Nowe Abramsy na Tajwanie. Pekin reaguje ostrą deklaracją

Chińskie Ministerstwo Obrony skrytykowało ceremonię włączenia do armii Tajwanu nowych czołgów M1A2T z USA. Pekin ostrzegł, że „dążenie do niepodległości siłą to ślepy zaułek”, wzywając władze wyspy do porzucenia „separatystycznych planów”.

W Pekinie 7 listopada chińskie Ministerstwo Obrony wydało stanowisko, w którym ostro skomentowano uroczystość włączenia do armii Tajwanu czołgów M1A2T dostarczonych w ramach amerykańskiej procedury sprzedaży uzbrojenia. Komunikat wygłosił na konferencji prasowej pułkownik Jiao Bin, rzecznik resortu.

Pytania kierowane do rzecznika dotyczyły wcześniejszych słów szefa administracji Tajwanu Lai Ching-te. Tajwański lider stwierdził, że wzmacnianie obronności ma „utrzymać pokój i stabilność w Cieśninie Tajwańskiej”, podkreślając, że „tylko siła może przynieść prawdziwy pokój”. Jiao odrzucił tę ocenę, określając samą ceremonię jako działanie o charakterze politycznym.

Zobacz też: Tajwan zbliża się do pełnego rozmieszczenia czołgów Abrams

Rzecznik wskazał, że – zdaniem Pekinu – każda próba przeciwstawienia się procesowi zjednoczenia środkami wojskowymi zakończy się niepowodzeniem. „Opór sił ‘niepodległości Tajwanu’ nie powstrzyma toczącego się koła historii” powiedział Jiao Bin. Zwrócił się także bezpośrednio do Lai Ching-te i jego współpracowników: „Dążenie do niepodległości siłą to ślepy zaułek. Tylko całkowite porzucenie separatystycznych planów i podążanie za historycznym trendem zjednoczenia po obu stronach Cieśniny może przynieść Tajwanowi prawdziwy pokój”.

Komentarz pojawił się tuż po formalnym przejęciu przez tajwańskie wojsko czołgów M1A2T, będących odmianą amerykańskiego Abramsa dostosowaną do specyfiki tajwańskiego terenu oraz infrastruktury. Władze Tajwanu przedstawiają pozyskanie czołgów jako element szerszego wzmacniania zdolności odstraszania wobec działań Pekinu. Chiny interpretują natomiast takie kroki jako potwierdzenie utrwalania polityki sprzyjającej niezależności wyspy.

Zobacz też: Amerykanie dostarczają Abramsy na Tajwan [+FOTO/VIDEO]

W wypowiedzi rzecznika znalazło się także odniesienie do stałego stanowiska Pekinu, zgodnie z którym Tajwan jest częścią terytorium Chińskiej Republiki Ludowej, a Armia Ludowo-Wyzwoleńcza utrzymuje gotowość do egzekwowania tych roszczeń. Użyte przez Jiao sformułowanie o „toczącym kole historii” ma podkreślać utrzymywaną przez Chiny narrację o nieuchronności procesu zjednoczenia.

Kresy.pl/Defence-Blog

Tagi: , , ,
forma płatności