Według ustaleń portalu Politico państwa Unii Europejskiej analizują możliwość zastosowania wobec Rosji działań hybrydowych, w tym operacji cybernetycznych i manewrów wojskowych bez zapowiedzi. Decyzje są odpowiedzią na rosnącą liczbę aktów sabotażu i prób ataków, które służby wiążą z Moskwą, oraz na dywersję wymierzoną w infrastrukturę w kilku krajach.
W ostatnich tygodniach w Brukseli, na podstawie analiz opisywanych przez portal Politico i relacji unijnych dyplomatów oraz przedstawicieli państw Unii Europejskiej, trwają prace nad możliwą odpowiedzią na działania hybrydowe Rosji, przy czym rozważane są scenariusze obejmujące także zastosowanie środków ofensywnych. Politico podało, że w grę mają wchodzić „operacje cybernetyczne, koordynacja we wskazywaniu agresywnych działań Moskwy oraz prowadzenie manewrów bez zapowiedzi”, co stanowiłoby odejście od dotychczasowego skoncentrowania się wyłącznie na wzmacnianiu obrony.
Warto przeczytać: Niemcy ostrzegają: Rosja ma zdolność do przeprowadzenia ograniczonego ataku na terytorium NATO
Portal podkreślił, że państwa członkowskie Unii Europejskiej postanowiły podjąć działania, które „jeszcze kilka lat temu wydawałyby się absurdalne: planują, jak odpowiedzieć atakiem”. Według Politico dotychczasowe działania państw europejskich polegały „przede wszystkim na wzmacnianiu obrony”, jednak kolejne przypadki dywersji i cyberataków skłoniły część stolic do dyskusji o bardziej aktywnej odpowiedzi na działania Moskwy.
Na konieczność zmiany podejścia zwróciła uwagę szefowa dyplomacji Łotwy Baiba Braže, która wskazała, że rosyjskie służby badają odporność europejskich instytucji i infrastruktury. „Potrzebna jest bardziej aktywna reakcja” — powiedziała Baiba Braže, szefowa dyplomacji Łotwy, cytowana przez Politico. Dodała, że tego wymaga „nieustanne testowanie granic” przez Rosjan i że w jej ocenie Moskwa sprawdza, „jak daleko możemy się posunąć”. Jako przykład takich działań wymieniła „obecność rosyjskich dronów nad terytoriami Polski i Rumunii w ostatnich tygodniach i miesiącach, zakłócenia w działaniu lotnisk i baz wojskowych na całym kontynencie”, a także „zagłuszanie sygnałów GPS” i akt dywersji na linii kolejowej nr 7 w Polsce.
Politico zaznaczyło, że wrogie działania rosyjskich służb w różnych krajach Europy „nie są niczym nowym”, jednak ich skala rośnie. Portal przywołał analizę słowackiego think tanku GLOBSEC, według którego w pierwszym półroczu bieżącego roku „osoby powiązane z Moskwą dokonały ponad 110 aktów sabotażu i prób ataków, głównie w Polsce i Francji”. W ocenie ekspertów tak duża liczba incydentów budzi obawy o odporność infrastruktury krytycznej i bezpieczeństwo obywateli Unii Europejskiej.
Politico podało, że w ocenie części rozmówców dotychczasowa odpowiedź Europy na działania hybrydowe Kremla pozostaje ograniczona przez ramy prawne, w jakich poruszają się państwa zachodnie. Portal cytuje zastępcę dyrektora paryskiego think tanku GEODE, profesora Kevina Limoniera, który stwierdził: „To rodzi pytanie etyczne i filozoficzne: czy państwa prawa mogą sobie pozwolić na użycie tych samych narzędzi i tych samych strategii co Rosja?”. Według rozmówców portalu to właśnie ramy praworządności i konieczność działania w granicach prawa odróżniają podejście Unii Europejskiej od metod stosowanych przez Moskwę.
W materiale przytoczono również stanowisko naczelnego dowódcy szwedzkich sił zbrojnych. „Państwa Europy nie mogą sobie pozwolić na strach i lęk przed eskalacją” — ocenił gen. Michael Claesson, cytowany przez Politico. „Musimy być stanowczy” — podkreślił szwedzki generał, wskazując, że brak zdecydowanej odpowiedzi może zostać odczytany jako zachęta do kontynuowania działań hybrydowych.
Autorzy publikacji w Politico podkreślili, że NATO ma defensywny charakter, co sprawia, że Sojusz jest nieufny wobec działań ofensywnych. „Nie zamierzamy zniżać się do tej samej taktyki, co Rosja” — powiedział portalowi jeden z dyplomatów Sojuszu. Była rzeczniczka NATO Oana Lungescu, cytowana przez Politico, stwierdziła natomiast, że Sojusz powinien „priorytetowo traktować pokazy siły, które ilustrują jego potencjał i jedność”. Dodała, że w praktyce „oznacza to szybkie ogłoszenie, czy Moskwa stoi za danym atakiem hybrydowym, a także organizację ćwiczeń wojskowych „bez uprzedzenia” na granicy Litwy lub Estonii z Rosją”.
Kresy.pl/Politico
































