Zaprzysiężenie nowego polskiego prezydenta wywołało negatywne reakcje w niemieckich mediach, które przewidują kryzys w podzielonym ideologicznie rządzie, a także pogorszenie stosunków między Warszawą a Berlinem.
Według dziennika „Sueddeutsche Zeitung” – Nawrocki nie pozostawił wątpliwości, że rząd Tuska uważa za przeciwnika i zamierza podczas swojej prezydentury wspierać powrót Prawa i Sprawiedliwości do władzy. Gazeta oceniła, że prezydent wspierany przez PiS „nie ma ambicji reprezentowania wszystkich Polaków” i nie zamierza konstruktywnie współpracować z koalicją rządową dla dobra kraju. „Nawrocki chce reprezentować tych, którzy myślą tak jak on i jego partia. W logice PiS tylko oni są prawdziwymi i patriotycznymi Polakami” – stwierdzono w „SZ”.
„Bild” ocenił, że zaprzysiężenie Nawrockiego nie jest korzystne ani dla Tuska, ani dla Berlina, ani dla Brukseli. Przypomniał, że w kampanii wyborczej Nawrocki głosił „antyniemieckie hasła”, domagał się od Niemiec reparacji wojennych i określał Tuska jako „niemieckiego agenta”. Według tabloidu „trudno spodziewać się większej harmonii w relacjach polsko-niemieckich”, podobnie jak miało to miejsce podczas dziesięcioletniej prezydentury Andrzeja Dudy. Tabloid podkreślił jednocześnie, że mimo licznych sporów wewnętrznych, w Polsce panuje zgoda co do konieczności wzmacniania sił zbrojnych, ze względu na postrzegane zagrożenie ze strony Rosji.
Przeczytaj również: Tuż przed zaprzysiężeniem Nawrockiego Tusk mówił o „smutnym dniu” dla Polski
„Frankfurter Allgemeine Zeitung” podkreślił, że „Nawrocki nie będzie łatwym partnerem ani dla Polski, ani dla Niemiec, ani dla Unii Europejskiej, ani dla Ukrainy”. W opinii gazety rząd Tuska będzie musiał współpracować z prezydentem, który jest „całkowicie nieprzewidywalny”. Zwycięstwo Nawrockiego w wyborach, według „FAZ”, pogłębiło kryzys w ideologicznie podzielonej koalicji rządzącej. Redakcja wskazała, że wyborcy oczekują m.in. złagodzenia prawa aborcyjnego, reformy systemu opieki zdrowotnej, przywrócenia praworządności oraz rozliczenia przedstawicieli poprzedniego rządu, jednak „Tusk jak dotąd na tych polach niewiele zdołał osiągnąć”. Zaznaczono również, że Berlin „nie będzie miał łatwo” z nowym prezydentem, którego postawa według gazety opiera się na przekonaniu o wykorzystywaniu UE przez Niemcy przeciwko Polsce.
Tygodnik „Der Spiegel” odnotował, że w swoim przemówieniu inauguracyjnym Karol Nawrocki zajął konfrontacyjne stanowisko wobec Donalda Tuska. Zdaniem redakcji można się spodziewać, że nowy prezydent, określany jako eurosceptyk i zwolennik prezydenta USA Donalda Trumpa, będzie próbował zmienić kurs polityczny Polski.
Opisując rząd Tuska, „Der Spiegel” pisze o „mikrozarządzaniu zamiast wojny kulturowej” i „przekazie, że pompatyczny nacjonalizm PiS nie skraca kolejek do lekarza”. Według gazety w ten sposób premierowi Polski udało się zmobilizować nowych wyborców dwa lata temu. Dziennik zauważa, że w „Polsce narastało niezadowolenie, bo wiele obietnic reform nie zostało zrealizowanych”, a „obóz prawicowy skutecznie przedstawił wybory jako sprawę egzystencjalną dla polskości zagrożonej przez niemiecką hegemonię i imigrantów”.
Może Cię zainteresować: Nawrocki zapowiada ustawę o CPK: „Jutro złożę projekt”
Kresy.pl/Business Insider
































