Niemcy zatwierdziły rekordowe wydatki  na obronność, a kanclerz Friedrich Merz zapowiedział budowę największej potęgi militarnej Europy. Eksperci ostrzegają jednak, że plany te są uzależnione od surowców przetwarzanych w Chinach, które kontrolują ponad 50 proc. globalnego przerobu wielu kluczowych minerałów i wprowadziły ograniczenia eksportowe.

Pod koniec lipca niemiecki rząd zatwierdził projekt budżetu na przyszły rok przewidujący najwyższe dotąd wydatki inwestycyjne w infrastrukturę i obronność. Budżet obronny ma wzrosnąć z 62,4 mld euro do 82,7 mld euro w 2026 r. Kanclerz Friedrich Merz zapowiada rozbudowę Bundeswehry do rangi wiodącej potęgi militarnej w Europie, a nowy impuls wydatkowy ma równocześnie pobudzić gospodarkę, która w ostatnich 2 latach pozostawała w stagnacji. W analizach przywoływanych przez Politico podkreślono jednak, że realizacji tych planów zagraża zależność europejskiego i amerykańskiego sektora obronnego od surowców kontrolowanych przez Chiny.

Według Federalnego Związku Przemysłu Niemieckiego (BDI) do kluczowych elementów nowoczesnych systemów wojskowych należą m.in. pierwiastki ziem rzadkich (neodym, dysproz) oraz wolfram, grafit, tytan i magnez o wysokiej czystości. Zasilają one radary, silniki elektryczne, stateczniki rakiet, celowniki termowizyjne i napędy dronów. BDI wskazuje, że UE importuje 95 proc. strategicznych surowców, z czego 90 proc. pochodzi spoza Unii, a w Niemczech krajowe przetwórstwo praktycznie nie istnieje. Chiny kontrolują ponad 50 proc. światowego przetwórstwa wielu kluczowych minerałów, a w przypadku części o największym znaczeniu dla obronności, w tym galu i germanu, nawet 86 proc.

W kwietniu Pekin wprowadził ograniczenia eksportowe dotyczące sześciu ciężkich metali ziem rzadkich, w tym magnesów wykorzystywanych w dronach, samochodach i pociskach. Później zaostrzono wymogi dokumentacyjne wobec firm importujących metale ziem rzadkich i magnesy, domagając się m.in. zdjęć produktów i linii produkcyjnych. W reakcji ceny niektórych materiałów gwałtownie wzrosły — w przypadku samaru nawet sześćdziesięciokrotnie. Wiosną doszło do wstrzymań produkcji w części europejskich fabryk komponentów motoryzacyjnych; BMW zgłaszało zakłócenia u dostawców, Mercedes-Benz rozważał strategie zabezpieczenia dostaw, a Suzuki Motor zawiesiło produkcję modelu Swift z powodu niedoboru podzespołów. Niemieckie ministerstwo gospodarki przyznało, że surowce stanowią zagrożenie dla sektora obronnego, wskazując na opóźnienia i wzrost kosztów w zachodnich firmach zbrojeniowych w wyniku chińskich ograniczeń.

Jakob Kullik z Uniwersytetu Technicznego w Chemnitz, ekspert ds. pierwiastków ziem rzadkich, ocenił: „Jeśli materiały pochodzące z Chin nagle przestaną być dostępne, może to położyć kres naszym planom dotyczącym przemysłu obronnego”. Wskazał także: „Z makroekonomicznego punktu widzenia jest to poważne ryzyko — bez wątpienia” oraz „Wszystkie kraje korzystające z tych technologii — Francja, Hiszpania, Wielka Brytania — opierają się na tych samych łańcuchach dostaw, które prowadzą do Chin”. Dodał: „Nie mamy państwowych zapasów, w przeciwieństwie do gazu czy ropy naftowej”.

Plany rządu federalnego przewidują zwiększenie wydatków na obronność do 3,5 proc. PKB do 2029 r., co oznacza przekroczenie 150 mld euro. Modernizacja Bundeswehry ma być finansowana m.in. programem pożyczkowym o wartości 400 mld euro. Jak wskazuje Politico, zamówienia na pojazdy wojskowe sięgają czterocyfrowej liczby, przyspiesza produkcja pocisków, a popyt na amunicję rośnie; firmy zbrojeniowe modernizują zakłady i wznawiają wygaszone linie produkcyjne.

Zobel, posłanka do Bundestagu i członkini komisji ds. gospodarczych, stwierdziła, że bez bezpiecznych łańcuchów dostaw nie ma wiarygodnego odstraszania. Poparła tworzenie krajowych rezerw krytycznych surowców, nazywając je rozwiązaniem krótkoterminowym: „Rezerwy strategiczne mają sens w czasach kryzysu, ale każde zapasy są ograniczone. Jeśli chcemy prawdziwej odporności, musimy wprowadzić zmiany strukturalne”. Zobel zaapelowała o reaktywację własnych zasobów, wskazując na niewykorzystane złoża litu i opór wobec krajowego górnictwa, oraz podkreśliła: „Zeitenwende musi znaleźć odzwierciedlenie w naszym myśleniu”.

W komentarzach eksperckich i branżowych akcentowana jest potrzeba wyjścia poza poleganie wyłącznie na sile rynku oraz skuteczniejszego egzekwowania unijnych założeń dotyczących surowców krytycznych. Zdaniem rozmówców Politico, zarówno w UE, jak i w Niemczech, dotychczas „całkowicie zaniedbano” wysiłki na rzecz budowy odporności w dostępie do metali kluczowych dla obronności.

Może Cię zainteresować: Młodzi Niemcy coraz chętniej wstępują do Bundeswehry. Odnotowano wzrost o 28 proc.

Czytaj: Niemcy chcą odbudować rezerwy. Wprowadzają dobrowolną służbę wojskową

Kresy.pl/politico.eu

Tagi: , , , ,
forma płatności