Mazowiecka Inspekcja Transportu Drogowego ujawniła, że w autobusie rejsowym z Ukrainy do Polski jeden z kierowców udawał pasażera, aby nie rejestrować swojego czasu pracy w tachografie. Mężczyzna stracił prawo jazdy na trzy miesiące, a przewoźnik może zapłacić karę do 7200 zł.
W środę, 29 października 2025 r., inspektorzy mazowieckiej ITD z Radomia przeprowadzili standardową kontrolę autobusu rejsowego koło dworca Warszawa Zachodnia, który właśnie kończył międzynarodowy przewóz osób z Ukrainy do Polski.
Podczas sprawdzania tachografu okazało się, że zalogowana była tylko karta jednego kierowcy – obywatela Ukrainy. Jednak dalsza kontrola wykazała, że autobus był prowadzony w podwójnej obsadzie. Drugi kierowca, również Ukrainiec, początkowo twierdził, że jest pasażerem. Obaj mężczyźni ubierali się tak samo i pomagali pasażerom przy bagażu. Drugi kierowca nie posiadał biletu ani nie zalogował swojej karty w tachografie, co jest obowiązkowe w międzynarodowych przewozach drogowych zgodnie z europejską umową AETR.
Zobacz: Ukraińscy kierowcy podmieniali karty w tachografie. ITD zabrało im prawa jazdy
Kontrola wykazała również, że dwuosobowa załoga skróciła wymagany odpoczynek dzienny o 3 godziny i 47 minut.
Pierwszy kierowca otrzymał mandat 350 zł, natomiast drugi – udający pasażera – stracił prawo jazdy na trzy miesiące oraz został ukarany dwoma mandatami na łączną kwotę 2350 zł. Dodatkowo przewoźnikowi grozi kara administracyjna w wysokości 7200 zł.
Inspektorzy przypominają, że prawidłowe rejestrowanie czasu pracy kierowców jest kluczowe dla bezpieczeństwa ruchu drogowego. Przekroczenie limitów prowadzenia pojazdu zwiększa ryzyko wypadków, a także stanowi nieuczciwą konkurencję na rynku transportu drogowego.
gov.pl / Kresy.pl
































