Wieloletni szef administracji prezydenta Azerbejdżanu, Ramiz Mehdijew został objęty aresztem domowym. Śledczy zarzucają mu przygotowywanie zamachu stanu.
Mehdijew jest podejrzany o “działania mające na celu przejęcie władzy państwowej”, zdradę stanu i “legalizację mienia uzyskanego drogą przestępstwa”, jak podał we wtorek portal Trend.az. Sąd wyraził zgodę na zastosowanie wobec zatrzymanego środka zapobiegawczego w postaci aresztu tymczasowego na okres czterech miesięcy.
87-letni Mehdijew to przedstawiciel prominentnej starej gwardii politycznej Azerbejdżanu. Rozpoczął karierę jako naukowiec w instytucjach Azerskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. Jeszcze w 1976 r. wszedł w skład aparatu Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Azerbejdżanu, sekcji Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego, a w latach 1982-1988 był jego sekretarzem.
Odsunięty od wpływów w czasie pieriestrojki wrócił do wielkiej polityki Baku już po upadku ZSRR. W 1995 r. został kierownikiem administracji ówczesnego prezydenta Azerbejdżanu Hejdara Alijewa. Po jego śmierci Mehdijew pozostał na tym stanowisku za rządów syna Alijewa – Ilhama.
Przez cały ten okres był aktywny także jako naukowiec, wydając liczne książki. W latach 2019-2022 był szefem Narodowej Akademii Nauk Azerbejdżanu.
W 2019 r. Mehdijew został odwołany ze stanowiska administracji prezydenta, ale według stanu na środę pozostawał jeszcze, jak twierdzi portal Modern.az, członkiem Rady Bezpieczeństwa Azerbejdżanu.
Według nieoficjalnych informacji jakie pojawiają się w azerbejdżańskiej infosferze, Mehdijew zamierzał, opierając się na swoich starych kontaktach w Moskwie, skorzystać ze wsparcia Rosji przy przeprowadzaniu zamachu stanu. Moskwa odcięła sie jednak od tej próby i przekazała prezydentowi Ilhamowi Alijewowi informacje o spisku. Zatrzymanie Mejdijewa nastąpiło wkrótce po spotkaniu prezydenta Rosji i Azerbejdżanu w Tadżykistanie, na szczycie Wspólnoty Niepodległych Państw.
Relacje Azerbejdżanu i Rosji pogorszyły się po omyłkowym uszkodzeniu w grudniu przez rosyjską obronę przeciwpowietrzną samolotu azerbejdżańskich linii lotniczych, który w efekcie rozbił się w Kazachstanie. W wyniku nieprawidłowego działania rosyjskiej obrony zginęło 38 z 67 osób znajdujących się na pokładzie i doprowadziły w bieżącym roku do licznych wrogich gestów obu stron. Spotkanie w Tadżykistanie miało doprowadzić od odprężenia w relacjach dwustronnych.






























