W dniu 16 listopada 1918 roku, w momencie gdy z Cytadeli Warszawskiej wycofywały się ostatnie oddziały niemieckie, Józef Piłsudski nadał depeszę notyfikującą zagraniczne rządy o odrodzeniu państwa polskiego.
Telegram zaczynał się od uroczystej formuły: „Do P. Prezydenta Stanów Zjednoczonych, Do Królewskiego Rządu Angielskiego, Do Rządu Rzeczypospolitej Francuskiej, Do Królewskiego Rządu Włoskiego, Do Cesarskiego Rządu Japońskiego, Do Rządu Rzeczypospolitej Niemieckiej i do Rządów wszystkich Państw wojujących i neutralnych”. Następnie Piłsudski ogłaszał: „Jako Wódz Naczelny Armii Polskiej, pragnę notyfikować rządom i narodom wojującym i neutralnym istnienie Państwa Polskiego Niepodległego, obejmującego wszystkie ziemie zjednoczonej Polski”.
Czytaj też: Dzień, w którym Niemcy oddali broń
Sytuacja nie pozwalała nam dotąd wypowiedzieć się swobodnie
W dalszej części depeszy podkreślano, że ciężar okupacji uniemożliwiał dotąd narodowi polskiemu swobodne wypowiedzenie swej woli: „Sytuacja polityczna w Polsce i jarzmo okupacji nie pozwoliły dotychczas narodowi polskiemu wypowiedzieć się swobodnie o swym losie”. Odbudowa niepodległości została przedstawiona jako konsekwencja klęski państw centralnych: „Dzięki zmianom, które nastąpiły wskutek świetnych zwycięstw armii sprzymierzonych – wznowienie niepodległości i suwerenności Polski staje się odtąd faktem dokonanym”.
Piłsudski akcentował demokratyczny charakter przyszłego ustroju: „Państwo Polskie powstaje z woli całego narodu i opiera się na podstawach demokratycznych. Rząd Polski zastąpi panowanie przemocy… przez ustrój, zbudowany na porządku i sprawiedliwości”. Deklarował również gotowość obrony granic: „Opierając się na Armii Polskiej pod moją komendą, mam nadzieję, że odtąd żadna armia obca nie wkroczy do Polski, nim nie wyrazimy w tej sprawie formalnej woli naszej”.
Depesza kończyła się wyrażeniem przekonania, że odbudowane państwo uzyska wsparcie Zachodu: „Jestem przekonany, że potężne demokracje Zachodu udzielą swej pomocy i braterskiego poparcia Polskiej Rzeczypospolitej Odrodzonej i Niepodległej”. Pod dokumentem widniały podpisy: „Wódz Naczelny Piłsudski – Za Ministra Spraw Zagranicznych Filipowicz”.
Politycznym poręczycielem był Paderewski
Choć treść została nadana drogą radiową do najważniejszych stolic świata, jej skuteczność zależała od późniejszych działań dyplomatycznych. Zachód, nieufny wobec polityka związanego niegdyś z Austro-Węgrami, potrzebował czasu, aby w pełni uznać nowe państwo.
Ważnym etapem na drodze do międzynarodowej legitymizacji było przybycie do Polski Ignacego Jana Paderewskiego, który w styczniu 1919 roku objął funkcję premiera i ministra spraw zagranicznych, stabilizując sytuację wewnętrzną i zdobywając uznanie mocarstw ententy. Depesza z 16 listopada pozostała jednym z pierwszych oficjalnych aktów potwierdzających powrót Polski na mapę Europy.
Kresy.pl









