Przez kolejne trzy tysiące lat nikt nie zbudował podobnej twierdzy. Kim byli mieszkańcy Góry Zyndrama?

Wśród zielonych wzgórz Beskidu Sądeckiego, nad wsią Maszkowice niedaleko Łącka, wznosi się Góra Zyndrama. To właśnie tutaj znajduje się jedna z najstarszych kamiennych warowni w Europie Środkowej. Kto ją zbudował?

Pierwsze badania na Górze Zyndrama rozpoczęto już w latach 60. XX wieku, jednak miejsce to nie ujawniło wówczas wszystkich swoich tajemnic. Prace wznowiono w 2009 roku, ale przełom nastąpił dopiero w 2015 roku. Wówczas zespół archeologów z Uniwersytetu Jagiellońskiego pod kierunkiem dr. hab. Marcina Przybyły odsłonił fragmenty monumentalnego kamiennego muru. Ufortyfikowana osada, datowana na około 1750 rok p.n.e., od razu wzbudziła duże zainteresowanie – nie tylko ze względu na swój wiek, lecz przede wszystkim na wyjątkowy charakter zabudowy.

Mur jak w greckich Mykenach

Mur wzniesiono według starannie opracowanego planu, z wykorzystaniem różnych materiałów budowlanych – starannie dobranych piaskowców i dużych, naturalnych otoczaków. Mógł mieć długość nawet 140 metrów i na ziemiach dzisiejszej Polski nie miał wówczas odpowiedników. Do osady prowadziło prawdopodobnie kilka wejść; jedno z nich – wąski korytarz o długości nieco ponad dwóch metrów – zostało odkryte właśnie w 2015 roku.

Dawne wejście do twierdzy, fot. Maszko78, lic. CC BY-SA 4.0, Wikipedia.

Podobne konstrukcje znane są niemal wyłącznie na obszarze południowej Europy – w rejonie Bałkanów, Italii czy Istrii. Ten fakt skłania badaczy do przypuszczenia, że fortyfikacja powstała dzięki przybyciu tajemniczej grupy osadników z południa. Czy byli to uciekinierzy? A może dobrowolni pionierzy, którzy szukali nowego miejsca na północ od Karpat?

Burzliwe losy osady

Osada na Górze Zyndrama funkcjonowała przez około 200 lat. Mieszkało w niej maksymalnie kilkaset osób. Domy były rozlokowane wzdłuż muru obronnego. Budynki miały powierzchnię kilkudziesięciu metrów kwadratowych i często podzielone były na mniejsze izby. Ściany wznoszono z plecionki oblepionej gliną, niekiedy na kamiennych podwalinach, a dachy pokrywała słoma lub trzcina.

Dzieje tamtej osady z pewnością nie były spokojne. Najstarszy okres jej funkcjonowania, w którym powstały imponujące kamienne fortyfikacje, zakończył się gwałtownie – wielkim pożarem. Po zniszczeniach przystąpiono do gruntownej przebudowy umocnień. Jednak około 1650 roku p.n.e. ponownie wybuchł pożar, który strawił domy wzniesione po wcześniejszej odbudowie. Na ich miejscu powstały nowe zabudowania – nieco większe, usytuowane dalej od muru, który w tym czasie zaczął już stopniowo się rozpadać.

Zabytki znalezione w trakcie wykopalisk – fragmenty ceramiki, bursztynowe paciorki, brązowe ozdoby czy figurki zwierząt (np. dwie gliniane figurki przypominające świnki) – wskazują na rozległe kontakty osadników z obszarami dzisiejszej Słowacji, Rumunii i Chorwacji. Dekoracje ceramiki oraz technika budowy fortyfikacji przypominają rozwiązania znane z cywilizacji mykeńskiej. To dlatego Górę Zyndrama zaczęto nazywać „Mykenami Północy”.

Potężna kultura, która handlowała z Odyseuszem

Archeolodzy wiedzą już, że mieszkańcy Góry Zyndrama należeli do kultury Otomani-Füzesabony – jednej z najbardziej rozwiniętych cywilizacji wczesnej epoki brązu, funkcjonującej w latach ok. 2150–1350 p.n.e. Jej zasięg obejmował tereny dzisiejszej wschodniej Słowacji, północno-wschodnich Węgier, zachodniej Rumunii, Zakarpacia oraz południowo-wschodniej Polski – w tym Trzcinicę i właśnie Górę Zyndrama.

