Podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Anna Radwan-Röhrenschef w rozmowie z TOK FM zestawiła mieczyk Chrobrego z symboliką banderowską. Słowa polityk wywołały krytykę, zwłaszcza w kontekście dyskusji o dotyczącej penalizacji propagowania symboliki OUN-UPA.
W audycji radia TOK FM podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych z ramienia Polski 2050 Anna Radwan-Röhrenschef odniosła się do kwestii obecności symboliki historycznej w przestrzeni publicznej. W swojej wypowiedzi zestawiła używany przez środowiska narodowe mieczyk Chrobrego z flagami i emblematami Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów oraz Ukraińskiej Powstańczej Armii.
Radwan-Röhrenschef, odnosząc się do reakcji społecznych na pojawiającą się banderowską symbolikę, stwierdziła, że część środowisk prawicowych reaguje przesadnie. Oskarżyła je o „histerię antyukraińską”.
W dalszej części rozmowy odniosła się do inicjatywy ustawodawczej dotyczącej penalizacji propagowania ideologii OUN-UPA. Sugerowała, że prezydent Instytutu Pamięci Narodowej Karol Nawrocki, przygotowując projekt regulacji, miał dopisać do niej również symbol mieczyka Chrobrego.
Deklaracja ta została odebrana jako stawianie znaku równości pomiędzy symboliką środowisk narodowych a znakami używanymi przez formacje odpowiedzialne za zbrodnie na Polakach.
W studiu był również obecny Wojciech Machulski, przedstawiciel Konfederacji, który domagał się przeprosin za porównanie.
🇺🇦🇵🇱
Minister Anna Radwan-Röhrenschef z Polski 2050 zasugerowała, by do zakazu eksponowania na terenie RP symboli banderowskich, proponowanego przez @NawrockiKn dorzucić „mieczyk Chrobrego” związany z @RuchNarodowy i przedwojenną endecją. pic.twitter.com/Kblchpg7DN— WarNewsPL (@WarNewsPL1) August 30, 2025
Zobacz też: Zalewski usprawiedliwia używanie banderowskich barw: „Banderyzm nie jest problemem” [+VIDEO]
Prezydent Karol Nawrocki ogłosił inicjatywę ustawodawczą przewidującą wpisanie do polskiego Kodeksu karnego przepisu zrównującego symbole banderowskie z nazistowskimi i komunistycznymi. Prezydent dodał, że projekt obejmuje także inne zmiany, w tym wydłużenie okresu ubiegania się o polskie obywatelstwo z trzech do dziesięciu lat oraz podwyższenie kary za nielegalne przekroczenie granicy do pięciu lat pozbawienia wolności. Zapowiedź ta wywołała falę komentarzy na Ukrainie. Ukraiński portal Europejska Prawda, powołując się na źródła w tamtejszej dyplomacji, poinformował, że Kijów uprzedził Warszawę o możliwej reakcji, jeśli polski Sejm przyjmie takie prawo.
Kresy.pl/TOK FM






























