że delegalizacja w obecnej sytuacji mogłaby zostać odczytana jako eliminowanie rywala. „Ta partia jest rywalem dla każdej demokratycznej partii” — stwierdził.

W tym samym fragmencie marszałek Sejmu odniósł się do przepływów poparcia między ugrupowaniami, wskazując na zależność między wzrostem notowań partii Brauna a spadkiem Konfederacji. „W sondażu, na który pan się powołuje, o tyle samo, co partia Brauna poszła do góry, spadła Konfederacja. Te przepływy ograniczone są do dwóch grup. Jedna to jest grupa pisowsko-konfederacyjno-braunowo-prezydencka. Nawiasem mówiąc, to jest porażka pana prezydenta, że jest utożsamiany z takim człowiekiem jak Braun. Powiem szczerze, że bym to przemyślał na jego miejscu” — powiedział.

Dopytywany o to, co w tej sprawie powinien zrobić prezydent Karol Nawrocki, Czarzasty odpowiedział: „Nazywać rzeczy po imieniu”. „Faszystę trzeba nazywać faszystą, komunistę – komunistą” — powiedział. Następnie dodał: „Faszyzm i komunizm są w Polsce zakazane. Wszystkie skrajne historie, które zagrażają demokracji w Polsce, powinny być eliminowane”.

W tym miejscu prowadzący przeszedł do wątku oskarżeń kierowanych pod adresem samego Czarzastego. „Jak pan się czuje jak ktoś pana nazywa komunistą?” — zapytał. „Dobrze się czuję, bo nie jestem komunistą” — odpowiedział.

Dopytywany, czy nigdy nie był komunistą, Czarzasty wskazywał, że o przynależności do tej kategorii decydują określone poglądy, których nie ma. „I nie za bardzo byłem za tym, żeby na przykład… Socjaldemokracja zawsze uważała, bo na to trzeba spokojnie w ten sposób patrzeć – formy własności: jest forma własności państwowa, prywatna, spółdzielcza. Komunizm nie zakłada formy własności prywatnej” — powiedział.

Wcześniej, w rozmowie z Robertem Mazurkiem, Włodzimierz Czarzasty przekonywał, że w Polsce nie było komunizmu.

Czarzasty wstąpił do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej w 1983 roku, w okresie obowiązywania stanu wojennego, i pozostał w jej strukturach aż do rozwiązania partii w 1990 roku. W kolejnych latach Czarzasty funkcjonował w środowiskach postkomunistycznych, współtworząc ugrupowania wywodzące się z dawnego zaplecza PZPR.

Czytaj również: Czarzasty zapowiada kontynuację konfliktu z prezydentem

Kresy.pl/Radio ZET

Tagi: ,
forma płatności