Znany z radykalnego liberalizmu i swoistej terapii szokowej jaką zaaplikował swojemu krajowi, prezydent Argentyny Javier Milei zapowiedział pewną zmianę kursu.
Milei ogłosił w poniedziałek plany zwiększenia wydatków na emerytury, opiekę zdrowotną, edukację i świadczenia dla osób niepełnosprawnych w 2026 roku, co stanowi przełom po prawie dwóch latach bolesnych cięć budżetowych, odkąd przejął władzę w południowoamerykańskim państwie, jak ocenia informująca we wtorek o sprawie France24.
„Najgorsze już za nami” – powiedział Milei w telewizyjnym wystąpieniu poświęconym projektowi budżetu na 2026 rok. France24 podkreśliła, że nastąpiło osiem dni po tym, jak jego partia prezydenta poniosła klęskę w wyborach do władz regionu Buenos Aires.
Liberalny przywódca podkreślił, że bez względu na zwiększenie pewnych wydatków, równowaga budżetowa ciągle pozostaje głównym celem polityki Milei. Obawia się on osunięcia kraju „z powrotem w otchłań niekontrolowanej inflacji”.
Francuska telewizja twierdzi, że obozowi Milei szkodzą nie tylko koszty społeczne polityki finansowego zaciskania pasa, ale też narastające podejrzenia o korupcję. W centrum zainteresowania znalazła się siostra i współpracowniczka, Karina Milei, powiazana ze spółką, która otrzymała część kontraktów państwowych na usługi medyczne dla osób niepełnosprawnych.
Kampania wyborcza przed wyborami regionalnymi była trudna dla prezydenta. W czasie jednego z wieców został obrzony kamieniami przez przeciwników.
W swoim wystąpieniu zadeklarował Milei zapowiedział zwiększenie finansowania emerytur o 5 proc. ponad poziom inflacji, wydatków budżetowych na opiekę zdrowotną o 17 proc., na edukację o 8 proc., a na renty inwalidzkie o 5 proc.
Czytaj także: Rząd Javiera Milei wywiózł argentyńskie rezerwy złota za granicę
france24.com/kresy.pl
































