Ministerstwo Obrony Narodowej interweniowało w sprawie widoczności polskich obiektów wojskowych w Google Street View. Resort zwrócił się do Google Polska o maskowanie infrastruktury istotnej dla bezpieczeństwa państwa. „Absurdem jest to, że zakazujemy fotografowania na przykład infrastruktury kolejowej. Natomiast z drugiej strony wszystko można obserwować, patrzeć na dokładne ułożenie obiektów w przeglądarce” – skomentował sytuację dla Interii były dowódca GROM.
W ostatnich latach w usłudze Google Street View, umożliwiającej trójwymiarowe wyświetlanie w aplikacji Google Maps, utrwalano obrazy polskich jednostek wojskowych w różnych częściach kraju. Fotografie przedstawiały infrastrukturę i pojazdy na terenie baz, a także elementy zabezpieczeń i wyposażenie żołnierzy. Sprawa nabrała rozgłosu po analizie materiałów wykonanej przez redakcję Interii, która przekazała Ministerstwu Obrony Narodowej zestaw przykładów obejmujących zdjęcia z lat 2019–2025.
Po stronie portalu wskazywano lokalizacje wartowni, umocnienia, rozmieszczenie kamer przemysłowych, parkingi znajdujące się przy jednostkach oraz terenowe elementy infrastruktury wojskowej, w tym stacje radiolokacyjne. Widoczne były również sylwetki żołnierzy pełniących wartę wraz z uzbrojeniem. Mimo że tablice rejestracyjne pojazdów pracowników baz były zamazane, zdjęcia pozwalały analizować szczegóły, które mogą mieć znaczenie dla bezpieczeństwa państwa i wymagają ochrony w ramach kompetencji krajowych.
Może Cię zainteresować: Orlen i Google Cloud rozwijają współpracę w zakresie sztucznej inteligencji
W odpowiedzi na pytania dotyczące zakresu ujawnionych danych resort obrony podkreślił, że część materiałów publikowanych w aplikacji jest nieaktualna. „Zobrazowania odzwierciedlają wyłącznie sytuację utrwaloną w chwili wykonania zdjęcia oraz, co istotne, w wielu przypadkach pochodzą sprzed kilku lat, przez co cechują się nieaktualnością i nie odzwierciedlają obecnego stanu infrastruktury, ani bieżących działań Sił Zbrojnych RP” — napisało Ministerstwo Obrony Narodowej, odnosząc się do zależności między ujawnianiem tych danych a kwestią bezpieczeństwa państwa.
MON przekazał, że w trosce o ochronę infrastruktury o znaczeniu strategicznym skierował do Google Polska formalny wniosek dotyczący wprowadzenia maskowania obiektów ważnych dla bezpieczeństwa i obronności. „Proces maskowania obiektów wskazanych przez resort został zakończony w usługach Google Maps i Google Earth. W odniesieniu do usługi Google Street View działania związane z maskowaniem znajdują się obecnie na etapie przygotowania do realizacji przez Google Polska” — dodali przedstawiciele ministerstwa.
”MON przegrywa wojnę z biurokracją”
Resort nie poinformował, kiedy skierowano wniosek do Google, jednak rozmówca Interii, były dowódca jednostki sił specjalnych GROM, zwrócił uwagę, że d ponad trzech lat za wschodnią granicą Polski trwa wojna, a kraj już był wielokrotnie narażony na działania sabotażowe.
„To nawet nie trzy lata wojny, ale mieliśmy już akty terroru i wojnę z terroryzmem. Już wtedy zwracano na to uwagę” — powiedział generał Roman Polko. „Tak naprawdę Ministerstwo Obrony Narodowej, kolejny minister przegrywa wojnę z biurokracją. Nie wiem, czy własną, czy jakichś struktur, ale gdyby była determinacja i wola naprawienia problemu, to byłoby to zrealizowane” — dodał były dowódca jednostki sił specjalnych GROM.
„Szczerze mówiąc, byłem zszokowany, patrząc w mapach Google na wiele obiektów wojskowych, w których sam służyłem. Albo które rozpoznawałem, bo prowadząc działania specjalne, sprawdzałem zabezpieczenia takich struktur wojskowych i patrzyłem, jak można zrealizować dywersję” – dodał generał.
Rozmówca Interii podkreślił, że z internetu można wyciągnąć wiele informacji o infrastrukturze krytycznej. „Absurdem jest to, że zakazujemy fotografowania na przykład infrastruktury kolejowej. Natomiast z drugiej strony wszystko można obserwować, patrzeć na dokładne ułożenie obiektów w przeglądarce” – mówił wojskowy.
Warto zaznaczyć, że w kwietniu w sierpniu 2023 roku o ustawy o obronie Ojczyzny wprowadzono artykuł ustanawiający zakaz fotografowania obiektów zajmowanych przez jednostki wojskowe lub służby specjalne. W 2025 r. przepisy doprecyzowano, rozszerzając je o katalog wyjątków od zakazu.
Kresy.pl/Interia






























