Rząd planuje wydać 9,1 mld zł na likwidację 6 kopalń: Bobrek, Wujek, Sośnica, Bolesław Śmiały, Bielszowice i Halemba. Pracę może stracić nawet 50 tys. osób.
Koszt likwidacji kopalń węgla kamiennego w ciągu najbliższych 10 lat oszacowano w nowej wersji projektu na 9,125 mld zł. Z tej kwoty 8,347 mld zł ma pochodzić bezpośrednio z budżetu państwa, 183 mln zł z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, a 595 mln zł to szacowane utracone dochody instytucji państwowych. W pierwotnej wersji wpływ zamknięcia kopalń na budżet państwa szacowano na 4,2 mld zł.
Chodzi likwidacji 6 zakładów: Bobrek, Wujek, Sośnica, Bolesław Śmiały, Bielszowice i Halemba. Wyjątkiem jest kopalnia Bobrek, która zostanie zamknięta wcześniej przez tąpnięcie, które uniemożliwia dalsze wydobycie węgla w bezpieczny sposób.
Szacuje się, że wskutek zamknięcia zakładów pracę może stracić bezpośrednio 50 tys. osób.
Kolejne sześć kopalni do zamknięcia. Jeszcze do tego dopłacimy!@PUsiadek: “Niemal 10 mld zł zapłacimy za zamknięcie sześciu kopalni węgla kamiennego – to informacje zawarte w projekcie ustawy górniczej. Projekt przygotowało Ministerstwo Przemysłu.
Głównymi założeniami projektu… pic.twitter.com/9Ih5G0WeMs
— Konfederacja (@KONFEDERACJA_) May 3, 2025
Zamknięcia przewiduje projekt nowelizacji ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego, który od 9 stycznia jest procedowany przez Ministerstwo Przemysłu.
Jak czytamy w dokumencie, oczekiwanym efektem wejścia w życie projektu jest kontynuacja procesu stopniowego wygaszenia działalności 17 podziemnych zakładów górniczych wydobywających węgiel kamienny energetyczny w Polsce w sposób społecznie akceptowalny i niewpływający negatywnie na bezpieczeństwo energetyczne kraju.
W czwartek 24 kwietnia na stronie Rządowego Centrum Legislacji opublikowano nową wersję projektu, zawierającą m.in. zaktualizowaną ocenę skutków regulacji.
Główne założenia projektu przewidują wypłacanie świadczeń dla pracowników likwidowanych zakładów górniczych oraz dotacje dla przedsiębiorców, którzy przejmą zadania związane z likwidacją. Środki te mają być wypłacane bezpośrednio z budżetu państwa, a nie – jak dotąd – za pośrednictwem spółki restrukturyzacyjnej.
W toku konsultacji projektu spółki węglowe zgłosiły 44 uwagi. Dotyczyły one m.in. rozszerzenia narzędzia urlopów górniczych, zwiększenia wartości jednorazowych odpraw, przy pozostawieniu ich nieopodatkowania czy rozszerzenia katalogu dotacji na likwidację kopalń o oznaczone części zakładów i zbędny majątek.
W czwartek w odpowiedzi rzecznik Ministerstwa Przemysłu Tomasz Głogowski przekazał, że w nowej wersji projektu zgodzono się podwyższyć wartość jednorazowych odpraw ze 120 tys. zł do 170 tys. zł.
Rozszerzono też możliwość stosowania urlopów górniczych w obrębie zakładów – w pierwotnej wersji obejmowała ona tylko zakłady likwidowane, w obecnej są to wszystkie zakłady spółek objętych Nowym Systemem Wsparcia (Polska Grupa Górnicza, Południowy Koncern Węglowy, Węglokoks Kraj). Pozostawiono natomiast długość urlopów – do czterech lat dla pracowników dołowych i do trzech lat dla pracowników przeróbki.
– „Celem przepisów przyznających świadczenia pracownikom ma być zminimalizowanie negatywnych skutków społecznych kontynowania procesu stopniowej likwidacji zakładów górniczych wydobywających węgiel kamienny energetyczny. W projektowanych przepisach zachowuje się podobny charakter świadczeń socjalnych, jednocześnie zmniejszając do 3 lat okres stażu pracy uprawniającego do uzyskania jednorazowej odprawy pieniężnej oraz zwiększając kwotę tej odprawy z uwzględnieniem skumulowanego wskaźnika inflacji w stosunku do 2021 r. Powyższe powinno stanowić zachętę do skorzystania z tych rozwiązań przez jak największą liczbę osób” – czytamy w uzasadnieniu.
Jak przekazał resort, nowelizacja ma wejść w życie 1 stycznia 2026 r. Polska Grupa Górnicza zabiegała wcześniej, aby termin ten ustalić na 30 czerwca br., wskazując, że przewidziała już w planie techniczno-ekonomicznym i programach operacyjnych rozpoczęcie w tym roku działań związanych z rozpoczęciem połączenia kopalń Bielszowice i Halemba w jeden ruch.
Przeczytaj także: Górnicy z Bogdanki oburzeni reakcją premiera. Mówią o “bezczelności” i “lekceważeniu”
Warto zobaczyć: Polska firma nie może wydobywać polskiego węgla bo pierwszeństwo mają Niemcy
Czytaj również: JSW wnioskuje do ZUS o odroczenie płatności składek na kwotę 1,3 mld zł
Kresy.pl/X






























