Zamach na Brauna. 40 sekund, które wstrząsnęły Warszawą

13 grudnia 1943 roku w okupowanej przez Niemców Warszawie żołnierze Oddziału Specjalnego „Agat” Komendy Głównej Armii Krajowej przeprowadzili jedną z najgłośniejszych akcji likwidacyjnych Polskiego Państwa Podziemnego – zamach na Emila Brauna, wysokiego urzędnika niemieckiego aparatu okupacyjnego.

Braun stał na czele Urzędu Mieszkaniowego (Wohnungsamtu) i był jednym z kluczowych wykonawców niemieckiej polityki represji wobec ludności stolicy.

Niemcy chcieli zmienić Warszawę w małe, służebne miasto

Odpowiadał za brutalne wysiedlanie Polaków z mieszkań, tworzenie dzielnic przeznaczonych wyłącznie dla Niemców oraz organizowanie ulicznych łapanek. Był także współtwórcą tajnego planu masowego wysiedlenia mieszkańców Warszawy, który zakładał pozostawienie w mieście jedynie około 100 tysięcy Polaków przeznaczonych do pracy na rzecz okupanta. Z tego powodu znalazł się na liście „Akcji Główki”, obejmującej likwidację szczególnie niebezpiecznych funkcjonariuszy niemieckiego reżimu.

Przygotowania do zamachu trwały około miesiąca. Wywiad AK dokładnie rozpracował codzienne trasy i zwyczaje Brauna, który dojeżdżał do pracy przy ulicy Daniłowiczowskiej. Dowództwo akcji powierzono Kazimierzowi Kardasiowi „Orkanowi”, doświadczonemu oficerowi „Agatu”. Miejscem ataku wybrano moment przyjazdu urzędnika pod siedzibę urzędu, mimo wyjątkowo trudnych warunków – w pobliżu znajdowały się posterunki żandarmerii, więzienie oraz uzbrojeni strażnicy.

Akcja trwała 40 sekund

Rankiem 13 grudnia, tuż po godzinie ósmej, samochód Brauna zatrzymał się przed budynkiem urzędu. Wtedy do akcji ruszyli wykonawcy wyroku. W ciągu kilkudziesięciu sekund otworzyli ogień do wysiadających pasażerów. Braun został zastrzelony na miejscu. Nieoczekiwanie w samochodzie znajdował się także Friedrich Pabst, naczelny inżynier Warszawy i autor planu przebudowy miasta do roli niewielkiego niemieckiego ośrodka. On również zginął. Trzecią ofiarą była towarzysząca im Polka.

Cała akcja trwała około 40 sekund. Przebiegła płynnie, bez strat po stronie polskiego podziemia. Zamachowcy wycofali się zgodnie z planem i zniknęli z miejsca zdarzenia. Był to pełny sukces operacyjny i psychologiczny, porównywany później do sposobu przeprowadzenia zamachu na Franza Kutscherę.

Niemcy odpowiedzieli jednak brutalnymi represjami. W odwecie zamordowali 270 więźniów Pawiaka. Mimo to likwidacja Brauna i Pabsta uderzyła w sam rdzeń okupacyjnej administracji i pokazała, że nawet najlepiej chronieni funkcjonariusze nie mogli czuć się w Warszawie bezpiecznie.

Kresy.pl / Muzeum AK

Czytaj też o innych udanych akcjach AK:

Największa taka akcja w Europie. AK ukradła Niemcom 105 mln złotych

Zamach na Weffelsa – odwet podziemia za Pawiak

Tagi: , , , , ,
forma płatności