Norweski minister obrony Tore O. Sandvik ocenił, że Rosja koncentruje siły na Półwyspie Kolskim, rozwijając zdolności nuklearne i podwodne. Wskazał na ryzyko zablokowania szlaków zaopatrzeniowych NATO przez kontrolę Przełęczy Niedźwiedziej i luki GIUK. Norwegia akcentuje wzmocnienie rozpoznania morskiego i zwalczania okrętów podwodnych, aby utrzymać drożność północnoatlantyckich szlaków.
24 października w opublikowanym wywiadzie norweskiego resortu obrony dla brytyjskiego dziennika „The Telegraph” minister Tore O. Sandvik ostrzegł przed konsekwencjami rosyjskiej aktywności w Arktyce. Według relacji, Rosja koncentruje siły na Półwyspie Kolskim, gdzie zlokalizowana jest Flota Północna i część arsenału nuklearnego.
„Rosja rozwija swoją działalność na Półwyspie Kolskim, gdzie znajduje się jeden z największych arsenałów głowic nuklearnych na świecie” — powiedział w wywiadzie. „[Broń jądrowa] jest skierowana nie tylko w stronę Norwegii, ale także w stronę Wielkiej Brytanii, a za biegunem w stronę Kanady i Stanów Zjednoczonych” — dodał minister.
Wskazano, że Półwysep Kolski, położony na północno-zachodnich rubieżach Rosji w obrębie koła podbiegunowego, od lat pozostaje zapleczem Floty Północnej, a obecnie służy również testowaniu nowych systemów uzbrojenia. „Jesteśmy oczami i uszami NATO w tym regionie i widzimy, że testowane są nowe rodzaje broni, na przykład pociski hipersoniczne, a także torpedy i głowice nuklearne o napędzie jądrowym” — zaznaczył minister.
Z wypowiedzi wynika, że Moskwa dąży do dominacji morskiej w Arktyce oraz do uzyskania w sytuacji kryzysowej zdolności odcięcia szlaków zaopatrzeniowych sojuszu. W tym kontekście Oslo zwraca uwagę na dwa newralgiczne korytarze morskie. Pierwszym jest Przełęcz Niedźwiedzia, czyli odcinek między norweskim lądem a Svalbardem, którym rosyjskie jednostki wychodzą na Atlantyk. Drugim pozostaje luka GIUK, strategiczny układ przesmyków między Grenlandią, Islandią i Wielką Brytanią, kluczowy dla kontroli ruchu na Północnym Atlantyku.
Władze w Oslo łączą rosyjską aktywność w Arktyce z modernizacją infrastruktury i elementów floty na Półwyspie Kolskim, w tym obiektów dla okrętów podwodnych. Równolegle państwa NATO nasilają działania w obszarze zwalczania okrętów podwodnych, a norweskie programy fregat wyspecjalizowanych w ASW mają wzmocnić stały nadzór nad aktywnością na trasach do Atlantyku i zapewnić drożność szlaków morskich.
Sandvik podkreślił znaczenie potencjału morskiego i roli okrętów podwodnych w rosyjskiej strategii odstraszania. Wskazał, że Półwysep Kolski jest istotny dla zdolności „drugiego uderzenia”, a flota podwodna pozostaje jednym z najgroźniejszych elementów rosyjskich sił. Przypomniał, że przed ostatnimi wydarzeniami rosyjska flota dysponowała co najmniej 16 okrętami podwodnymi o napędzie atomowym oraz nowoczesnym pociskiem hipersonicznym Cyrkon, a w ostatnich dwóch latach zwodowano nową fregatę i wielozadaniowy okręt podwodny.
W ocenie Sandvika rosyjskie ambicje wykraczają poza bieżącą wojnę na Ukrainie. „Putin nie jest zainteresowany pokojem… Plan Putina nie zakłada stabilnego pokoju z Ukrainą. Jeśli będzie mógł, wróci” — powiedział w rozmowie z „The Telegraph”. „Nawet jeśli uda nam się zawrzeć porozumienie pokojowe na Ukrainie, z wojskami lądowymi i stabilną sytuacją, to i tak, według jednej z analiz, zmobilizuje on miliony żołnierzy blisko granicy z Finlandią” — ocenił minister.
Kilka dni temu międzynarodowe redakcje ujawniły istnienie „Harmonii” — rosyjskiej sieci urządzeń podmorskich w Morzu Barentsa, działającej na rzecz monitorowania ruchu okrętów NATO. Sieć sonarów, światłowodów i radiolatarni została rozmieszczona na głębokości 80 m w pasie od rejonu Murmańska przez archipelag Nowa Ziemia aż po wyspy Ziemi Franciszka Józefa. Rozwiązanie ma umożliwiać kontrolę kluczowego akwenu, gdzie stacjonuje znaczna część rosyjskiego potencjału jądrowego.
W materiale zwrócono uwagę, że „Harmonia” opiera się na sonarach pasywnych zdolnych do wykrywania dźwięków emitowanych przez zanurzone jednostki. Zastosowane podejście przywodzi na myśl amerykański system SOSUS, który od dziesięcioleci wspiera państwa NATO w śledzeniu ruchów okrętów przeciwnika.
Może Cię zainteresować: Kraje nordyckie z ogłaszają współpracę przy zakupach i rozwoju dronów
Kresy.pl/The Telegraph
































