Polskie służby zrealizowały Europejski Nakaz Aresztowania i zatrzymały w Pruszkowie obywatela Ukrainy Wołodymyra Z., który jest podejrzany o wysadzenie gazociągu Nord Stream.

Nakaz ten został wystawiony w Niemczech, które prowadzą postępowanie karne w sprawie zniszczenia trzech z czterech nitek rosyjskiego gazociągu połozonego na dnie Morza Bałtyckiego. Zatrzymanego na jego podstawie Ukraińca przewieziono do Prokuratury Okręgowej w Warszawie, jak podał portal Rmf24.pl. Polski wymiar sprawiedliwości będzie musiał zadecydować w kwestii ekstradycji podejrzanego do Niemiec.

Wołodymyr Z. jest instruktorem nurkowania. Według niemiecki śledczych to właśnie on z pokładu jachtu użytego przez grupę dywersyjną opóścił się w głębinę Morza Bałtyckiego i założył ładunki wybuchowe, które uszkodziły rosyjski gazociąg.

Adwokat zatrzymanego Tymoteusz Paprocki uznał, że “mając na uwadze pełnowymiarową wojnę na Ukrainie i fakt, że właścicielem Nord Stream jest spółka rosyjska Gazprom, która finansuje te działania, obrona na dzisiaj nie widzi jakichkolwiek możliwości postawienia zarzutu komukolwiek, kto w tych działaniach uczestniczył” – zacytował Rmf24.pl. Jednocześnie twierdził, że nie wie czy jego klient faktycznie wysadził rurociąg.

Wołodymy Z. jest kolejnym zatrzymanym, domniemanym członkiem grupy dywersyjnej, która miała przeprowadzić głośna akcję na Morzu Bałtyckim. Serhij Kuzniecow został zatrzymany 21 sierpnia na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania na kempingu w pobliżu nadmorskiego włoskiego Rimini, gdzie spędzał wakacje z rodziną. Niemieccy śledczy podejrzewają Kuzniecowa o koordynowanie akcji sabotażu. Podczas pierwszego przesłuchania zaprzeczył on jakiemukolwiek udziałowi w sabotażu, potwierdzając jednocześnie, że służył w ukraińskim wojsku w stopniu kapitana.

Dotychczasowe ustalenia niemieckich śledczych sugerują, że wysadzenia gazociągu Nord Stream dokonał grupa ukraińskich nurków. Na podstawie fałszywych dokumentów grupa ta wynajęła jacht “Andromeda” i właśnie z niego dokonała zaminowania, a następnie wysadzenia trzech z czterech nitek gazociągu przebiegającego po dnie Morza Bałtyckiego.

Niemieccy śledczy twierdzą, że materiały wybuchowe podłożyło sześciu nurków, którzy mieli zostać przeszkoleni w Polsce. Badali też ślad furgonetki z polskimi numerami rejestracyjnym, jaka miała zaopatrywać grupę domniemanych sabotażystów.

Przypomnijmy, że w sierpniu 2024 r. “Wall Street Journal” napisał, iż wysadzenia nitek gazociągu Nord Stream dokonała grupa Ukraińców na rozkaz ówczesnego głównodowodzącego Sił Zbrojnych Ukrainy, gen. Walerego Załużnego.

Niemieckie media już wcześniej podawały, że Wołodymyr Z. przebywał w Polsce, ale zdążył wyjechać na Ukrainę. Wspomniane informacje potwierdziła polska prokuratura, argumentując, że Niemcy nie wprowadziły jego nazwiska do bazy danych osób poszukiwanych w odpowiednim czasie. Przedstawiciel kanclerii ówczesnego prezydenta Polski Andrzeja Dudy nazwał te stwierdzenia “bezpodstawnymi incynuacjami”.

Przypomnijmy, że w sierpniu 2024 r. “Wall Street Journal” napisał, iż wysadzenia nitek gazociągu Nord Stream dokonano na rozkaz ówczesnego głównodowodzącego Sił Zbrojnych Ukrainy, gen. Walerego Załużnego.

rmf24.pl/kresy.pl

 

Tagi: , , , ,
forma płatności