Premier Malezji Anwar Ibrahim poinformował w poniedziałek, że walczące od czterech dni azjatyckie państwa zgodziły się na zawieszenie broni.

Pełniący obowiazki premiera Tajlandii Phumtham Wechayachai i premier Kambodży Hun Manet spotkali się w poniedziałek w oficjalnej rezydencji Anwara w Putrajayi, aby przeprowadzić negocjacje rozejmowe. „Widzieliśmy bardzo pozytywny rozwój i wyniki, które dobrze wróżą Kambodży i Tajlandii” – Anwar powiedział po rozmowach dziennikarzom, stojąc w towarzystwie szefów rządów skonfliktowanych państw.

Według słów gospodarza osiągnięcie przerwania walk nastąpiło nie tylko dzięki jego mediacji. Z przywódcami Kambodży i Tajlandii kontaktowali się także prezydent USA Donald Trump oraz przedstawiciel przywództwa Chińskiej Republiki Ludowej. Zgodnie z porozumieniem całkowite przerwanie walk miało wejść w życie w poniedziałek o godz. 16 czasu warszawskiego, jak podała Al Jazeera.

„To kluczowy pierwszy krok w kierunku deeskalacji i przywrócenia pokoju i bezpieczeństwa” – podkreslił Anwar. Hun Manet powiedział, że „odbyło się bardzo dobre spotkanie i osiągnięto bardzo dobry rezultat, który – mamy nadzieję – pozwoli natychmiast zakończyć walki, które pochłonęły wiele ofiar”.

W swoim wystąpieniu Phumtham, która przed negocjacjami w Malezji wyraziła wątpliwości co do szczerego podejścia Kambodży do negocjacji, powiedziała, że zawieszenie broni „zostanie pomyślnie przeprowadzone w dobrej wierze przez obie strony”.

„Stany Zjednoczone z zadowoleniem przyjmują deklarację zawieszenia broni między Kambodżą a Tajlandią ogłoszoną dziś w Kuala Lumpur” – skoentował sekretarz stanu Marco Rubio.

Jeszcze przed ogłoszeniem rozejmu w poniedziałek trwały walki.

Walki, jakie wybuchły w czwartek, uznane zostały za najpoważniejsze od 13 lat. W ich wyniku zginęło co najmniej 35 osób, a 270 tys. miekszańców pogranicza w obu państwach uciekło ze swoich domów. Obie strony oświadczyły, że działają w ramach samoobrony i wzywają przeciwną stronę do zaprzestania ognia. Starcia rozpoczęły się wczesnym rankiem w czwartek w pobliżu spornego obszaru świątyni Ta Moan Thom, jak podaliśmy już na naszym portalu.

Do najnowszych walk doszło po tym, jak w środę tajski żołnierz stracił prawą nogę w wyniku wybuchu miny, za co władze Tajlandii obwiniają Kambodżę. Trzech tajlandzkich żołnierzy zostało wcześniej rannych także w wyniku wybuchu miny podczas patrolu wzdłuż spornego obszaru granicznego do czego doszlo 16 lipca. Do granicznych starć doszło także w maju.

W 2011 r. kambodżańsko-tajlandzkie ostrzały artyleryjskie trwały przez tydzień. Od ponad wieku Tajlandia i Kambodża toczą spory o przebieg granicy o długości 817 km, która nie wszędzie jest delimitowana.

aljazeera.com/kresy.pl

 

 

Tagi: , , , , , , , ,
forma płatności