Rząd Litwy zatwierdził w środę projekt zmian w przepisach dotyczących lotnictwa i sił zbrojnych, które mają umożliwić siłom zbrojnym szybszą i łatwiejszą neutralizację dronów.

Nowelizację przygotowało miejscowe Ministerstwo Obrony. Poprawki umożliwiają delegowanie uprawnień do zakazie ruchów i obiektów w powietrzu. Dotychczas automatyczne zestrzeliwani zidentyfikowanych jako uzbrojone obiektów było możliwe w strefach objętych wcześniej zakazem lotów. „Będziemy mieli kolejny mechanizm ustanawiania stref zamkniętych – nie w ciągu kilku dni, ale w ciągu kilku minut” – skomentował cel zmian przepisów wiceminister obrony Karolis Aleksa, którego zacytował portal LRT.

Każdy statek powietrzny, który otrzyma powiadomienie o aktywowanej strefie ograniczonego ruchu, będzie zobowiązany do jej natychmiastowego opuszczenia. Przewoźnicy będą mogli otrzymać informację o ustanowieniu takie strefy nawet na minimum 10 minut przed jej aktywacją.

Posunięcie to nastąpiło po serii “regionalnych incydentów z udziałem dronów i odzwierciedla to, co ministerstwo określiło jako rosnącą potrzebę stworzenia szybszych i skuteczniejszych warunków do użycia siły zbrojnej”, jak napisano na portalu LRT.

Nowe pracoedury mają być stosowane „tylko wtedy, gdy istnieje absolutna konieczność wojskowa, z zachowaniem wszelkich możliwych środków ostrożności w celu uniknięcia poważnych szkód dla ludzi lub mienia” – zapewnił litewskie Ministerstwo Obrony.

W nocy 10 września polską przestrzeń powietrzną miało naruszyć ponad 20 obiektów, z których część zestrzelono przy udziale holenderskich F-35. Premier Donald Tusk poinformował w Sejmie o 19 potwierdzonych przypadkach, podkreślając, że operacja trwała całą noc.

W związku z incydentami Polska uruchomiła Artykuł 4 NATO, przewidujący konsultacje sojuszników w przypadku zagrożenia integralności terytorialnej, niezależności politycznej lub bezpieczeństwa państwa członkowskiego. Premier Donald Tusk odbył rozmowy z przywódcami europejskimi, którzy przedstawili propozycje wsparcia w zakresie obrony powietrznej Polski.

Szef Sztabu Generalnego WP gen. Wiesław Kukuła potwierdził, że Polska otrzymała ostrzeżenie od strony białoruskiej. „Białorusini nas uprzedzali, że przez ich przestrzeń powietrzną w naszym kierunku zmierzają drony” – powiedział. Zaznaczył, że współpraca była zaskakująca, zważywszy na eskalację napięcia na granicy lądowej. „Ale nie odrzuciliśmy jej” – dodał. Według generała Polska przekazała wzajemnie Białorusi informacje o obiektach zmierzających w ich stronę.

Solidarność z Polską wyraziły niektóry kraje NATO. Holandia zapowiedziała rozmieszczenie wschodniej Polsce systemów Patriot, NASAMS, systemów antydronowych oraz 300 żołnierzy. Według zapowiedzi sprzęt i personel mają pojawić się w grudniu i będą współdziałać z polskimi jednostkami.  Wielka Brytania zwiększyła liczbę dyslokowanych do Polski myśliwców.

W czasie ingerencji prezydent USA Donald Trump zignorował pytanie dziennikarskie o nie. Wkrótce po zakończeniu rozmowy z prezydentem Polski, amerykański przywódca zamieścił enigmatyczny wpis na należącym do niego portalu społecznościowym Truth Social: “Co jest z Rosją, która narusza polską przestrzeń powietrzną dronami? No to jedziemy!”. Następnie twierdził, że do wlecenie dronów mogło dojść przez “pomyłkę”.

lrt.lt/kresy.pl

 

Tagi:
forma płatności