Społeczność ta wyróżniała się wysokim poziomem organizacji i zaawansowaniem technologicznym. Osady budowano planowo, często otaczając ich centra monumentalnymi fortyfikacjami z kamienia lub ziemi. W strukturze grodów wyraźnie wydzielano akropole, zamieszkiwane przez elity, podczas gdy pozostała ludność osiedlała się w niższych partiach osiedli. Zabudowa była uporządkowana, wznoszona według przemyślanego układu przestrzennego.

Góra Zyndrama z lotu ptaka, fot. Joanna Jędrysik and Marcin S. Przybyła, lic. CC BY-SA 4.0, Wikipedia.

Jednym z filarów tej cywilizacji był rozwój rzemiosła – zwłaszcza metalurgii. Archeolodzy badający jej twierdze odkryli ślady warsztatów zajmujących się obróbką brązu, złota i srebra. Mieszkańcy utrzymywali rozległe kontakty handlowe – od Bałkanów po świat egejski i anatolijski. Naczynia zdobili geometrycznymi ornamentami i wypalali w wysokiej temperaturze, co zapewniało ich trwałość i wysoką jakość.

Kultura Otomani-Füzesabony odegrała rolę kulturowego pośrednika, przekazując impulsy i wzorce z egejsko-anatolijskiego świata dalej na północ – aż po tereny dzisiejszej Małopolski. Co ważne, kultura ta nie była związana z żadnym konkretnym plemieniem – była zjawiskiem kulturowym i cywilizacyjnym, obejmującym prawdopodobnie ludy o różnym pochodzeniu.

Przez 3000 lat nikt nie zbudował czegoś podobnego

Nie wiadomo, dlaczego osada została porzucona przez swoich twórców. Archeolodzy sugerują, że miało to miejsce około 1500 r. p.n.e. Po odejściu mieszkańców – na ile możemy to dziś stwierdzić – przez blisko 3000 lat na ziemiach dzisiejszej Polski nie powstało nic, co mogłoby się równać tej budowli.

Czytaj też: Piastowski skarb ze Słuszkowa? Ktoś ukrył w ziemi królewski majątek: pierścienie z XI wieku i dwadzieścia tysięcy monet 

Sama Góra była później wielokrotnie zasiedlana. Około 500 lat po odejściu pierwszych mieszkańców pojawiła się tu nowa społeczność, która wykorzystała ruiny starej warowni, budując domy wokół centralnego placu. Kolejni osadnicy pojawiali się tu jeszcze przez niemal tysiąc lat, aż do około 50 r. p.n.e. Od tego czasu Góra pozostawała niezasiedlona.

Góra Zyndrama, rekonstrukcja wyglądu osady z najstarszej fazy, JJ Maszko, lic. CC BY-SA 4.0, Wikipedia.

Dziedzictwo zaklęte w kamieniu

Dzięki badaniom prowadzonym przez kilkanaście ostatnich lat Góra Zyndrama zyskała miano jednej z najważniejszych prehistorycznych lokalizacji w Polsce. Gmina Łącko, doceniając znaczenie stanowiska, wykupiła teren, a obecnie przygotowuje się do jego zagospodarowania. W planach jest budowa punktu widokowego, z którego będzie można podziwiać wykopaliska i fortyfikacje, oraz stworzenie nowoczesnej ekspozycji w Centrum Kultury w Łącku.

Dziś Góra Zyndrama jest miejscem, które warto odwiedzić nie tylko z powodu pięknych widoków na dolinę Dunajca. To także punkt na mapie Małopolski, który pozwala przenieść się w czasie do epoki, gdy w tej części Europy zaczęto budować pierwsze kamienne warownie. Wciąż wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi: kim byli ci ludzie? Skąd przybyli? I dlaczego wybrali właśnie to miejsce?

Kresy.pl / IA UJ / Forteca Maszkowice

Czytaj też: Takie odkrycia zdarzają się raz na stulecie. Archeolodzy potwierdzili autentyczność „Wenus z Kołobrzegu”

Tagi: , , ,
forma płatności