3 października Rada nadzorcza JSW odwołała Ryszarda Jantę i powierzyła pełnienie obowiązków prezesa Bogusławowi Oleksemu. Spółka raportuje 2,075 mld zł straty netto w I półroczu 2025 r. oraz głęboki spadek przychodów. Trwają cięcia kosztów i uruchamianie rezerw, a resort aktywów państwowych oczekuje szybszej restrukturyzacji.

Rada Nadzorcza powierzyła pełnienie obowiązków szefa spółki Bogusławowi Oleksemu, dotychczasowemu wiceprezesowi ds. ekonomicznych. „Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej S.A. informuje, że dnia 3 października 2025 r. Rada Nadzorcza Spółki podjęła uchwałę w sprawie odwołania ze składu Zarządu Spółki Pana Ryszarda Janty ze stanowiska Prezesa Zarządu JSW, XI kadencji” — przekazała Jastrzębska Spółka Węglowa w komunikacie giełdowym. Uchwała weszła w życie z chwilą podjęcia.

Bogusław Oleksy od 1 października pełni funkcję wiceprezesa ds. ekonomicznych, wcześniej — od września — był czasowo delegowany do zarządu z rady nadzorczej. Ma wieloletnie doświadczenie menedżerskie w dużych spółkach kapitałowych, m.in. jako wiceprezes ds. ekonomiczno-finansowych w Tauron Polska Energia i wiceprezes ds. finansowych w Węglokoksie; zasiadał także w 20 radach nadzorczych. W obecnym składzie zarządu, obok Oleksego, są: Adam Rozmus (wiceprezes ds. technicznych i operacyjnych oraz p.o. wiceprezesa ds. rozwoju), Jolanta Gruszka (wiceprezes ds. handlu) i Artur Wojtków (wiceprezes ds. pracy i polityki społecznej).

Spółka znajduje się w trudnej sytuacji finansowej. W raporcie za I półrocze 2025 r. JSW wykazała 2,075 mld zł straty netto oraz spadek przychodów ze sprzedaży o 1,461 mld zł r/r. Jako główne czynniki wskazano niższe ceny węgla koksowego i energetycznego, niekorzystne kursy walut oraz odpisy aktualizacyjne, w tym 648 mln zł związane ze styczniowym pożarem w kopalni „Knurów-Szczygłowice Ruch Szczygłowice”. W 2024 r. strata netto wyniosła 7,3 mld zł, w dużej mierze z powodu odpisów na łączną kwotę 6,4 mld zł. Całe polskie górnictwo odniosło w tym okresie ponad 9,2 mld zł strat.

Zarząd od kilkunastu miesięcy sięga po środki zgromadzone „na czarną godzinę”. W sierpniu uruchomiono 210 mln zł, we wrześniu 400 mln zł. Na koniec 2024 r. w funduszu inwestycyjnym znajdowało się 5,7 mld zł; w 2025 r. wykorzystano już ponad 3,71 mld zł, a na specjalnym koncie pozostało 260 mln zł. Spółka zapowiada cięcia kosztów, wskazując równocześnie na presję kosztową, m.in. z tytułu wynagrodzeń. Warto przypomnieć, że w kwietniu JSW wnioskowała do ZUS o odroczenie do stycznia 2026 r. płatności składek na ok. 1,3 mld zł oraz ich spłatę w ratach przez 24 miesiące po zakończeniu odroczenia.

O sytuacji w JSW publicznie wypowiadał się minister aktywów państwowych Wojciech Balczun, mówiąc o konieczności przyspieszenia działań naprawczych. „Plan restrukturyzacji JSW powinien być wdrażany bardziej dynamicznie. Liczenie wyłącznie na to, że rynek się odbije, to myślenie samobójcze. Firma, która jest dobrze zarządzana powinna być przygotowana na trudny czas, by w momencie poprawy koniunktury zyskać podwójnie. Ale jeśli przedsiębiorstwo jest przeskalowane, rozrośnięte i żyje złudzeniami, to ryzykuje przejedzenie rezerw i zderzenie się ze ścianą. I to jest największy, najtrudniejszy dylemat” — mówił dla „Strefy Biznesu”. „Chodzi o odpowiedzialność za powierzony majątek, a nie o myślenie w kategoriach synekur i zagospodarowywania różnych potrzeb politycznych, które wykraczają poza zdrowy rozsądek. Z tego każdy menedżer powinien być rozliczany” — dodawał minister.

JSW informuje o realizacji Planu Strategicznej Transformacji, który obejmuje poprawę efektywności wydobycia, optymalizację zakupów, racjonalizację wydatków inwestycyjnych i optymalizację funkcji wsparcia. Według założeń działania do końca 2027 r. mają przynieść 8,5 mld zł pozytywnych skutków finansowych. Spółka sygnalizuje jednocześnie dekoniunkturę na rynku węgla, niskie wydobycie związane z katastrofami i pożarami pod ziemią oraz wysokie koszty stałe.

Przypominamy, że rząd rozpoczął proces likwidacji kopalń węgla kamiennego w ciągu najbliższych 10 lat. Koszt zamknięcia zakładów oszacowano w nowej wersji projektu na 9,125 mld zł. Momro podkreśla, że środki te zostaną przeznaczone na wygaszenie historycznych zakładów, zamiast na inwestycje w nowoczesne odkrywki, modernizację czy nowe elektrownie.

Ministerstwo Przemysłu poinformowało pod koniec czerwca, że projekt nowelizacji ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego trafił do Stałego Komitetu Rady Ministrów. W nowej wersji dokumentu, opublikowanej pod koniec kwietnia w odpowiedzi na zgłoszone uwagi, zwiększono wysokość jednorazowych odpraw – z 120 tys. zł do 170 tys. zł.

Zobacz: Polska firma nie może wydobywać polskiego węgla bo pierwszeństwo mają Niemcy

Czytaj: Ukraińska spółka planuje wydobywać węgiel w Polsce

Kresy.pl/jsw.pl/bankier.pl

Tagi: , , ,
forma płatności