Raport tajwańskiego MON informuje o nasileniu chińskich działań wojskowych wokół wyspy i doskonaleniu zdolności do ataku z zaskoczenia. Dokument opisuje użycie sztucznej inteligencji, operacji w „szarej strefie” oraz komponentów wojny hybrydowej, w tym manipulowania mediami społecznościowymi. Resort ocenia te działania jako „zagrożenie dla regionalnego pokoju”.
9 października tajwańskie Ministerstwo Obrony opublikowało raport publikowany co dwa lata, w którym wskazano na wzrost aktywności militarnej Chin wokół Tajwanu oraz przygotowywanie zdolności do niespodziewanego ataku. W dokumencie podkreślono, że Tajwan w ciągu ostatnich pięciu lat doświadcza narastającej presji wojskowej, a od 2022 r. odnotowano co najmniej siedem rund dużych ćwiczeń w rejonie wyspy.
„Chińscy komuniści przyjęli rutynową taktykę nękania w szarej strefie, połączoną ze wspólnymi patrolami gotowości bojowej, ukierunkowanymi ćwiczeniami wojskowymi i wojną rozpoznawczą, co stwarza dla nas kompleksowe zagrożenie” — stwierdziło tajwańskie Ministerstwo Obrony w raporcie publikowanym co dwa lata. Resort ocenił, że działania te obejmują także rozszerzanie operacji chińskiej straży przybrzeżnej wokół Tajwanu, która może w przyszłości podjąć „agresywne środki powstrzymujące” we współpracy z wojskiem, ćwicząc scenariusze ataków.
Raport akcentuje, że Pekin wykorzystuje narzędzia sztucznej inteligencji do osłabiania cyberbezpieczeństwa oraz wykrywania słabych punktów w infrastrukturze krytycznej. Wskazano na „profesjonalną armię cybernetyczną”, manipulowanie kontami w mediach społecznościowych i zalewanie przestrzeni informacyjnej dezinformacją, a także stosowanie technologii deepfake i użycie AI do „generowania polaryzującej retoryki politycznej”.
„Zarówno poprzez konwencjonalne, jak i niekonwencjonalne działania wojskowe (Pekin) dąży do przetestowania swoich zdolności do ataku na Tajwan i konfrontacji z siłami zagranicznymi” — poinformowało Ministerstwo Obrony. Jednocześnie resort zaznaczył, że Chiny mogą podjąć próbę nagłego przekształcenia ćwiczeń w działania bojowe, aby zaskoczyć Tajwan i jego międzynarodowych sojuszników, co uznano za „zagrożenie dla regionalnego pokoju”.
W dokumencie odnotowano intensywne wykorzystywanie przez Chiny cywilnych statków handlowych typu ro-ro do transportu wojskowego oraz rozwijanie specjalistycznego sprzętu przeznaczonego do operacji desantowych na plażach. Władze w Pekinie utrzymują, że Tajwan stanowi część terytorium ChRL i nie wykluczają użycia siły w celu przejęcia nad nim kontroli, przy czym urzędującego prezydenta Lai Ching-te określają jako „separatystę”.
Raport ukazał się dzień przed przemówieniem prezydenta z okazji Dnia Niepodległości. Rząd w Tajpej realizuje program modernizacji armii i deklaruje przeznaczenie 5 proc. PKB na obronność do 2030 r. Ostatnie oficjalne chińskie ćwiczenia wojenne wokół Tajwanu miały miejsce w kwietniu, przy czym chińskie samoloty bojowe i okręty wojenne operują niemal codziennie w przestrzeni powietrznej i wodach wokół wyspy.
Według doniesień „Financial Times”, Departament Obrony Stanów Zjednoczonych wywiera presję na Japonię i Australię, domagając się od nich jednoznacznego określenia, jakie działania podejmą w przypadku konfliktu zbrojnego między USA a Chinami o Tajwan. W lipcu władze w Tajpej nakazały ćwiczenie obrony przez inwazją sił ChRL, jak i ćwiczenia walki z ewentualną blokadą morską. Ponadto w Tajpej przeprowadzono symulację pełnoskalowego ataku Chin na Tajwan, która ujawniła luki w obronie wyspy oraz zagrożenia dla kluczowej infrastruktury. Emerytowany admirał USA ostrzegł, że zaangażowanie Waszyngtonu w ewentualny konflikt będzie uzależnione od „woli walki” Tajwanu w przypadku ataku Chin.
Stany Zjednoczone twierdzą, że zagrożenie chińską inwazją na Tajwan jest realne. Na początku czerwca sekretarz obrony Hegseth stwierdził, że „Pekin rzeczywiście przygotowuje się do potencjalnego użycia siły militarnej w celu zmiany równowagi sił w regionie Indo-Pacyfiku” oskarżając ChRL o przygotowania do inwazji na Tajwan.
Wypowiedzi Hegsetha wywołały szybką reakcję ze strony chińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, które podkreśliło, że Tajwan pozostaje wewnętrzną sprawą Chińskiej Republiki Ludowej. Pekin ostrzegł inne państwo przed wykorzystywaniem tej kwestii jako lewaru. Opisało działania USA w regionie Azji i Pacyfiku jako próbę zmiany regionu Azji Południowo-Wschodniej w „beczkę prochu”.
Kresy.pl/Reuters
































