Ekspansja południowych separatystów na tereny kontrolowane do tej pory przez rząd protegowany przez Arabię Saudyjską wywołała akcję militarną tej ostatniej.

Tak zwana Południowa Rada Przejściowa (STC), kierownictwo polityczne separatystów, poinformowało o nalocie samolotów bojowych Saudów na pozycje oddziałów działających pod zwierzchnictwem Rady. Miało do nich dojść pod Wadi Nahab w prowincji Hadramaut. Południowi separatyści opublikowali nagranie mające przedstawiać saudyjskie uderzenie. Do pierwszego ataku miało dojść w piątek o godz. 8 rano. Wkrótce potem, o godz. 9:15 nastąpiło kolejne uderzenie, zrelacjonowała Al Jazeera. Nie odnotowano ofiar, co sugeruje, że operacja mogła mieć charakter ostrzeżenia. Saudyjczycy nie potwierdzili od razu swojej odpowiedzialności, lecz STC oskarżyła właśnie ich.

Dwóch bojowników STC zginęło natomiast wcześnej w zasadzce urządzonej prawdopodobnie przez ludzi, któregoś z lokalnych klanów w Hadramaut.

Akcja Saudów nastąpiło po tym, gdy oddziały STC znacznie rozszerzyły w pierwszej połowie grudnia swoją kontrolę terytorialną, zajmując rozległe, choć rzadko zaludnione, wschodnie prowincji Al-Mahr i Hadramaut. Ta ostatnia ma duże znaczenie o tyle, że znajdują się w niej znaczne, jak na warunki Jemenu, złoża ropy naftowej. Do tej pory znajdowały się on pod coraz bardzi iluzoryczną kontrolą międzynarodowo uznawanego rządu, który w praktyce jest protegowanym Saudów.

Jeszcze w czwartek saudyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało oświadczenie, wzywając STC do wycofania jej sił z nowozajętych terenów i wznowienia negocjacji z resztkami rządu uznanego przez ONZ. Rijad stwierdził, że jednostronne działania naruszyły integralność Jemenu i podkreślił, że „priorytetem jest zachowanie jedności i dołożenie wszelkich starań w celu osiągnięcia pokojowych rozwiązań w celu rozwiązania sytuacji w obu prowincjach”.

Jak zacytował brytyjski “The Guardian” – “Królestwo nadal ma nadzieję, że interes publiczny zwycięży poprzez zakończenie eskalacji konfliktu przez Radę Przejściową Południa i wycofanie jej sił z obu prowincji w sposób pilny i uporządkowany. Królestwo podkreśla wagę współpracy między wszystkimi jemeńskimi frakcjami i komponentami w celu zachowania powściągliwości i uniknięcia wszelkich działań, które mogłyby zdestabilizować bezpieczeństwo i stabilność, co mogłoby prowadzić do niepożądanych konsekwencji”.

STC cieszy się wsparciem Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Suadyjskie uderzenie rodzi obawy o zaangażowanie w ZEA w coś, co może przerodzić się w nową wojnę pośredniów. Jednak na oświadczenie Saudyjczyków dyplomacja Emiratów zareagowała w spolegliwym tonie. W krótkim oświadczeniu pochwaliła ona rolę Arabii Saudyjskiej „w służeniu interesom narodu jemeńskiego i spełnianiu jego uzasadnionych aspiracji do stabilności i dobrobytu”. Nie wystosowała jednak wobec STC zapelu o wycofanie się z nowozajętych terenów kraju.

W sobotę Rijad ponownie zaakcentował swoje oczekiwania wobec separatystów. Minister obrony Arabii Saudyjskiej Chalid ibn Salman przekazał w sobotę na X, że „nadszedł czas”, aby oddziały zbrojne STC „pozwoliły, aby rozsądek wziął górę i wycofały się z obu prowincji w sposób pokojowy”.

Generał Turki al-Maliki, rzecznik sił Arabii Saudyjskiej operujących w Jemenie powiedział, że „wszelkie ruchy wojskowe naruszające te [saudyjskie] działania będą bezpośrednio i natychmiast zwalczane, aby chronić życie cywilów i zapewnić powodzenie przywracania spokoju” – zacytowała Al Jazeera. Al-Maliki oskarżył również separatystów z STC o „poważne i przerażające naruszenia praw człowieka wobec ludności cywilnej”, nie przedstawiając jednak dowodów na swoje oceny.

Po obaleniu wieloletniego autokratycznego przywódcy Jemenu Ali Abdullaha Saliha, ruch dyskryminowanych dotąd szyitów-zajdytów, Ansarullah, określany też, od nazwiska klanu przywódców, Huti, pod koniec 2011 roku podjął ofensywne działania zbrojne. Wobec faktycznego krachu jemeńskiej państwowości pod koniec 2014 roku Huthi przejęli władzę nad stolicą Jemenu Saną i rozwiązali dotychczasowe władze.

Prezydent Abd Rabbuh Mansur Hadi w 2015 roku został wzięty w areszt domowy przez szyitów. Uwolniony, uciekł do Adenu – metropolii na południu kraju, a następnie do Arabii Saudyjskiej. Tam przekonał Saudyjczyków do interwencji zbrojnej. Zakończyła się ona niepowodzeniem, a Saudyjczycy zaprzestali ataków na Jemen, niemniej nastąpcom Mansura Hadiego, uznawanym na scenie międzynarodowej, udało się wrócić do Adenu.

W ramach konfliktu doszło również do konsolidacji południowojemeńskich separatystów odwołujących się do tradycji istniejącej w latach 1967-1990 Ludowo-Demokratycznej Republiki Jemenu, jedynego komunistycznego państwa arabskiego. Walczą oni z Ansarullahem, ale okresowo wchodzą w konflikty także z oddziałami lojalnymi wobec oficjalnych władz emigracyjnych. Południowej Radzie Tymczasowej patronują Zjednoczone Emiraty Arabskie. Interweniowały one zbrojnie przeciw Hutim wspólnie z Saudyjczykami, lecz potem dwaj interwencji poróżnili się.

Po 2019 r. STC dążyła oficjalnie tylko do autonomii południa Jemenu i weszła w skład międzynarodowo uznawanej administracji, ale wydarzenia ostatnich dni mogą świadczyć, że dochodzi do dekompozycji tej struktury. Południowcy twierdzą, że członkowie kolegialnej głowy państwa – ośmioosobowej rady, reprezentujący inne siły polityczne, opuścili już Aden, łącznie z przewodniczącym tej Rady Prezydialnej, Raszadem al-Alimim. Ten ostatni powiedział po nadzwyczajnym piątkowym zebraniu, że ruchy STC stanowią „poważne naruszenia wobec ludności cywilnej”.

Rysujący się konflikt między dotychczasowymi koalicjantami może wzmocnić pozycję Ansarullahu kontrolującego stolicę i znaczną część gęsto zaludnionego obszaru Jemenu.

Sytuacja polityczno-militarna w Jemenie. Kolor czerwony – obszary pod kontrolą międzynarodowo uznawanego rządu; kolor zielony – obszary pod kontrolą Ansarullahu (Hutich), kolor żółty – obszary pod kontrolą południowych separatystów (STC), kolor pomarańczowy – obszary kontrolowane przez oddziały wspierane bezpośrednio przez Zjednoczone Emiraty Arabskie sprzymierzone z STC.

thegaurdian.com/aljazeera.com/kresy.pl

 

Tagi: , , , , , ,
forma płatności