Prezydent USA Donald Trump uznał, że bilans handlowy i warunki wymiany z Indiami skłaniają go do wprowadzenia wysokiego cła importowego na towary z tego państwa.
We wpisie zamieszczonym w poniedziałek na portalach społecznościowych Trump nazwał Indie “naszym przyjacielem”, uznał jednak, że “robiliśmy niewielki biznes z nimi, ponieważ ich cła są za wysokie”. Opisał te cła jako “jedne z najwyższych na świecie”. Napisał również o “najbardziej nieprzyjemnych”, pozataryfowych “barierach handlowych” jakie mają stosować Indie.
Amerykański prezydent wypomniał też Hindusom, że “zawsze kupowali znaczną większość swojego sprzętu wojskowego od Rosji i są, obok Chin największym nabywcom rosyjskich nośników energii, w czasie, gdy wszyscy chcą, aby Rosja zaprzestała zabijać na Ukrainie”.
Uznając taki stan za “niedobry” zapowiedział, że nałoży na Indie bazową stawkę cła importowego w wysokości 25 proc., “plus karę za powyższe”. Cło ma zacząć obowiązywać od 1 sierpnia.
Donald J. Trump Truth Social 07.30.25 08:09 AM EST pic.twitter.com/klfYpLsR0F
— Fan Donald J. Trump Posts From Truth Social (@TrumpDailyPosts) July 30, 2025
Na początku kwietnia prezydent USA ogłosił nałożenie bazowej stawki cła importowego na poziomie 10 proc. Jedak oprócz tego dodatkowe cła doatkowe stawki jakie nałożył ne część z państw świata. Już kilka dni po bombastycznym ogłoszeniu ceł importowych, Trump zawiesił większość z nich. Jednak okres tego zawieszenia upłynął 9 lipca.
Począwszy od tej daty prezydenta USA rozpoczął przywracanie ceł importowych na towary z poszczególnych państw, które wejdą w życie w sierpniu.
Kresy.pl































