Po skandalu w ukraińskim sektorze energetycznym, rząd zapowiada audyt wszystkich firm państwowych, w tym także w Energoatomie.
Premier Ukrainy, Julia Swyrydenko, zapowiedziała przeprowadzenie audytu wszystkich firm państwowych, w tym sektorze energetycznym, w odpowiedzi na skandal związany z korupcją w Energoatomie. Władze ukraińskie podejmują szerokie działania, w tym audyt zakupów, a także zmiany w zarządzie państwowych spółek energetycznych. W wyniku skandalu już zwolniono dwóch ministrów, a także wprowadzono sankcje wobec osób związanych z działalnością korupcyjną.
Według zapowiedzi w ramach audytu przeprowadzona zostanie szczegółowa analiza stanu funkcjonowania państwowych firm energetycznych, z naciskiem na kontrolę procesów zakupowych. Ponadto, rząd Ukrainy zdecydował o przeznaczeniu 1 miliarda hrywien na odbudowę zniszczeń w przyfrontowych regionach dotkniętych ostrzałami.
Równocześnie, w wyniku dochodzenia prowadzonego przez Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) w sprawie korupcji w Energoatomie pojawiły się poważne zarzuty dotyczące nielegalnych działań związanych z pozyskiwaniem korzyści finansowych od kontrahentów spółki. Śledztwo ujawniło, że wysoko postawieni urzędnicy, w tym były minister energetyki, byli zaangażowani w tę działalność.
Swyrydenko dodała, że jej rząd podjął już decyzję o zwolnieniu dwóch ministrów (energetyki – Switłany Hrynczuk i sprawiedliwości – Hermana Hałuszczenki), wprowadzeniu sankcji wobec osób związanych z materiałami opublikowanymi przez NABU oraz o odsunięciu kierownictwa Energoatomu.
Ukraińska agencja UNIAN przypomina w tym kontekście, że 10 listopada br. NABU i Prokuratura Antykorupcyjna Ukrainy rozpoczęły szeroko zakrojoną operację, mającą na celu wykrycie korupcji w sektorze energetycznym. NABU poinformowało o korupcyjnym procederze wpływu na strategiczne przedsiębiorstwa sektora państwowego, w tym w Energoatomie.
Funkcjonariusze ukraińskich służb przeprowadzili przeszukania w siedzibie tej spółki oraz u ministra sprawiedliwości, Hermana Hałuszczenki. NABU opublikowało część nagrań związanych z tą sprawą, w których pojawiają się takie osoby, jak przedsiębiorca Tymur Mindicz (pod pseudonimem „Karlson”), minister sprawiedliwości oraz były minister energetyki Herman Hałuszczenko (pseudonim „Profesor”), dyrektor wykonawczy w Energoatomie Dmytro Basow („Tenor”), a także były doradca Hałuszczenki, Ihor Myroniuk („Rocket”).
Zgodnie z ustaleniami śledczych ta zorganizowana grupa przestępcza regularnie uzyskiwała nienależne korzyści od kontrahentów Energoatomu w wysokości od 10 do 15 procent wartości kontraktów. Udokumentowało też przekazanie pieniędzy ze spółki byłemu wicepremierowi.
Na Ukrainie coraz szersze kręgi zatacza afera korupcyjna, w której centrum znalazł się bliski znajomy prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, Tymur Mindicz. To bardzo bliski nieoficjalny współpracownik prezydenta, a także biznesmen medialny. W ramach należącego do niego Kwartału 95 Zełenski produkował swoje programy przed rozpoczęciem kariery politycznej. Mindicz jeszcze w październiku miał udać się do Izraela. Jego matka była aktywistką Żydowskiej Wspólnoty Dniepru. Ojciec – Myhajło wyjechał do Izraela, gdzie zmarł.
Czytaj także: Minister energetyki Ukrainy podała się do dymisji wobec afery korupcyjnej
Jak informowaliśmy we wtorek podejrzenia co do Mindycza ma i amerykańskie Federalne Biuro Śledcze (FBI) i wkrótce może on zostać formalnym figurantem jego śledztwa. Amerykańskie postępowanie ma dotyczyć działalności spółki offshore zarejestrowanej na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych, oraz osoby określanej pseudonimem „Sugarman”. Źródła Ukraińskiej Prawdy wskazują, że chodzi o ukraińskiego biznesmena Mychajłę Cukermana. Cukerman miał mieć wpływ na działanie największego ukraińskiego portu w Odessie.
Kresy.pl / Unian































