Manifestacja Ruchu Obrony Granic w Wałbrzychu została otoczona przez policję, która zażądała wylegitymowania wszystkich uczestników. Służby stwierdziły, że doszło do zakłócania ładu i porządku publicznego, a protest określono jako nielegalny.
W sobotę na Placu Magistrackim w Wałbrzychu zebrało się ok. 100 osób, żeby zaprotestować przeciwko nielegalnej migracji do Polski. Jak informował prezes ROG Robert Bąkiewicz, manifestacja przebiegała spokojnie i bez incydentów. Policja pilnująca porządku pod Ratuszem, po zakończeniu protestu okrążyła plac Magistracki szczelnym kordonem i legitymowała osoby biorące udział w zgromadzeniu. Rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji Marcin Świeży oświadczył, że zgromadzenie miało być nielegalne, a wobec organizatorów zostaną wyciągnięte konsekwencje prawne.
„W Wałbrzychu, po prawidłowo zwołanym zgromadzeniu, zostaliśmy otoczeni przez policję, która żądała wylegitymowania wszystkich uczestników. Policjanci twierdzili, że dopuściliśmy się zakłócania ładu i porządku publicznego. Oceniamy to jako kolejny przejaw represji wobec Ruchu Obrony Granic. W wyniku działań funkcjonariuszy zasłabł starszy uczestnik zgromadzenia – ponad 80-letni mężczyzna” – napisał Robert Bąkiewicz na portalu X.
Wałbrzych – złożyliśmy zawiadomienie do prokuratury o nadużyciu uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych, tj. z art. 231 § 1 Kodeksu karnego.
Czekamy na przyjazd prokuratora. https://t.co/31YoVG4raU
— Robert Bąkiewicz (@RBakiewicz) July 26, 2025
Bąkiewicz poinformował o złożeniu zawiadomienia do prokuratury o nadużyciu uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych, tj. z art. 231 § 1 Kodeksu karnego.
Policja pozostaje przy stanowisku, że zgromadzenie było nielegalne, ponieważ – jak przekazał rzecznik wałbrzyskiej komendy – nie zostało formalnie zgłoszone do Urzędu Miasta. „Nie zostało formalnie zgłoszone do Urzędu Miasta i nie ma formalnej zgody na organizację tego wydarzenia. Organizatorzy zostali o tym poinformowani, będziemy prowadzić w tej sprawie postępowanie. Osoby biorące udział w zgromadzeniu są legitymowane, mogą zostać wezwane np. w charakterze świadka” – powiedział funkcjonariusz.
Może Cię zainteresować: Sondaż: Polacy popierają działanie Ruchu Obrony Granic
Działalność ROG spotyka się z krytyką władz, zwłaszcza ze strony środowisk związanych z obecną koalicją rządzącą. Premier Donald Tusk, określa członków ruchu mianem „bojówkarzy”. Od 7 lipca rząd wprowadził wyrywkowe kontrole graniczne, zakazując obywatelskim patrolom prowadzenia działań bezpośrednio na granicy. Wszystkie przejścia na granicy z Niemcami uznano za obiekty infrastruktury krytycznej, co wiąże się m.in. z zakazem fotografowania, filmowania oraz używania dronów.
Inicjatywa może jednak liczyć na wsparcie ze strony obecnego prezydenta oraz prezydenta elekta. Andrzej Duda wyraził wdzięczność wobec obywateli, którzy zaangażowali się w patrole obywatelskie na zachodniej granicy kraju. Skrytykował zarazem rząd za brak reakcji na przypadki nielegalnego przekraczania granicy przez migrantów z terytorium Niemiec.
Prezydent elekt Karol Nawrocki komentując w Polsat News działalność patroli obywatelskich na polsko-niemieckiej granicy podziękował osobom biorącym udział w takich akcjach, w tym także Robertowi Bąkiewiczowi, który powołał do życia Ruch Obrony Granic (ROB) przed masową migracją do Polski.
Nawrocki zapowiedział, że po zaprzysiężeniu na prezydenta, czyli po 6 sierpnia, zwoła Radę Gabinetową w sprawie sytuacji na zachodniej granicy z Niemcami. Podkreślił, że będzie chciał poznać wszelkie dane statystyczne dotyczące nielegalnych migrantów. – „Sytuacja w moim uznaniu jest dramatyczna, nie będę wobec niej obojętny” – oświadczył.
Kresy.pl/walbrzych.naszemiasto































