Prezydent Karol Nawrocki oddał hołd Sergiuszowi Piaseckiemu podczas ceremonii pogrzebowej na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Pisarz i żołnierz, który całe życie walczył z komunizmem, został po latach sprowadzony z Wielkiej Brytanii i pochowany na polskiej ziemi.

W poniedziałek na Wojskowych Powązkach w Warszawie odbył się pogrzeb śp. Sergiusza Piaseckiego. W uroczystości uczestniczył prezydent Karol Nawrocki.

„Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy życiorysu i literatury Sergiusza Piaseckiego po to, aby mówić prawdę o bolszewizmie, o systemie komunistycznym, o tym jakim zagrożeniem dla Polski i dla całej Europy jest postsowiecka, neoimperialna Rosja” – powiedział prezydent.

Nawrocki przypomniał, że Piasecki już jako młody człowiek zetknął się z bolszewizmem i komunizmem. – „Wiedział, że to system antywartości, zła, kłamstwa, pogardy do drugiego człowieka i swojego zdania nie zmienił aż do swojej śmierci” – zaznaczył.

Piasecki brał udział w wojnie polsko–bolszewickiej w 1920 roku. Po wojnie, nie mając perspektyw, zszedł na złą drogę. „Naprzeciw wyszedł II Oddział Sztabu Generalnego Wojska Polskiego chcący wykorzystać jego wyjątkowe talenty. Został oficerem polskiego wywiadu wojskowego, żołnierzem polskiego wywiadu wojskowego i jak pisali jego zwierzchnicy: był brawurowy, odważny, potrafił na polsko–sowieckim pograniczu wykonywać swoje zadania dla wolnej Rzeczypospolitej” – mówił Karol Nawrocki.

Prezydent zwrócił uwagę, że później Piasecki popadł w konflikt z prawem – został skazany na śmierć, a wyrok zamieniono mu na 15 lat więzienia. Odbywał karę w najcięższym zakładzie karnym II RP – na Świętym Krzyżu.

„Tam przyszedł Damaszek. Damaszek Sergiusza Piaseckiego, który czytał Pismo Święte, nauczył się pięknego literackiego języka polskiego na skrawkach papieru. Napisał najpierw powieść Piąty etap, a potem Kochankę Wielkiej Niedźwiedzicy, która dała mu wolność” – wspominał prezydent.

Po wyjściu na wolność Piasecki dołączył do środowiska literackiego. Gdy wybuchła II wojna światowa, ponownie stanął do walki. „Gdy w 1939 roku przyszło bronić Rzeczypospolitej Sergiusz Piasecki był tam, gdzie być powinien. Jako ochotnik Wojska Polskiego bronił granic Rzeczypospolitej, a w czasie całej II wojny światowej był częścią największej podziemnej armii świata – Armii Krajowej, wykonując wyroki śmierci na zdrajcach, na kolaborantach, na prawdziwych kryminalistach, którzy chcieli zniszczyć do końca Rzeczypospolitą” – podkreślił Nawrocki.

W 1944 roku Piasecki, zdając sobie sprawę z zagrożenia, jakie niesie komunizm, zdecydował się na emigrację. „Z przymusu zdecydował się na emigrację, zostając jednym z najwybitniejszych polskich emigracyjnych pisarzy” – zaznaczył prezydent.

„W tym czasie to nie pistolet był jego bronią, ale właśnie pióro i sprawność opisu tego, czym jest system komunistyczny” – dodał.

Prezydent zaznaczył, że Piasecki żył w skromności, a jego pogrzeb w 1964 roku w Wielkiej Brytanii był bardzo prosty. Dlatego podziękował rodzinie pisarza – synowi Władysławowi Tomaszewiczowi i wnuczce Ewie Tomaszewicz – a także pracownikom IPN za zaangażowanie w sprowadzenie szczątków Sergiusza Piaseckiego do Polski.

Dotychczas jego grób znajdował się na Borough Cemetery w Hastings. Ekshumacji i przeniesienia prochów do Warszawy podjęło się Biuro Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN we współpracy z rodziną.

Czytaj także: Komunistów bił gdzie chciał i jak chciał

Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy

prezydent.pl / Kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności