Premier Donald Tusk znów uderza w PiS, Konfederację oraz osoby organizujące oddolne patrole przy granicy z Niemcami, zarzucając im, że – jako “bojówki” – “atakują” państwo polskie.
W odpowiedzi na działania niemieckich służb, które przerzucają do Polski migrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu, część obywateli zaczęła formować patrole przygraniczne. W środę premier ponownie określił te grupy mianem “bojówek”.
“Im bardziej państwo polskie odzyskuje kontrolę na granicach, tym mocniej jest atakowane przez PiS, Konfederację i ich bojówki. Wpierw wpuścili setki tysięcy migrantów z Azji i Afryki, zarabiając na wizach, a teraz próbują sparaliżować naszą Straż Graniczną. Nie pozwolimy na to” – napisał premier Donald Tusk.
Im bardziej państwo polskie odzyskuje kontrolę na granicach, tym mocniej jest atakowane przez PiS, Konfederację i ich bojówki. Wpierw wpuścili setki tysięcy migrantów z Azji i Afryki, zarabiając na wizach, a teraz próbują sparaliżować naszą Straż Graniczną. Nie pozwolimy na to.
— Donald Tusk (@donaldtusk) July 2, 2025
Po kilku dniach nacisku ze strony opozycji i części mediów, Donald Tusk ogłosił we wtorek, że od 7 lipca Polska wprowadzi tymczasowe kontrole na granicach z Niemcami i Litwą.
Tusk uzasadnił czasowe przywrócenie kontroli na granicy z Litwą nieszczelnością jej własnej granicy z Białorusią oraz wzrostem nielegalnej migracji organizowanej przez Moskwę i Mińsk, która kieruje się przez Litwę do Polski. Do decyzji Donalda Tuska odnieśli się litewski minister spraw wewnętrznych oraz kanclerz Niemiec.
Kresy.pl




























