Marszałek Sejmu Szymon Hołownia nie pojawił się w poniedziałek na przesłuchaniu w warszawskiej prokuraturze w sprawie swoich słów o „zamachu stanu”. Jego pełnomocnik tłumaczy to względami formalnymi i zagraniczną wizytą Hołowni, a prokuratura zarzuca politykowi i jego prawnikowi brak szacunku.

Marszałek Sejmu Szymon Hołownia nie wziął udziału w poniedziałkowym przesłuchaniu w stołecznej Prokuraturze Okręgowej, dotyczącym jego wypowiedzi o „zamachu stanu”. Jak poinformował rzecznik prokuratury, Piotr Antoni Skiba, o godzinie 11:00 – czyli o godzinie rozpoczęcia planowanego przesłuchania – do biura podawczego wpłynęło pismo od pełnomocnika Hołowni, w którym usprawiedliwiono nieobecność świadka.

Mecenas Filip Curyło przekazał, że jego klient nie stawił się z „kilku przyczyn”. „Na przesłuchaniu 10 października udzielił wyczerpujących wyjaśnień, udzielił odpowiedzi na wszystkie pytania prokuratury” – wyjaśnił adwokat. Dodał też, że dalszy udział Hołowni w postępowaniu byłby prawnie niedopuszczalny, ponieważ występuje on w podwójnej roli – jako świadek i organ państwa. Zapewnił jednak, że marszałek Sejmu jest gotów do dalszej współpracy z prokuraturą.

W przekazanym piśmie pełnomocnik Hołowni zakwestionował zasadność przesłuchania, argumentując, że w postępowaniu uczestniczą osoby „nieuprawnione do udziału”, które – jak zaznaczono – nie są stroną pokrzywdzoną. Odwołał się również do opinii Biura Analiz Sejmowych, choć nie dołączył jej do dokumentów.

Prokurator Skiba przekazał, że jako dodatkowy powód nieobecności wskazano oficjalną wizytę Hołowni za granicą. Według ustaleń Wirtualnej Polski, marszałek przebywa obecnie w Addis Abebie, stolicy Etiopii.

„Po analizie tego pisma Prokuratura Okręgowa w Warszawie stwierdza, że nie zostały dochowane względy tak zwanej kindersztuby procesowej. Uznajemy, że pełnomocnik świadka, a de facto również świadek, uzurpował sobie prawo do oceniania, kto może być pokrzywdzonym w tym postępowaniu, a kto nie może być pokrzywdzonym, co należy do gestii gospodarza postępowania, czyli prokuratora” – oświadczył Skiba.

Rzecznik stwierdził również, że „złożenie przez pełnomocnika w biurze podawczym takiego pisma jest wyrazem braku szacunku nie tylko dla prokuratury, ale przede wszystkim również dla stron procesowych, które w dniu dzisiejszym stawiły się na przesłuchanie”.

Prokuratura poinformowała, że kolejne terminy przesłuchań Hołowni wyznaczono na 12 i 17 grudnia 2025 roku.

W lipcu Szymon Hołownia ujawnił, że wielokrotnie otrzymywał sugestie, by opóźnił zaprzysiężenie Karola Nawrockiego na urząd prezydenta RP, co – jak stwierdził – oznaczałoby „zamach stanu”. Zapytany o autorów tych propozycji, marszałek wskazał na osoby, którym „nie podobał się wynik wyborów prezydenckich”. Później doprecyzował, że określenia „zamach stanu” użył nie w sensie prawnym, lecz jako polityczną diagnozę.

Po październikowym przesłuchaniu Hołownia ponownie zaznaczył, że sformułowania „zamach stanu” używał w znaczeniu publicystycznym, opisując sytuację poważnego kryzysu państwa, który mógłby nastąpić, gdyby uległ apelom „tak naprawdę do złamania konstytucji”.

wiadomosci.wp.pl / wprost.pl / Kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności