Na Ukrainie wciąż wykorzystywane są amerykańskie haubice M101, pamiętające czasy II wojny światowej. Pomimo swojego wieku, działa te są nadal używane w warunkach współczesnej wojny, a ukraińscy artylerzyści podkreślają ich skuteczność w walce z rosyjskimi wojskami.

Kanał YouTube Weapons of Victory poinformował we wrześniu ,że na froncie wciąż wykorzystywane są działa, które weszły do służby kilkadziesiąt lat temu. Chodzi o haubicę M101 kalibru 105 mm, skonstruowaną w Stanach Zjednoczonych jeszcze w okresie II wojny światowej. Sprzęt ten brał udział także w wojnie koreańskiej i konflikcie wietnamskim, a obecnie znalazł nowe zastosowanie w rękach ukraińskich żołnierzy.

Zobacz też: Media: „Polski Twardy niszczy Rosjan” [+VIDEO]

Ukraińscy artylerzyści podkreślają, że haubica pozwala na prowadzenie precyzyjnego ognia, co czyni ją wartościowym wsparciem w sytuacji, gdy brakuje nowoczesnych systemów. Jak relacjonują żołnierze, w jednym dniu potrafili oddać nawet 235 strzałów, skutecznie wspierając działania sił obronnych.

Z uwagi na zagrożenie ze strony rosyjskiej artylerii kontrbateryjnej, obsługa M101 musi stosować dodatkowe środki ostrożności. W praktyce oznacza to szybkie zmiany pozycji po oddaniu salw, korzystanie z bezzałogowych statków powietrznych do rozpoznania, a także prowizoryczne metody celowania w nocy, takie jak użycie latarek.

Zobacz też: Media: Polskie Rosomaki przedzierają się przez rosyjskie linie [+VIDEO]

Haubica M101 została opracowana w latach 30. XX wieku i szeroko stosowana podczas II wojny światowej przez armię amerykańską i sojuszników. Do dziś w wielu krajach pozostaje na wyposażeniu jednostek rezerwowych lub w roli sprzętu szkoleniowego. Fakt, że używana jest na Ukrainie, wskazuje na skalę zapotrzebowania na artylerię i konieczność wykorzystywania wszelkich dostępnych środków.

Kresy.pl/Weapons of Victory

Tagi: , ,
forma płatności