Liban i Cypr oficjalnie podpisały w środę przełomową umowę o wytyczeniu granic morskich. Stanowi ona kamień milowy w stabilizacji regionu i oraz przemysłu wydobycia obecnych w tej części Morza Śródziemnego surowców.
Uroczystość podpisania odbyła się w Pałacu Prezydenckim w Baabdzie, na przedmieściu Bejrutu. Potem odbyła się wspólna konferencja prasowa z udziałem prezydenta Libanu Josepha Aouna i prezydenta Cypru Nikosa Christodulidisa. Aoun nazwał to wydarzenie „dniem o historycznym znaczeniu” dla obu narodów. „Ten krok umożliwi Libanowi i Cyprowi rozpoczęcie eksploracji zasobów morskich i nawiązanie współpracy w tej dziedzinie” – jego słowa zacytował portal Al Mayadeen.
Umowa finalizuje wytyczenie wyłącznych stref ekonomicznych (WSE) obu krajów, umożliwiając Bejrutowi i Nikozji rozpoczęcie eksploracji zasobów morskich i podjęcie jednostronnych bądź wspólnych inicjatyw w zakresie energetyki i rozwoju gospodarki morskiej.
Aoun nakreślił kilka obszarów współpracy z Cyprem, którą chce rozszerzać w tym w sektor energii odnawialnej, telekomunikację, turystykę i bezpieczeństwo regionalne. Jako przyszły kamień węgielny partnerstwa operacyjnego wskazano również nowe wspólne centrum koordynacji poszukiwawczo-ratowniczej.
W kontekście zbliżającej się prezydencji Cypru w Unii Europejskiej, Aoun wyraził nadzieję na pogłębienie współpracy Libanu z Europą, w szczególności poprzez postępy w realizacji Umowy o Partnerstwie Strategicznym UE–Liban. Potwierdził również zaangażowanie Libanu w walkę z nielegalną migracją i zaapelował o silniejsze, stałe wsparcie międzynarodowe w zarządzaniu przepływami uchodźców i migracyjnymi.
Pod dnem wschodniego Morza Śródziemnego wykryto znaczne złoża gazu ziemnego. Wykorzystuje je już Izrael, który jeszcze w 2022 r. doprowadził do rozgraniczenia stref morskich między nim a Libanem.
Nie jest to jednak koniec problemów Republiki Cypryjskiej. Po inwazji Turcji na północnym-wschodzie wyspy proklamowano nieuznawaną przez nikogo poza Ankarą Turecką Republikę Cypru Północnego. Na jej terenie stacjonuje 35 tys. tureckich żołnierzy, a do portów TRCP zawijają tureckie okręty.
Jej istnienie czyni sprawę podmorskich złóż surowców naturalnych wokół wyspy kwestię wrażliwą geopolitycznie. Okręty tureckie odpędzały już statki badawcze z wód cypryjskich, a Turcja zawarła w 2019 r. memorandum z protegowanym przez siebie wówczas Rządem Porozumienia Narodowego Libii na temat podziału stref morskich oprotestowane przez Republikę Cypryjską, Grecję i Unię Europejską.
W lipcu 2024 r. w nieuznawanej republice cypryjskich Turków przebywał sam prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan. Mówił on o możliwości stworzenia na kontrolowanym przez nią odcinku wybrzeża baz marynarki wojennej jego kraju.
english.almayadeen.net/kresy.pl































